Trzydrzwiowe hatchbacki rzadsze od Maserati i Bentleya, czyli ginący gatunek

Na naszych oczach umiera właśnie kolejny rodzaj nadwozia, który niegdyś cieszył się sporą popularnością. Trzydrzwiowe hatchbacki znikają z ofert kolejnych producentów, a te, które pozostały jeszcze w salonach sprzedaży, to prawdziwa rynkowa awangarda. W zeszłym roku na przykład, sprzedało się więcej aut Bentleya od… trzydrzwiowego Hyundaia i20.

Trzydrzwiowy hatchback był niegdyś podstawowym nadwoziem, jakie oferowali producenci samochodów. Volkswagen Golf, Ford Ka, Toyota Corolla, Nissan Sunny… Wybór był ogromny. Jeszcze dwie dekady temu to właśnie taką odmianę oferowano klientom w pierwszej kolejności, później dopiero decydując się na wariant z drugą parą drzwi – jak w przypadku pierwszej generacji Audi A3.

Realia rynkowe jednak w ostatnim czasie się diametralnie zmieniły, a czas brutalnie zweryfikował użyteczność trzydrzwiowych hatchbacków. Tak, jak pod koniec XX wieku naturalnie wyginęły trzydrzwiowe sedany i kombi (popularne niegdyś np. w Wielkiej Brytanii), tak i podobny los spotyka właśnie ostatnie niedobitki po hatchbackach z jedną parą drzwi.

Jeszcze 10 lat temu producenci próbowali ratować pozycję trzydrzwiowych hatchbacków poprzez nazywanie ich modnym ostatnio terminem “coupe”. Takie marki, jak Renault czy Kia, nadawały takim autom bardziej sportowe kształty i ciekawszy design, jednak na dłuższą metę – także i ten zabieg okazał się niewystarczający.

Bohater dzisiejszego tekstu przegrał w starciu z bardziej praktycznymi hatchbackami z pięcioma drzwiami, które przejęły sukcesywnie rolę podstawowego nadwozia w gamie. O werdykcie przesądził nikt inny, jak nabywcy. Liczby mówią same z siebie.

SAMAR opublikował właśnie ciekawe statystyki na temat sprzedaży trzydrzwiowych hatchbacków w Polsce w zeszłym, 2018 roku. Pokazują one dobitnie, do jak niskiego poziomu spadło zainteresowanie dwubryłowymi samochodami z jedną parą drzwi.

  1. Fiat 500: 1892
  2. Skoda Citigo: 1716
  3. Mini: 462
  4. Volkswagen up!: 244
  5. Toyota Yaris: 141
  6. Opel Corsa: 125
  7. Opel Adam: 113
  8. Ford Fiesta: 100
  9. Volkswagen Beetle: 81
  10. Toyota Aygo: 67
  11. Alfa Romeo MiTo: 51
  12. BMW serii 1: 27
  13. DS 3: 22
  14. Seat Mii: 19
  15. Volkswagen Golf: 13
  16. Opel GTC: 11
  17. Peugeot 208: 11
  18. Kia pro_cee’d: 6
  19. Seat Leon SC: 6
  20. Hyundai i20 Coupe: 2

Jak widać, w miarę przyzwoicie zainteresowanie takimi pojazdami utrzymuje się jeszcze jedynie w segmencie najmniejszych pojazdów. Im dalej jednak w las, tym sytuacja wygląda coraz gorzej. Ponad połowę przedstawionych w zestawieniu samochodów w 2018 roku kupiło mniej niż 100 osób!

Oznacza to, że takie samochody, jak trzydrzwiowy Seat Leon SC, Seat Mii czy Peugeot 208, są na naszym rynku rzadszym widokiem od Maserati czy Bentleya. Te ekskluzywne marki sprzedały w zeszłym roku w Polsce odpowiednio 109 i 67 samochodów.

Niechlubny rekordzista powyższego zestawienia, Hyundai i20 Coupe, to z kolei pojazd rzadszy od brytyjskiego McLarena (7 sprzedanych sztuk w 2018). I właśnie dlatego każdy nowy hatchback, jaki zadebiutował w ciągu ostatnich lat na rynku, dostępny jest tylko z pięcioma drzwiami. Taką decyzję podjęli klienci.

źródło: SAMAR, Premiummoto

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Trzydrzwiowe hatchbacki rzadsze od Maserati i Bentleya, czyli ginący gatunek
Trzydrzwiowe hatchbacki rzadsze od Maserati i Bentleya, czyli ginący gatunek
Trzydrzwiowe hatchbacki rzadsze od Maserati i Bentleya, czyli ginący gatunek

Na naszych oczach umiera właśnie kolejny rodzaj nadwozia, który niegdyś cieszył się sporą popularnością. Trzydrzwiowe hatchbacki znikają z ofert kolejnych producentów, a te, które pozostały jeszcze w salonach sprzedaży, to prawdziwa rynkowa awangarda. W zeszłym roku na przykład, sprzedało się więcej aut Bentleya od… trzydrzwiowego Hyundaia i20.

Trzydrzwiowy hatchback był niegdyś podstawowym nadwoziem, jakie oferowali producenci samochodów. Volkswagen Golf, Ford Ka, Toyota Corolla, Nissan Sunny… Wybór był ogromny. Jeszcze dwie dekady temu to właśnie taką odmianę oferowano klientom w pierwszej kolejności, później dopiero decydując się na wariant z drugą parą drzwi – jak w przypadku pierwszej generacji Audi A3.

Realia rynkowe jednak w ostatnim czasie się diametralnie zmieniły, a czas brutalnie zweryfikował użyteczność trzydrzwiowych hatchbacków. Tak, jak pod koniec XX wieku naturalnie wyginęły trzydrzwiowe sedany i kombi (popularne niegdyś np. w Wielkiej Brytanii), tak i podobny los spotyka właśnie ostatnie niedobitki po hatchbackach z jedną parą drzwi.

Jeszcze 10 lat temu producenci próbowali ratować pozycję trzydrzwiowych hatchbacków poprzez nazywanie ich modnym ostatnio terminem “coupe”. Takie marki, jak Renault czy Kia, nadawały takim autom bardziej sportowe kształty i ciekawszy design, jednak na dłuższą metę – także i ten zabieg okazał się niewystarczający.

Bohater dzisiejszego tekstu przegrał w starciu z bardziej praktycznymi hatchbackami z pięcioma drzwiami, które przejęły sukcesywnie rolę podstawowego nadwozia w gamie. O werdykcie przesądził nikt inny, jak nabywcy. Liczby mówią same z siebie.

SAMAR opublikował właśnie ciekawe statystyki na temat sprzedaży trzydrzwiowych hatchbacków w Polsce w zeszłym, 2018 roku. Pokazują one dobitnie, do jak niskiego poziomu spadło zainteresowanie dwubryłowymi samochodami z jedną parą drzwi.

  1. Fiat 500: 1892
  2. Skoda Citigo: 1716
  3. Mini: 462
  4. Volkswagen up!: 244
  5. Toyota Yaris: 141
  6. Opel Corsa: 125
  7. Opel Adam: 113
  8. Ford Fiesta: 100
  9. Volkswagen Beetle: 81
  10. Toyota Aygo: 67
  11. Alfa Romeo MiTo: 51
  12. BMW serii 1: 27
  13. DS 3: 22
  14. Seat Mii: 19
  15. Volkswagen Golf: 13
  16. Opel GTC: 11
  17. Peugeot 208: 11
  18. Kia pro_cee’d: 6
  19. Seat Leon SC: 6
  20. Hyundai i20 Coupe: 2

Jak widać, w miarę przyzwoicie zainteresowanie takimi pojazdami utrzymuje się jeszcze jedynie w segmencie najmniejszych pojazdów. Im dalej jednak w las, tym sytuacja wygląda coraz gorzej. Ponad połowę przedstawionych w zestawieniu samochodów w 2018 roku kupiło mniej niż 100 osób!

Oznacza to, że takie samochody, jak trzydrzwiowy Seat Leon SC, Seat Mii czy Peugeot 208, są na naszym rynku rzadszym widokiem od Maserati czy Bentleya. Te ekskluzywne marki sprzedały w zeszłym roku w Polsce odpowiednio 109 i 67 samochodów.

Niechlubny rekordzista powyższego zestawienia, Hyundai i20 Coupe, to z kolei pojazd rzadszy od brytyjskiego McLarena (7 sprzedanych sztuk w 2018). I właśnie dlatego każdy nowy hatchback, jaki zadebiutował w ciągu ostatnich lat na rynku, dostępny jest tylko z pięcioma drzwiami. Taką decyzję podjęli klienci.

źródło: SAMAR, Premiummoto