Piesi nie będą mieć bezwzględnego pierwszeństwa na pasach

Kontrowersyjny projekt zmian w kodeksie drogowym najprawdopodobniej trafi do kosza. MSWiA zajęło sceptyczne stanowisko wobec propozycji wprowadzenia bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych.

Dyskusja na temat kwestii pierwszeństwa dla pieszych przy przejściach wraca jak bumerang. Przed 5 laty wprowadzenie zmian w kodeksie drogowym forsowała posłanka PO Beata Bublewicz. Tym razem, orędownikiem zmian jest Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z ruchami miejskimi.

Adam Bodnar, z inicjatywy organizacji Miasto Jest Nasze i Piesza Masa Krytyczna, zwrócił się do Ministra Infrastruktury o znowelizowanie kodeksu drogowego. Sztandarowym punktem proponowanych zmian jest wprowadzenie zasady bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych.

Obecnie piesi mają je dopiero po wkroczeniu na zebrę. Gdyby zmiany weszły w życie, kierowcy mieliby obowiązek przepuszczenia każdego, kto już zbliża się do przejścia.

Zwolennicy zmian argumentowali, że takie zmiany w przepisach zmuszą kierowców do zachowania większej ostrożności. Mając wiedzę o pierwszeństwie pieszego, mieliby stronić od przekraczania prędkości.

Poza kwestiami teoretycznymi, powoływano się też na praktyczne przykłady krajów Europy Zachodniej. Piesi zawsze mają pierwszeństwo m.in. w Norwegii, Holandii, Niemczech czy Austrii. Kraje te, istotnie, wyróżniają się o wiele niższym odsetkiem śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych.

To jednak nie przekonywało przeciwników opisywanego projektu zmian i ostatecznie – samych władz. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji sceptycznie odniosło się do inicjatywy ruchów miejskich i RPO.

Wątpliwości wzbudza kwestia bezpieczeństwa. Według przeciwników, mogłaby zwiększyć się liczba śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych. Przepisy stawiałyby ich w zbyt uprzywilejowanej pozycji, nie mając na względzie np. tego, że samochód potrzebuje odpowiedniego dystansu do wyhamowania. Szczególnie w trudnych warunkach pogodowych.

Pomysł zmian rodem z państw zachodnich ponownie zatem nie doczeka się realizacji. Z problemem, jakim jest dramatycznie niski poziom bezpieczeństwa na polskich drogach, trzeba będzie walczyć innymi metodami.

źródło: Interia

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Piesi nie będą mieć bezwzględnego pierwszeństwa na pasach
Piesi nie będą mieć bezwzględnego pierwszeństwa na pasach
Piesi nie będą mieć bezwzględnego pierwszeństwa na pasach

Kontrowersyjny projekt zmian w kodeksie drogowym najprawdopodobniej trafi do kosza. MSWiA zajęło sceptyczne stanowisko wobec propozycji wprowadzenia bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych.

Dyskusja na temat kwestii pierwszeństwa dla pieszych przy przejściach wraca jak bumerang. Przed 5 laty wprowadzenie zmian w kodeksie drogowym forsowała posłanka PO Beata Bublewicz. Tym razem, orędownikiem zmian jest Rzecznik Praw Obywatelskich wraz z ruchami miejskimi.

Adam Bodnar, z inicjatywy organizacji Miasto Jest Nasze i Piesza Masa Krytyczna, zwrócił się do Ministra Infrastruktury o znowelizowanie kodeksu drogowego. Sztandarowym punktem proponowanych zmian jest wprowadzenie zasady bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych.

Obecnie piesi mają je dopiero po wkroczeniu na zebrę. Gdyby zmiany weszły w życie, kierowcy mieliby obowiązek przepuszczenia każdego, kto już zbliża się do przejścia.

Zwolennicy zmian argumentowali, że takie zmiany w przepisach zmuszą kierowców do zachowania większej ostrożności. Mając wiedzę o pierwszeństwie pieszego, mieliby stronić od przekraczania prędkości.

Poza kwestiami teoretycznymi, powoływano się też na praktyczne przykłady krajów Europy Zachodniej. Piesi zawsze mają pierwszeństwo m.in. w Norwegii, Holandii, Niemczech czy Austrii. Kraje te, istotnie, wyróżniają się o wiele niższym odsetkiem śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych.

To jednak nie przekonywało przeciwników opisywanego projektu zmian i ostatecznie – samych władz. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji sceptycznie odniosło się do inicjatywy ruchów miejskich i RPO.

Wątpliwości wzbudza kwestia bezpieczeństwa. Według przeciwników, mogłaby zwiększyć się liczba śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych. Przepisy stawiałyby ich w zbyt uprzywilejowanej pozycji, nie mając na względzie np. tego, że samochód potrzebuje odpowiedniego dystansu do wyhamowania. Szczególnie w trudnych warunkach pogodowych.

Pomysł zmian rodem z państw zachodnich ponownie zatem nie doczeka się realizacji. Z problemem, jakim jest dramatycznie niski poziom bezpieczeństwa na polskich drogach, trzeba będzie walczyć innymi metodami.

źródło: Interia