Toyota Supra za 600 tysięcy złotych – wartość japońskiego klasyka stale rośnie

Na rynek wkracza właśnie nowa Toyota Supra, która powróciła do gamy marki po 17 latach przerwy. Nie oznacza to jednak, że fani tego emblematu zapomnieli o kultowym poprzedniku. Przeciwnie. Cieszy się on coraz większą popularnością na rynku wtórnym, szczycąć się już mianem kolekcjonerskiego rarytasu. Pewien egzemplarz osiągnął już nawet wartość przekraczającą pół miliona złotych!

Supra to jeden, z najciekawszych samochodów, jakie kiedykolwiek udało się opracować japońskim konstruktorom. Klasyczne, dwumiejscowe coupe z mocnym, sześciocylindrowym benzyniakiem doczekało się w ciągu rynkowej kariery 4 generacji. Dotychczasową, produkowano w latach 1992-2002. W ciągu dekady samochód zdobył serca tysięcy fanów japońskich sportowych aut, już za życia zyskując status kultowego.

Po 17 latach od zakończenia produkcji, Supra powróciła na rynek na początku tego roku pod postacią całkowicie nowej, piątej generacji. Opracowane wspólnie z BMW coupe budzi spore kontrowersje, zarówno pod względem wyglądu, jak i samej “japońskości” konstrukcji. Zdaniem niektórych, zdecydowanie w zbyt dużym stopniu palce maczali tam inżynierowie z Monachium, co widać nawet po kokpicie wypełnionym przyrządami rodem z bawarskich aut.

Tymczasem czwarta generacja cieszy się coraz większą popularnością na rynku wtórnym. Japońskie coupe, które zniknęło z rynku w 2002 roku, jest ostatnio celem poszukiwań kolejnych majętnych koneserów. Cena starej Supry zdaje się stale rosnąć. Kolejne egzemplarze osiągają na aukcjach coraz bardziej zawrotne ceny wywoławcze.

W Polsce w zeszłym roku na pewnym popularnym portalu ogłoszeniowym natknąć się można było na limitowany egzemplarz wystawiony za ponad 300 tysięcy złotych. Już taka suma wydawała się astronomiczna, jednak rzeczywistość prędko udowodniła nam, że trójka z pięcioma zerami to ledwie wierzchołek góry lodowej.

Kilka tygodni temu w Stanach Zjednoczonych wylicytowano egzemplarz z 1994 roku za 173,6 tysiąca dolarów, czyli równowartość ok. 660 tysięcy złotych. Supra nie tylko przebiła już próg pół miliona złotych, ale i dumnie kroczy w kierunku miliona! Dla kontrastu, w momencie zakupu auto było warte 42 tysięcy dolarów, czyli ok. 162 tysięcy złotych.

Wylicytowany egzemplarz to istotnie rzadki okaz. 25-letni samochód przejechał jedynie 18 tysięcy kilometrów. Doskonale zachowana kabina pasażerska wyróżnia się beżową skórą na fotelach. Jak to zwykle bywa z tego typu autami, opisywana Supra często zmieniała właścicieli. W pewnym momencie auto sprowadzono na moment do Szwajcarii, po czym ponownie wróciło do USA.

Jak widać, każdy kolejny szczęśliwy nabywca japońskiego auta robi na nim coraz lepszy biznes.

źródło: Interia

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Toyota Supra za 600 tysięcy złotych – wartość japońskiego klasyka stale rośnie
Toyota Supra za 600 tysięcy złotych – wartość japońskiego klasyka stale rośnie
Toyota Supra za 600 tysięcy złotych – wartość japońskiego klasyka stale rośnie

Na rynek wkracza właśnie nowa Toyota Supra, która powróciła do gamy marki po 17 latach przerwy. Nie oznacza to jednak, że fani tego emblematu zapomnieli o kultowym poprzedniku. Przeciwnie. Cieszy się on coraz większą popularnością na rynku wtórnym, szczycąć się już mianem kolekcjonerskiego rarytasu. Pewien egzemplarz osiągnął już nawet wartość przekraczającą pół miliona złotych!

Supra to jeden, z najciekawszych samochodów, jakie kiedykolwiek udało się opracować japońskim konstruktorom. Klasyczne, dwumiejscowe coupe z mocnym, sześciocylindrowym benzyniakiem doczekało się w ciągu rynkowej kariery 4 generacji. Dotychczasową, produkowano w latach 1992-2002. W ciągu dekady samochód zdobył serca tysięcy fanów japońskich sportowych aut, już za życia zyskując status kultowego.

Po 17 latach od zakończenia produkcji, Supra powróciła na rynek na początku tego roku pod postacią całkowicie nowej, piątej generacji. Opracowane wspólnie z BMW coupe budzi spore kontrowersje, zarówno pod względem wyglądu, jak i samej “japońskości” konstrukcji. Zdaniem niektórych, zdecydowanie w zbyt dużym stopniu palce maczali tam inżynierowie z Monachium, co widać nawet po kokpicie wypełnionym przyrządami rodem z bawarskich aut.

Tymczasem czwarta generacja cieszy się coraz większą popularnością na rynku wtórnym. Japońskie coupe, które zniknęło z rynku w 2002 roku, jest ostatnio celem poszukiwań kolejnych majętnych koneserów. Cena starej Supry zdaje się stale rosnąć. Kolejne egzemplarze osiągają na aukcjach coraz bardziej zawrotne ceny wywoławcze.

W Polsce w zeszłym roku na pewnym popularnym portalu ogłoszeniowym natknąć się można było na limitowany egzemplarz wystawiony za ponad 300 tysięcy złotych. Już taka suma wydawała się astronomiczna, jednak rzeczywistość prędko udowodniła nam, że trójka z pięcioma zerami to ledwie wierzchołek góry lodowej.

Kilka tygodni temu w Stanach Zjednoczonych wylicytowano egzemplarz z 1994 roku za 173,6 tysiąca dolarów, czyli równowartość ok. 660 tysięcy złotych. Supra nie tylko przebiła już próg pół miliona złotych, ale i dumnie kroczy w kierunku miliona! Dla kontrastu, w momencie zakupu auto było warte 42 tysięcy dolarów, czyli ok. 162 tysięcy złotych.

Wylicytowany egzemplarz to istotnie rzadki okaz. 25-letni samochód przejechał jedynie 18 tysięcy kilometrów. Doskonale zachowana kabina pasażerska wyróżnia się beżową skórą na fotelach. Jak to zwykle bywa z tego typu autami, opisywana Supra często zmieniała właścicieli. W pewnym momencie auto sprowadzono na moment do Szwajcarii, po czym ponownie wróciło do USA.

Jak widać, każdy kolejny szczęśliwy nabywca japońskiego auta robi na nim coraz lepszy biznes.

źródło: Interia