Lotus w 2020 roku przedstawi pierwszy od 13 lat nowy samochód

Brytyjski Lotus wychodzi z wieloletniej stagnacji po tym, jak wykupiło go Geely. Chiński potentat zasłynął z postawienia Volvo na nogi, a teraz chce to samo zrobić z firmą, która niegdyś słynęła z produkcji ciekawych, lekkich sportowych samochodów. Już w przyszłym roku na rynek trafi pierwszy od 2008 roku zupełnie nowy model marki.

Ostatnie 10 lat nie upłynęło Lotusowi szczególnie ekscytująco. Marka nie wdrożyła do produkcji żadnego, z prototypów, wobec których w 2010 roku wiązała ambitne plany. Zabrakło funduszy i inwestycji od zarządzającego wówczas malezyjskiego Protona, spadł popyt, zapanowała stagnacja. Ta trwała aż do 2017 roku, kiedy to przerwać nią postanowiło chińskie Geely.

Młody koncern z miasta Taizhou zasłynął niespełna dekadę temu z hucznego odkupienia Volvo z rąk Forda. Szwedzka marka pod skrzydłami Geely dorobiła się doskonałej kondycji, rosnącej sprzedaży i kompleksowo odnowionej gamy modelowej. Chińczycy do tego specjalnie nie mieszają się w struktury Volvo, z wyjątkiem przeniesienia produkcji S90 w całości do Chin.

Model biznesowy, jaki sprawdził się w przypadku Volvo, teraz jest sukcesywnie wdrażany w przypadku Lotusa. Niech was nie zwiedzie to, że od 2017 roku marka jeszcze nic nowego nie przedstawiła. Brytyjska firma nie próżnuje, jednak wyraźnie potrzebuje czasu na powrót do gry. Pierwszym etapem ma być zupełnie nowy model, który trafi na rynek już w przyszłym roku.

Będzie to opracowane od podstaw sportowe coupe, które ma wyróżniać się bardziej cywilnym i uniwersalnym charakterem. To będzie pierwszy nowy samochód od czasu Evory pokazanej w… 2008 roku.

To nie wszystko. Lotus opracował już tzw. plan pięcioletni. Macierzyste Geely inwestuje 1,3 miliarda dolarów w budowę nowej fabryki w Chinach. Ponadto, marka pracuje nad topowym supersamochodem ramię w ramię z inżynierami Williamsa. Samochód ma konkurować z takimi pojazdami, jak Bugatti Chiron czy Aston Martin Valkyrie.

Nie zabraknie też najlepszego na dzisiejsze czasy stymulatora sprzedaży i idącej za tym rentowności, czyli SUV-a. Pierwsze takie w historii marki auto ma bazować technicznie na rozwiązaniach Volvo i trafić na rynek około 2021 roku. Kto wie, być może za 10 lat Lotus będzie mógł się pochwalić takimi postępami, jakich w tym samym czasie dokonało Volvo. Trzymamy kciuki!

źródło: Motor1

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Lotus w 2020 roku przedstawi pierwszy od 13 lat nowy samochód
Lotus w 2020 roku przedstawi pierwszy od 13 lat nowy samochód
Lotus w 2020 roku przedstawi pierwszy od 13 lat nowy samochód

Brytyjski Lotus wychodzi z wieloletniej stagnacji po tym, jak wykupiło go Geely. Chiński potentat zasłynął z postawienia Volvo na nogi, a teraz chce to samo zrobić z firmą, która niegdyś słynęła z produkcji ciekawych, lekkich sportowych samochodów. Już w przyszłym roku na rynek trafi pierwszy od 2008 roku zupełnie nowy model marki.

Ostatnie 10 lat nie upłynęło Lotusowi szczególnie ekscytująco. Marka nie wdrożyła do produkcji żadnego, z prototypów, wobec których w 2010 roku wiązała ambitne plany. Zabrakło funduszy i inwestycji od zarządzającego wówczas malezyjskiego Protona, spadł popyt, zapanowała stagnacja. Ta trwała aż do 2017 roku, kiedy to przerwać nią postanowiło chińskie Geely.

Młody koncern z miasta Taizhou zasłynął niespełna dekadę temu z hucznego odkupienia Volvo z rąk Forda. Szwedzka marka pod skrzydłami Geely dorobiła się doskonałej kondycji, rosnącej sprzedaży i kompleksowo odnowionej gamy modelowej. Chińczycy do tego specjalnie nie mieszają się w struktury Volvo, z wyjątkiem przeniesienia produkcji S90 w całości do Chin.

Model biznesowy, jaki sprawdził się w przypadku Volvo, teraz jest sukcesywnie wdrażany w przypadku Lotusa. Niech was nie zwiedzie to, że od 2017 roku marka jeszcze nic nowego nie przedstawiła. Brytyjska firma nie próżnuje, jednak wyraźnie potrzebuje czasu na powrót do gry. Pierwszym etapem ma być zupełnie nowy model, który trafi na rynek już w przyszłym roku.

Będzie to opracowane od podstaw sportowe coupe, które ma wyróżniać się bardziej cywilnym i uniwersalnym charakterem. To będzie pierwszy nowy samochód od czasu Evory pokazanej w… 2008 roku.

To nie wszystko. Lotus opracował już tzw. plan pięcioletni. Macierzyste Geely inwestuje 1,3 miliarda dolarów w budowę nowej fabryki w Chinach. Ponadto, marka pracuje nad topowym supersamochodem ramię w ramię z inżynierami Williamsa. Samochód ma konkurować z takimi pojazdami, jak Bugatti Chiron czy Aston Martin Valkyrie.

Nie zabraknie też najlepszego na dzisiejsze czasy stymulatora sprzedaży i idącej za tym rentowności, czyli SUV-a. Pierwsze takie w historii marki auto ma bazować technicznie na rozwiązaniach Volvo i trafić na rynek około 2021 roku. Kto wie, być może za 10 lat Lotus będzie mógł się pochwalić takimi postępami, jakich w tym samym czasie dokonało Volvo. Trzymamy kciuki!

źródło: Motor1