Tesla Model Y oficjalnie – nowy elektryczny SUV zbudowany na łatwiznę

Po miesiącach hucznych zapowiedzi, wreszcie jest. Najbardziej medialna marka samochodowa świata zaprezentowała swój zupełnie nowy model, czyli średniej wielkości crossovera. Na pierwszy rzut oka trudno mówić o emocjach. Z wyglądu otrzymaliśmy delikatnie napompowany Model 3. Wszystko wskazuje jednak na to, że Tesla Model Y może stać się największym bestsellerem tej firmy.

Tesla Motors to niewątpliwie jeden z największych fenomenów w historii motoryzacji. Amerykańska firma założona przez wizjonera Elona Muska nie daje o sobie zapomnieć, codziennie pojawiając się w różnego rodzaju wiadomościach, felietonach, dyskusjach lub nawet – kłótniach.

Sama firma twierdzi, że zmienia oblicze transportu i przemysłu samochodowego. Nie bez powodu zatem budzi to tak duże zainteresowanie.

Najsłynniejszy jak dotąd producent samochodów elektrycznych dba o to, aby o nim mówiono i aby zwrócić na siebie uwagę jak najszerszego grona mediów. Mało która firma może cieszyć się tak dużą uwagą nawet i tych tytułów, które na co dzień motoryzacją raczej się nie zajmują.

Czasami wymyka się to spod kontroli, gdy np. dziennikarze jątrzą każdy najdrobniejszy incydent drogowy z udziałem któregoś z aut Tesli. W momentach premiery nowych rozwiązań jednak, amerykańska marka ma zapewniony odpowiedni rozgłos już na samym początku. To luksus, o którym wiele marek może jedynie pomarzyć.

Tak dzieje się teraz, gdy nadszedł czas na prezentację zupełnie nowego modelu Tesli. Po miesiącach spekulacji, zapowiedzi, plotek i domysłów nadszedł wreszcie czas na prezentację czwartego w historii marki wieloseryjnego modelu. Oto Model Y, czyli średniej wielkości elektryczny crossover.

Oficjalna premiera elektrycznego auta miała miejsce na żywo w ostatni czwartek. Na początek skupmy się na kwestii stylistyki. Od tej strony można mówić bowiem o lekkim rozczarowaniu. Podobnie, jak wygląd większego Modelu X nieco zbyt przypomina osobowy Model S, tak i Model Y zdecydowanie za bardzo przypomina Model 3. Odnieść można wręcz wrażenie, że nieznacznie go podwyższono i napompowano. Tesla ewidentnie lubi iść na łatwiznę przy projektowaniu swoich crossoverów.

No dobrze, a jak prezentują się kwestie techniczne? Model Y dostępny będzie w czterech konfiguracjach, z czego podstawowa (ceny od 39 tysięcy dolarów) trafi do sprzedaży w ostatniej kolejności na początku 2021 roku. Pozostałe trzy, odznaczające się bogatszym wyposażeniem, będzie można kupić jesienią 2020 roku.

Zasięg Tesli Model Y będzie ściśle uzależniony od wersji wyposażenia. Najlepiej ten parametr będzie prezentować się w wersji, jak sama nazwa wskazuje, Long Range. Na jednym ładowaniu będzie ona w stanie przejechać nawet 482 kilometry. Prędkość maksymalna wyniesie 209 km/h, a sprint do setki zajmie bardzo przyzwoite 5,5 sekundy. Ceny takiego wariantu będą rozpoczynać się od 47 tysięcy dolarów.

Pozostałe odmiany, czyli Dual Motor AWD i Performance, wyróżniać się będą jeszcze lepszymi osiągami. Ten pierwszy pojedzie maksymalnie 217 km/h i rozpędzi się do 100 km/h w 4,8 sekundy (ceny od 51 tysięcy dolarów). Drugi za to, pojedzie nawet 241 km/h, a do setki rozpędzi się już w 3,5 sekundy. Najszybsza Tesla Model Y będzie też zarazem najwięcej kosztowała – nawet 60 tysięcy dolarów.

Choć Model Y to, mówiąc w dzisiejszym bełkocie języku marketingowym, SUV Coupe, który odznacza się bardzo nisko opadającą linią dachu, to producent obiecuje, że samochód wyróżniać się będzie bardzo przestronną kabiną pasażerską. Samochód weźmie na pokład nawet 7 osób, a pasażerowie ostatniego rzędu siedzeń mają cieszyć się dostateczną przestrzenią nad głową.

Nie pochwalono się jeszcze ani wymiarami zewnętrznymi, ani szczegółami na temat wyposażenia. Wiadomo tylko tyle, że podobnie jak w innych modelach marki, kokpit będzie zdobić wielki, 15-calowy ekran dotykowy do sterowania większościami funkcji samochodu.

Elon Musk wiąże ogromne nadzieje co do Modelu Y. Według wstępnych założeń, Tesla chce sprzedać więcej sztuk tego auta, niż Modelu 3 i S łącznie. Ambitnie. Istnieją jednak duże szanse na to, że plany te staną się rzeczywistością.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Tesla Model Y oficjalnie – nowy elektryczny SUV zbudowany na łatwiznę
Tesla Model Y oficjalnie – nowy elektryczny SUV zbudowany na łatwiznę
Tesla Model Y oficjalnie – nowy elektryczny SUV zbudowany na łatwiznę

Po miesiącach hucznych zapowiedzi, wreszcie jest. Najbardziej medialna marka samochodowa świata zaprezentowała swój zupełnie nowy model, czyli średniej wielkości crossovera. Na pierwszy rzut oka trudno mówić o emocjach. Z wyglądu otrzymaliśmy delikatnie napompowany Model 3. Wszystko wskazuje jednak na to, że Tesla Model Y może stać się największym bestsellerem tej firmy.

Tesla Motors to niewątpliwie jeden z największych fenomenów w historii motoryzacji. Amerykańska firma założona przez wizjonera Elona Muska nie daje o sobie zapomnieć, codziennie pojawiając się w różnego rodzaju wiadomościach, felietonach, dyskusjach lub nawet – kłótniach.

Sama firma twierdzi, że zmienia oblicze transportu i przemysłu samochodowego. Nie bez powodu zatem budzi to tak duże zainteresowanie.

Najsłynniejszy jak dotąd producent samochodów elektrycznych dba o to, aby o nim mówiono i aby zwrócić na siebie uwagę jak najszerszego grona mediów. Mało która firma może cieszyć się tak dużą uwagą nawet i tych tytułów, które na co dzień motoryzacją raczej się nie zajmują.

Czasami wymyka się to spod kontroli, gdy np. dziennikarze jątrzą każdy najdrobniejszy incydent drogowy z udziałem któregoś z aut Tesli. W momentach premiery nowych rozwiązań jednak, amerykańska marka ma zapewniony odpowiedni rozgłos już na samym początku. To luksus, o którym wiele marek może jedynie pomarzyć.

Tak dzieje się teraz, gdy nadszedł czas na prezentację zupełnie nowego modelu Tesli. Po miesiącach spekulacji, zapowiedzi, plotek i domysłów nadszedł wreszcie czas na prezentację czwartego w historii marki wieloseryjnego modelu. Oto Model Y, czyli średniej wielkości elektryczny crossover.

Oficjalna premiera elektrycznego auta miała miejsce na żywo w ostatni czwartek. Na początek skupmy się na kwestii stylistyki. Od tej strony można mówić bowiem o lekkim rozczarowaniu. Podobnie, jak wygląd większego Modelu X nieco zbyt przypomina osobowy Model S, tak i Model Y zdecydowanie za bardzo przypomina Model 3. Odnieść można wręcz wrażenie, że nieznacznie go podwyższono i napompowano. Tesla ewidentnie lubi iść na łatwiznę przy projektowaniu swoich crossoverów.

No dobrze, a jak prezentują się kwestie techniczne? Model Y dostępny będzie w czterech konfiguracjach, z czego podstawowa (ceny od 39 tysięcy dolarów) trafi do sprzedaży w ostatniej kolejności na początku 2021 roku. Pozostałe trzy, odznaczające się bogatszym wyposażeniem, będzie można kupić jesienią 2020 roku.

Zasięg Tesli Model Y będzie ściśle uzależniony od wersji wyposażenia. Najlepiej ten parametr będzie prezentować się w wersji, jak sama nazwa wskazuje, Long Range. Na jednym ładowaniu będzie ona w stanie przejechać nawet 482 kilometry. Prędkość maksymalna wyniesie 209 km/h, a sprint do setki zajmie bardzo przyzwoite 5,5 sekundy. Ceny takiego wariantu będą rozpoczynać się od 47 tysięcy dolarów.

Pozostałe odmiany, czyli Dual Motor AWD i Performance, wyróżniać się będą jeszcze lepszymi osiągami. Ten pierwszy pojedzie maksymalnie 217 km/h i rozpędzi się do 100 km/h w 4,8 sekundy (ceny od 51 tysięcy dolarów). Drugi za to, pojedzie nawet 241 km/h, a do setki rozpędzi się już w 3,5 sekundy. Najszybsza Tesla Model Y będzie też zarazem najwięcej kosztowała – nawet 60 tysięcy dolarów.

Choć Model Y to, mówiąc w dzisiejszym bełkocie języku marketingowym, SUV Coupe, który odznacza się bardzo nisko opadającą linią dachu, to producent obiecuje, że samochód wyróżniać się będzie bardzo przestronną kabiną pasażerską. Samochód weźmie na pokład nawet 7 osób, a pasażerowie ostatniego rzędu siedzeń mają cieszyć się dostateczną przestrzenią nad głową.

Nie pochwalono się jeszcze ani wymiarami zewnętrznymi, ani szczegółami na temat wyposażenia. Wiadomo tylko tyle, że podobnie jak w innych modelach marki, kokpit będzie zdobić wielki, 15-calowy ekran dotykowy do sterowania większościami funkcji samochodu.

Elon Musk wiąże ogromne nadzieje co do Modelu Y. Według wstępnych założeń, Tesla chce sprzedać więcej sztuk tego auta, niż Modelu 3 i S łącznie. Ambitnie. Istnieją jednak duże szanse na to, że plany te staną się rzeczywistością.