83-latek oskarżony o spowodowanie zderzenia z pędzącym 130 km/h Audi

Do końca dobiegło postępowanie w sprawie głośnego wypadku, jaki miał miejsce w zeszłym roku w Gdyni. Prowadzone przez mężczyznę pod wpływem narkotyków Audi zderzyło się z Mercedesem, który włączał się do ruchu. W wyniku zderzenia, do którego doszło przy 130 km/h, zginęły dwie osoby.

Wypadek, jaki miał miejsce na początku czerwca 2018 roku w Gdyni, wstrząsnął mieszkańcami Trójmiasta. Pędzące 130 km/h Audi zderzyło się z włączającym do ruchu Mercedesem Klasy A, który nie ustąpił pierwszeństwa wjeżdżając na skrzyżowanie.

Kierujący Audi próbował uniknąć zderzenia, jednak wskutek swojego manewru pojazd jedynie obrócił się i po zahaczeniu o Mercedesa z impetem wbił się w autobus, który stał w zatoce.

W wyniku zdarzenia zginęło dwóch pasażerów Audi A3, w tym 22-letni kierowca, a pozostała trójka pasażerów znajdująca się w pojeździe została ranna. Jak się później okazało, kierujący Audi był pod wpływem narkotyków.

Od czasu zdarzenia, przez ostatnie miesiące postępowanie w sprawie tragicznego wypadku prowadziła gdyńska prokuratura. W połowie marca bieżącego roku, postepowanie dobiegło wreszcie końca.

W wyniku ustaleń śledczych, postanowiono postawić zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku 83-letniemu kierowcy Mercedesa, z którym zderzyło się Audi. Jak wyjaśniła rzecznik prokuratury okręgowej w Gdańsku, mężczyzna poprzez nieustąpienie pierwszeństwa naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

83-latek nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sprawa szybko wykroczyła poza Trójmiasto, wywołując burzliwą debatę w polskich mediach. Czy mężczyznę faktycznie można uznać za sprawcę, czy też może bliżej mu do miana ofiary zdarzenia? Głosy są podzielone.

źródło: Trójmiasto.pl, zdjęcie: Dziennik Bałtycki

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

83-latek oskarżony o spowodowanie zderzenia z pędzącym 130 km/h Audi
83-latek oskarżony o spowodowanie zderzenia z pędzącym 130 km/h Audi
83-latek oskarżony o spowodowanie zderzenia z pędzącym 130 km/h Audi

Do końca dobiegło postępowanie w sprawie głośnego wypadku, jaki miał miejsce w zeszłym roku w Gdyni. Prowadzone przez mężczyznę pod wpływem narkotyków Audi zderzyło się z Mercedesem, który włączał się do ruchu. W wyniku zderzenia, do którego doszło przy 130 km/h, zginęły dwie osoby.

Wypadek, jaki miał miejsce na początku czerwca 2018 roku w Gdyni, wstrząsnął mieszkańcami Trójmiasta. Pędzące 130 km/h Audi zderzyło się z włączającym do ruchu Mercedesem Klasy A, który nie ustąpił pierwszeństwa wjeżdżając na skrzyżowanie.

Kierujący Audi próbował uniknąć zderzenia, jednak wskutek swojego manewru pojazd jedynie obrócił się i po zahaczeniu o Mercedesa z impetem wbił się w autobus, który stał w zatoce.

W wyniku zdarzenia zginęło dwóch pasażerów Audi A3, w tym 22-letni kierowca, a pozostała trójka pasażerów znajdująca się w pojeździe została ranna. Jak się później okazało, kierujący Audi był pod wpływem narkotyków.

Od czasu zdarzenia, przez ostatnie miesiące postępowanie w sprawie tragicznego wypadku prowadziła gdyńska prokuratura. W połowie marca bieżącego roku, postepowanie dobiegło wreszcie końca.

W wyniku ustaleń śledczych, postanowiono postawić zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku 83-letniemu kierowcy Mercedesa, z którym zderzyło się Audi. Jak wyjaśniła rzecznik prokuratury okręgowej w Gdańsku, mężczyzna poprzez nieustąpienie pierwszeństwa naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym.

83-latek nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sprawa szybko wykroczyła poza Trójmiasto, wywołując burzliwą debatę w polskich mediach. Czy mężczyznę faktycznie można uznać za sprawcę, czy też może bliżej mu do miana ofiary zdarzenia? Głosy są podzielone.

źródło: Trójmiasto.pl, zdjęcie: Dziennik Bałtycki