A jednak – Infiniti opuszcza europejski rynek i zamyka salony w 2020 roku

Plotki okazały się prawdziwe. Zniechęcone m.in. fatalną sprzedażą, zaostrzającymi się normami emisji spalin i trudną specyfiką rynku, Infiniti podjęło decyzję o wycofaniu się z europejskiego rynku. Już za kilka miesięcy zakończy się produkcja modeli Q30 i QX30, a wszystkie salony zamknięte zostaną w 2020 roku.

Pora na trzeci i ostatni odcinek trylogii o sytuacji Infiniti w Europie, którą analizować zaczęliśmy pod koniec stycznia tego roku. Już kilka dni po naszym tekście omawiającym m.in. ubogą ofertę modelową firmy i fatalne wyniki sprzedaży, jak na zawołanie sieć obiegły plotki. Jest tak źle, że Infiniti rozważa całkowite wycofanie się ze sprzedaży na naszym kontynencie.

Nieco ponad miesiąc po tych doniesieniach okazuje się, że nie były one bezpodstawne. Nissan, który zarządza Infiniti na podobnej zasadzie, co Toyota Lexusem, ogłosił swoje plany restrukturyzacji. W związku z nimi, już w lipcu 2019 roku w brytyjskich zakładach japońskiej marki zakończy się produkcja kompaktowych modeli Q30 i QX30, a to jedynie wstęp do wielkiego końca.

W 2020 roku marka trwale wycofa się z europejskiego rynku, zamykając swoje wszystkie salony sprzedaży i rezygnując ze sprzedaży swoich produktów na Starym Kontynencie. Choć w anglojęzycznych przekazach mówi się o “Western Europe”, to plany Nissana obejmują też Polskę, gdyż wchodzi ona w skład zachodnioeuropejskiego centrum dystrybucyjnego.

Jedynymi krajami Europy, gdzie marka pozostanie, będą Ukraina i Rosja, czyli “Eastern Europe”. Tam marka radzi sobie o wiele lepiej.

Swoją decyzję Nissan motywuje brakiem dalszej opłacalności w oferowaniu samochodów Infiniti europejskim klientom. Po pierwsze, i tak nie chcą oni ich kupować (7 tysięcy sztuk w 2018 roku). Po drugie, marka całkowicie nie poradziła sobie z tutejszą silną konkurencją Audi, BMW i Mercedesa, a nawet niszowego Lexusa.

Po trzecie, nie opłaca się dostosowywać jednostek napędowych do coraz surowszych norm emisji spalin. Po czwarte… Dobra, chyba nie potrzebujecie więcej powodów, prawda?

W najbliższych latach Infiniti planuje się skupić na elektryfikacji swojej oferty modelowej oraz wzmocnieniu pozycji w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Tam, japońska marka premium radzi sobie wyjątkowo dobrze. Sami Amerykanie kupili w zeszłym roku 150 tysięcy samochodów Infiniti.

Decyzja Nissana dobitnie pokazuje, jak specyficznym i wymagającym rynkiem jest Europa. Nigdzie na świecie nie jest trudno zawalczyć o entuzjastę luksusowych samochodów, jak właśnie tutaj. W walce z monopolem tercetu Audi-BMW-Mercedes polegli już Koreańczycy i Amerykanie. Niesprzyjające przepisy co do emisji spalin jedynie przelewają czarę goryczy.

Dzieje tej marki w Europie zakończą się ostatecznie po jedynie dekadzie istnienia. Marka otworzyła swoje przedstawicielstwo w październiku 2008 roku. W Polsce przez ten czas sprzedano 4100 aut. Nie rocznie. Przez 10 lat.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

A jednak – Infiniti opuszcza europejski rynek i zamyka salony w 2020 roku
A jednak – Infiniti opuszcza europejski rynek i zamyka salony w 2020 roku
A jednak – Infiniti opuszcza europejski rynek i zamyka salony w 2020 roku

Plotki okazały się prawdziwe. Zniechęcone m.in. fatalną sprzedażą, zaostrzającymi się normami emisji spalin i trudną specyfiką rynku, Infiniti podjęło decyzję o wycofaniu się z europejskiego rynku. Już za kilka miesięcy zakończy się produkcja modeli Q30 i QX30, a wszystkie salony zamknięte zostaną w 2020 roku.

Pora na trzeci i ostatni odcinek trylogii o sytuacji Infiniti w Europie, którą analizować zaczęliśmy pod koniec stycznia tego roku. Już kilka dni po naszym tekście omawiającym m.in. ubogą ofertę modelową firmy i fatalne wyniki sprzedaży, jak na zawołanie sieć obiegły plotki. Jest tak źle, że Infiniti rozważa całkowite wycofanie się ze sprzedaży na naszym kontynencie.

Nieco ponad miesiąc po tych doniesieniach okazuje się, że nie były one bezpodstawne. Nissan, który zarządza Infiniti na podobnej zasadzie, co Toyota Lexusem, ogłosił swoje plany restrukturyzacji. W związku z nimi, już w lipcu 2019 roku w brytyjskich zakładach japońskiej marki zakończy się produkcja kompaktowych modeli Q30 i QX30, a to jedynie wstęp do wielkiego końca.

W 2020 roku marka trwale wycofa się z europejskiego rynku, zamykając swoje wszystkie salony sprzedaży i rezygnując ze sprzedaży swoich produktów na Starym Kontynencie. Choć w anglojęzycznych przekazach mówi się o “Western Europe”, to plany Nissana obejmują też Polskę, gdyż wchodzi ona w skład zachodnioeuropejskiego centrum dystrybucyjnego.

Jedynymi krajami Europy, gdzie marka pozostanie, będą Ukraina i Rosja, czyli “Eastern Europe”. Tam marka radzi sobie o wiele lepiej.

Swoją decyzję Nissan motywuje brakiem dalszej opłacalności w oferowaniu samochodów Infiniti europejskim klientom. Po pierwsze, i tak nie chcą oni ich kupować (7 tysięcy sztuk w 2018 roku). Po drugie, marka całkowicie nie poradziła sobie z tutejszą silną konkurencją Audi, BMW i Mercedesa, a nawet niszowego Lexusa.

Po trzecie, nie opłaca się dostosowywać jednostek napędowych do coraz surowszych norm emisji spalin. Po czwarte… Dobra, chyba nie potrzebujecie więcej powodów, prawda?

W najbliższych latach Infiniti planuje się skupić na elektryfikacji swojej oferty modelowej oraz wzmocnieniu pozycji w Stanach Zjednoczonych i Chinach. Tam, japońska marka premium radzi sobie wyjątkowo dobrze. Sami Amerykanie kupili w zeszłym roku 150 tysięcy samochodów Infiniti.

Decyzja Nissana dobitnie pokazuje, jak specyficznym i wymagającym rynkiem jest Europa. Nigdzie na świecie nie jest trudno zawalczyć o entuzjastę luksusowych samochodów, jak właśnie tutaj. W walce z monopolem tercetu Audi-BMW-Mercedes polegli już Koreańczycy i Amerykanie. Niesprzyjające przepisy co do emisji spalin jedynie przelewają czarę goryczy.

Dzieje tej marki w Europie zakończą się ostatecznie po jedynie dekadzie istnienia. Marka otworzyła swoje przedstawicielstwo w październiku 2008 roku. W Polsce przez ten czas sprzedano 4100 aut. Nie rocznie. Przez 10 lat.