Mitsubishi tłumaczy, dlaczego nie zaoferuje już samochodów sportowych

Brakuje Wam budzących emocje modeli Mitsubishi? One już nie wrócą. Przedstawiciel brytyjskiego oddziału Mitsubishi wyjaśnia, dlaczego japońska marka nie może sobie już pozwolić na oferowanie takich aut, jak Eclipse, Lancer Evolution czy 3000 GT.

Gdyby przenieść się na chwilę 10 lat wstecz, można doznać małego szoku patrząc na światową ofertę Mitsubishi. Od tej dzisiejszej, różniła się ona diametralnie. Oprócz Colta i Lancera, na niektórych rynkach można też było kupić dużego sedana Galant, a Amerykanie do wyboru mieli jeszcze sportowe coupe Eclipse.

Europejczycy też nie mieli źle. W 2009 roku do salonów wkraczał właśnie Lancer Evolution X, który cieszył się wówczas ogromną renomą wśród miłośników nietuzinkowych samochodów sportowych. Generalnie mówiąc, wybierając się do salonu producenta spod znaku trzech diamentów, klient miał dość zróżnicowany wybór.

Dzisiaj, sytuacja ta zmieniła się diametralnie. Poza niewielkim, mało popularnym i rozczulająco przeciętnym hatchbackiem Space Star, oferta Mitsubishi składa się w całości z crossoverów, SUV-ów i samochodów terenowych. Dlaczego zapanowała taka monotonia?

Bez takiego modelu biznesowego byśmy nie przetrwali – odpowiada przedstawiciel Mitsubishi w Wielkiej Brytanii, Rob Lindley. W rozmowie z CarThrottle menedżer nie bał się odnieść do trudnej kwestii porzucenia przez markę wytwarzania sportowych, emocjonujących samochodów.

Lindley zwrócił uwagę na fakt, że Mitsubishi jest zbyt małą firmą samochodową, aby pozwalać sobie dziś na tworzenie niszowych pojazdów.

“Sprzedajemy rocznie 1,2 miliona samochodów na całym świecie. To nie dużo. Próbując zaistnieć w wielu segmentach i podążając za trendami, mogłoby to być całkowicie nieopłacalne” – z ujmującą szczerością powiedział Brytyjczyk.

Z tego względu nie ma co liczyć na powrót ani takich modeli jak Lancer Evolution, ani Eclipse. Śmierci dotychczasowej koncepcji tego drugiego auta dowiodła zresztą dobitnie premiera w 2017 roku kompaktowego crossovera, którego ochrzczono właśnie nazwą Eclipse. Podobny los może spotkać także emblemat Lancer, który może powrócić na klapie bagażnika SUV-a w 2021 roku.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Mitsubishi tłumaczy, dlaczego nie zaoferuje już samochodów sportowych
Mitsubishi tłumaczy, dlaczego nie zaoferuje już samochodów sportowych
Mitsubishi tłumaczy, dlaczego nie zaoferuje już samochodów sportowych

Brakuje Wam budzących emocje modeli Mitsubishi? One już nie wrócą. Przedstawiciel brytyjskiego oddziału Mitsubishi wyjaśnia, dlaczego japońska marka nie może sobie już pozwolić na oferowanie takich aut, jak Eclipse, Lancer Evolution czy 3000 GT.

Gdyby przenieść się na chwilę 10 lat wstecz, można doznać małego szoku patrząc na światową ofertę Mitsubishi. Od tej dzisiejszej, różniła się ona diametralnie. Oprócz Colta i Lancera, na niektórych rynkach można też było kupić dużego sedana Galant, a Amerykanie do wyboru mieli jeszcze sportowe coupe Eclipse.

Europejczycy też nie mieli źle. W 2009 roku do salonów wkraczał właśnie Lancer Evolution X, który cieszył się wówczas ogromną renomą wśród miłośników nietuzinkowych samochodów sportowych. Generalnie mówiąc, wybierając się do salonu producenta spod znaku trzech diamentów, klient miał dość zróżnicowany wybór.

Dzisiaj, sytuacja ta zmieniła się diametralnie. Poza niewielkim, mało popularnym i rozczulająco przeciętnym hatchbackiem Space Star, oferta Mitsubishi składa się w całości z crossoverów, SUV-ów i samochodów terenowych. Dlaczego zapanowała taka monotonia?

Bez takiego modelu biznesowego byśmy nie przetrwali – odpowiada przedstawiciel Mitsubishi w Wielkiej Brytanii, Rob Lindley. W rozmowie z CarThrottle menedżer nie bał się odnieść do trudnej kwestii porzucenia przez markę wytwarzania sportowych, emocjonujących samochodów.

Lindley zwrócił uwagę na fakt, że Mitsubishi jest zbyt małą firmą samochodową, aby pozwalać sobie dziś na tworzenie niszowych pojazdów.

“Sprzedajemy rocznie 1,2 miliona samochodów na całym świecie. To nie dużo. Próbując zaistnieć w wielu segmentach i podążając za trendami, mogłoby to być całkowicie nieopłacalne” – z ujmującą szczerością powiedział Brytyjczyk.

Z tego względu nie ma co liczyć na powrót ani takich modeli jak Lancer Evolution, ani Eclipse. Śmierci dotychczasowej koncepcji tego drugiego auta dowiodła zresztą dobitnie premiera w 2017 roku kompaktowego crossovera, którego ochrzczono właśnie nazwą Eclipse. Podobny los może spotkać także emblemat Lancer, który może powrócić na klapie bagażnika SUV-a w 2021 roku.