Honda e Prototype – tak będzie wyglądać mały hatchback na prąd w stylu retro

Honda szykuje się na przyszłość. Jej zdaniem, podobnie zresztą jak u innych producentów, będzie ona mijać pod znakiem samochodów elektrycznych. Na nadchodzącym Salonie w Genewie japońska marka planuje przedstawić prototyp małego auta elektrycznego w stylu retro. Samochód już niebawem trafi do produkcji i ma niewiele różnić się od prezentowanego na zdjęciach modelu!

Do biegu ku elektryfikacji swojej oferty modelowej dołączyła właśnie Honda. Dotychczasowe poczynania w dziedzinie pojazdów hybrydowych i samochodó napędzanych ogniwami paliwowymi to już za mało. Japońska marka nie próżnuje i planuje przedstawić w ciągu najbliższych lat kilka samochodów elektrycznych.

Pierwszym odcinkiem szykującego się serialu ma zostać niewielki, miejski hatchback o oryginalnej koncepcji. Samochód roboczo nazwany “Urban EV”, za prototypem z 2017 roku, jest już prawie gotowy do wdrożenia do seryjnej produkcji. Oprócz – ponoć – przyszłościowego napędu elektrycznego, samochód ma zwracać uwagę niepowtarzalnym wzornictwem.

Zwiastun tego, co zobaczymy w salonach w 2020 roku, marka chce przedstawić na przyszłotygodniowym Salonie Samochodowym w Genewie. Honda e Prototype, pomimo nazwy, jest tak naprawdę jedynie samochodem przedprodukcyjnym, który nie będzie zbytnio odbiegać od wariantu seryjnego. Z tego względu, warto przyjrzeć się jej dokładnie.

Z zewnątrz mały hatchback urzeka niecodziennym designem w stylu retro. Motyw okrągłych lamp połączonych elipsoidalną, czarną powierzchnią obecny jest zarówno w przedniej, jak i tylnej części nadwozia. To hołd dla klasycznego modelu N360 z 1967 roku. Pomalowane na czarno-biały kolor nadwozie jest pełne jeszcze innych smaczków stylistycznych.

Pierwszy to brak tradycyjnych klamek. Przednia, w stylu Tesli czy Range Rovera Velar, wysuwa się po wcześniejszym naciśnięciu. Tylną wkomponowano w słupek C, bowiem elektryczna Honda to samochód pięciodrzwiowy – choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.

Drugi znak szczególny – brak lusterek. Miejska Honda w ich miejsce otrzymała niewielkie i zgrabnie wkomponowane kamery, które mają ułatwić manewrowanie w ciasnych miejscach i zmniejszyć opór powietrza. Obraz prezentowany będzie w kabinie pasażerskiej na wielkich ekranach.

Właśnie, kabina pasażerska. Wnętrze małej Hondy to uczta dla miłośników futurystycznego minimalizmu. Japończycy, z wyjątkową odwagą, przenoszą tutaj schematy z prototypów, krzycząc wręcz “przyszłość to już teraźniejszość!”. Przez całą szerokość deski rozdzielczej rozciągają się aż trzy kolorowe ekrany, które niemal pod kątem prostym współgrają z kokpitem w kształcie półki.

Ekrany będą informować o wskazaniach prędkościomierza, stanie naładowania baterii i pozwolą na dostęp do systemu multimedialnego. Nawet lusterko wsteczne jest wirtualne! Żeby nie było zbyt odważnie, nie zabrakło… tradycyjnego panelu do sterowania klimatyzacji. Odwrotnie od trendów, mamy w tym miejscu klasyczne przyciski.

Miłym akcentem jest zastosowanie drewnianego wykończenia, a także niecodziennego dla europejskiego rynku, wykonania foteli. Już na zdjęciach wyglądają one na niezwykle miękkie, przypominając projektem krzesła biurowe z Ikei. Oby były tak wygodne, na jakie wyglądają!

Honda nie pochwaliła się jeszcze mocą układu napędowego, jednak według zapewnień ma on charakteryzować się zasięgiem ok. 200 kilometrów. Moc ma być przenoszona na tylne koła, a samo naładowanie akumulatora do poziomu 80% ma zająć nie więcej, niż 30 minut.

Produkcja seryjnego wariantu elektrycznej Hondy ma ruszyć jeszcze w tym roku.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Honda e Prototype – tak będzie wyglądać mały hatchback na prąd w stylu retro
Honda e Prototype – tak będzie wyglądać mały hatchback na prąd w stylu retro
Honda e Prototype – tak będzie wyglądać mały hatchback na prąd w stylu retro

Honda szykuje się na przyszłość. Jej zdaniem, podobnie zresztą jak u innych producentów, będzie ona mijać pod znakiem samochodów elektrycznych. Na nadchodzącym Salonie w Genewie japońska marka planuje przedstawić prototyp małego auta elektrycznego w stylu retro. Samochód już niebawem trafi do produkcji i ma niewiele różnić się od prezentowanego na zdjęciach modelu!

Do biegu ku elektryfikacji swojej oferty modelowej dołączyła właśnie Honda. Dotychczasowe poczynania w dziedzinie pojazdów hybrydowych i samochodó napędzanych ogniwami paliwowymi to już za mało. Japońska marka nie próżnuje i planuje przedstawić w ciągu najbliższych lat kilka samochodów elektrycznych.

Pierwszym odcinkiem szykującego się serialu ma zostać niewielki, miejski hatchback o oryginalnej koncepcji. Samochód roboczo nazwany “Urban EV”, za prototypem z 2017 roku, jest już prawie gotowy do wdrożenia do seryjnej produkcji. Oprócz – ponoć – przyszłościowego napędu elektrycznego, samochód ma zwracać uwagę niepowtarzalnym wzornictwem.

Zwiastun tego, co zobaczymy w salonach w 2020 roku, marka chce przedstawić na przyszłotygodniowym Salonie Samochodowym w Genewie. Honda e Prototype, pomimo nazwy, jest tak naprawdę jedynie samochodem przedprodukcyjnym, który nie będzie zbytnio odbiegać od wariantu seryjnego. Z tego względu, warto przyjrzeć się jej dokładnie.

Z zewnątrz mały hatchback urzeka niecodziennym designem w stylu retro. Motyw okrągłych lamp połączonych elipsoidalną, czarną powierzchnią obecny jest zarówno w przedniej, jak i tylnej części nadwozia. To hołd dla klasycznego modelu N360 z 1967 roku. Pomalowane na czarno-biały kolor nadwozie jest pełne jeszcze innych smaczków stylistycznych.

Pierwszy to brak tradycyjnych klamek. Przednia, w stylu Tesli czy Range Rovera Velar, wysuwa się po wcześniejszym naciśnięciu. Tylną wkomponowano w słupek C, bowiem elektryczna Honda to samochód pięciodrzwiowy – choć na pierwszy rzut oka tego nie widać.

Drugi znak szczególny – brak lusterek. Miejska Honda w ich miejsce otrzymała niewielkie i zgrabnie wkomponowane kamery, które mają ułatwić manewrowanie w ciasnych miejscach i zmniejszyć opór powietrza. Obraz prezentowany będzie w kabinie pasażerskiej na wielkich ekranach.

Właśnie, kabina pasażerska. Wnętrze małej Hondy to uczta dla miłośników futurystycznego minimalizmu. Japończycy, z wyjątkową odwagą, przenoszą tutaj schematy z prototypów, krzycząc wręcz “przyszłość to już teraźniejszość!”. Przez całą szerokość deski rozdzielczej rozciągają się aż trzy kolorowe ekrany, które niemal pod kątem prostym współgrają z kokpitem w kształcie półki.

Ekrany będą informować o wskazaniach prędkościomierza, stanie naładowania baterii i pozwolą na dostęp do systemu multimedialnego. Nawet lusterko wsteczne jest wirtualne! Żeby nie było zbyt odważnie, nie zabrakło… tradycyjnego panelu do sterowania klimatyzacji. Odwrotnie od trendów, mamy w tym miejscu klasyczne przyciski.

Miłym akcentem jest zastosowanie drewnianego wykończenia, a także niecodziennego dla europejskiego rynku, wykonania foteli. Już na zdjęciach wyglądają one na niezwykle miękkie, przypominając projektem krzesła biurowe z Ikei. Oby były tak wygodne, na jakie wyglądają!

Honda nie pochwaliła się jeszcze mocą układu napędowego, jednak według zapewnień ma on charakteryzować się zasięgiem ok. 200 kilometrów. Moc ma być przenoszona na tylne koła, a samo naładowanie akumulatora do poziomu 80% ma zająć nie więcej, niż 30 minut.

Produkcja seryjnego wariantu elektrycznej Hondy ma ruszyć jeszcze w tym roku.