Mercedes-Benz SLC znika z rynku – na pożegnanie wersja Final Edition

Pogłoski o zakończeniu produkcji Mercedesa SLC pojawiły się już 2 lata temu. Teraz, los tego samochodu wydaje się już być przesądzony. Mercedes żegna się z małym roadsterem SLC po 8 latach produkcji. Na ukoronowanie ponad 20-letniej historii – limitowana seria Final Edition w barwach intensywnej żółci.

SLC to nazwa istniejąca w gamie Mercedesa od niedawna, bo ledwie 4 lat. Model, który ją nosi, może poszczycić się jednak o wiele dłuższą historią. Jako Mercedes SLK, mały kabriolet marki ze Stuttgartu zadebiutował w 1996 roku. Oryginalnie stylizowane, wyposażone w twardy składany dach, wywołało furorę wśród znudzonych tradycyjnymi formami klientów.

Do dwóch razy sztuka

Podczas pierwszych 3 lat produkcji w samej Europie nabywców znalazło ponad 100 tysięcy egzemplarzy. Z początkiem nowego tysiąclecia SLK zanotowało silny spadek, jednak sprzedaż do pierwotnego poziomu ponownie wywindowała przedstawiona w 2004 roku druga generacja.

Ładniejsza i nowocześniejsza, dzielnie realizowała koncepcję luksusowego, niewielkiego roadstera przez kolejne lata. Na nadejście trzeciego wcielenia Mercedes kazał czekać sobie do 2011 roku. Tym razem jednak nie zadziałało to, co działało dotychczas – rynek przyjął SLK o wiele chłodniej, niż po premierze poprzedników.

Czas małego roadstera przeminął

W czasie, gdy 36 tysięcy nabywców po pierwszym roku produkcji nie było dla nich problemem – trzecia generacja SLK nie dobiła nawet do granicy 20 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Konsumenci ewidentnie stracili sympatię do małych, drogich aut bez dachu. Gdzie się przesiedli?

Nie trudno zgadnąć. W dużej mierze SLk przegrało z SUV-ami i wszelkiej maści klasycznymi coupe. Oba samochody tego typu powiększyły swoją reprezentację w gamie Mercedesa, przez co można stwierdzić, że Niemcy sami wystawili trzecią generację SLK na pożarcie. Bo trendy, jak wszystko, przemijają…

Mercedes wie, kiedy ze sceny zejśc

Ostatnim rozdziałem w historii SLK była duża modernizacja z 2015 roku, kiedy to wskutek porządków w nazewnictwie “K” zastąpiono “C”. Lifting nie tylko nie poprawił wyników małego roadstera, ale i nie zatrzymał spadającego zainteresowania. W zeszłym roku spadło ono do symbolicznej granicy nieco ponad 5 tysiąca sztuk.

Nie powinno zatem dziwić, że Mercedes podjął wreszcie ostateczną decyzję o zakończeniu produkcji tego samochodu. Po 8 latach, Mercedes SLK/SLC zniknie z oferty bez bezpośredniego następcy. Bo i po co topić miliony euro w przeterminowany krzyk mody?

Finalna edycja na wielki finał historii SLK

Na pożegnanie, Niemcy zaoferowali wariant Final Edition. Wyróżnia się on intensywnym, żółtym lakierem, 18-calowymi alufelgami o unikalnym wzorze i trudniejszymi do dostrzeżenia akcentami jak czarne obudowy lusterek czy czarne klamki. W środku, SLC Final Edition wyróżnia się dwukolorową skórzaną tapicerką ze skóry Nappa i akcentami z włókna węglowego w kokpicie.

Pod maską, do wyboru aż cztery jednostki napędowe. Pierwsza to 1,6-litrowy, czterocylindrowy, turbodoładowany benzyniak o mocy 154 KM. Kolejny, ma pojemność 2 litrów o moc 181 KM. Następnie, również 2 litry i moc 241 KM. Może się on poszczycić 370 Nm momentu obrotowego i 5,8 sekundy sprintu do 100 km/h. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h. Ponadto, w opcji jest także wersja AMG. Tam pod maską znalazło się 3-litrowe, 385-konne V6 rozpędzające się do setki w 4,6 sekundy.

Ceny zaczynają się od 41,5 tysiąca euro. W złotówkach, według obecnego kursu to ok. 180 tysięcy. Za wersję AMG z kolei będzie trzeba zapłacić ponad 280 tysięcy złotych.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Mercedes-Benz SLC znika z rynku – na pożegnanie wersja Final Edition
Mercedes-Benz SLC znika z rynku – na pożegnanie wersja Final Edition
Mercedes-Benz SLC znika z rynku – na pożegnanie wersja Final Edition

Pogłoski o zakończeniu produkcji Mercedesa SLC pojawiły się już 2 lata temu. Teraz, los tego samochodu wydaje się już być przesądzony. Mercedes żegna się z małym roadsterem SLC po 8 latach produkcji. Na ukoronowanie ponad 20-letniej historii – limitowana seria Final Edition w barwach intensywnej żółci.

SLC to nazwa istniejąca w gamie Mercedesa od niedawna, bo ledwie 4 lat. Model, który ją nosi, może poszczycić się jednak o wiele dłuższą historią. Jako Mercedes SLK, mały kabriolet marki ze Stuttgartu zadebiutował w 1996 roku. Oryginalnie stylizowane, wyposażone w twardy składany dach, wywołało furorę wśród znudzonych tradycyjnymi formami klientów.

Do dwóch razy sztuka

Podczas pierwszych 3 lat produkcji w samej Europie nabywców znalazło ponad 100 tysięcy egzemplarzy. Z początkiem nowego tysiąclecia SLK zanotowało silny spadek, jednak sprzedaż do pierwotnego poziomu ponownie wywindowała przedstawiona w 2004 roku druga generacja.

Ładniejsza i nowocześniejsza, dzielnie realizowała koncepcję luksusowego, niewielkiego roadstera przez kolejne lata. Na nadejście trzeciego wcielenia Mercedes kazał czekać sobie do 2011 roku. Tym razem jednak nie zadziałało to, co działało dotychczas – rynek przyjął SLK o wiele chłodniej, niż po premierze poprzedników.

Czas małego roadstera przeminął

W czasie, gdy 36 tysięcy nabywców po pierwszym roku produkcji nie było dla nich problemem – trzecia generacja SLK nie dobiła nawet do granicy 20 tysięcy sprzedanych egzemplarzy. Konsumenci ewidentnie stracili sympatię do małych, drogich aut bez dachu. Gdzie się przesiedli?

Nie trudno zgadnąć. W dużej mierze SLk przegrało z SUV-ami i wszelkiej maści klasycznymi coupe. Oba samochody tego typu powiększyły swoją reprezentację w gamie Mercedesa, przez co można stwierdzić, że Niemcy sami wystawili trzecią generację SLK na pożarcie. Bo trendy, jak wszystko, przemijają…

Mercedes wie, kiedy ze sceny zejśc

Ostatnim rozdziałem w historii SLK była duża modernizacja z 2015 roku, kiedy to wskutek porządków w nazewnictwie “K” zastąpiono “C”. Lifting nie tylko nie poprawił wyników małego roadstera, ale i nie zatrzymał spadającego zainteresowania. W zeszłym roku spadło ono do symbolicznej granicy nieco ponad 5 tysiąca sztuk.

Nie powinno zatem dziwić, że Mercedes podjął wreszcie ostateczną decyzję o zakończeniu produkcji tego samochodu. Po 8 latach, Mercedes SLK/SLC zniknie z oferty bez bezpośredniego następcy. Bo i po co topić miliony euro w przeterminowany krzyk mody?

Finalna edycja na wielki finał historii SLK

Na pożegnanie, Niemcy zaoferowali wariant Final Edition. Wyróżnia się on intensywnym, żółtym lakierem, 18-calowymi alufelgami o unikalnym wzorze i trudniejszymi do dostrzeżenia akcentami jak czarne obudowy lusterek czy czarne klamki. W środku, SLC Final Edition wyróżnia się dwukolorową skórzaną tapicerką ze skóry Nappa i akcentami z włókna węglowego w kokpicie.

Pod maską, do wyboru aż cztery jednostki napędowe. Pierwsza to 1,6-litrowy, czterocylindrowy, turbodoładowany benzyniak o mocy 154 KM. Kolejny, ma pojemność 2 litrów o moc 181 KM. Następnie, również 2 litry i moc 241 KM. Może się on poszczycić 370 Nm momentu obrotowego i 5,8 sekundy sprintu do 100 km/h. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 250 km/h. Ponadto, w opcji jest także wersja AMG. Tam pod maską znalazło się 3-litrowe, 385-konne V6 rozpędzające się do setki w 4,6 sekundy.

Ceny zaczynają się od 41,5 tysiąca euro. W złotówkach, według obecnego kursu to ok. 180 tysięcy. Za wersję AMG z kolei będzie trzeba zapłacić ponad 280 tysięcy złotych.