Gdy 16 lat produkcji to za mało – Volkswagen Multivan przechodzi trzeci lifting

Choć samochody dostawcze i bazujące na nich minibusy rządzą się nieco innymi prawami, niż auta osobowe, to Volkswagen i tak mocno nagina granicę. Obecnie produkowany Transporter wraz z osobowym Multivanem wywodzą się z konstrukcji przedstawionej w 2003 roku. Czy 16 lat to wystarczająco na premierę nowego modelu? Skąd. To pora na jeszcze jeden lifting!

Volkswagen Transporter to filar oferty pojazdów dostawczych tej niemieckiej marki. Jednocześnie – kawał historii. Pierwszy model oznaczony symbolem T1 świętować będzie w tym roku 70. urodziny. Podczas tych 7 dekad istnienia, przez setki światowych rynków przewinęło się łącznie 6 generacji wyprodukowanych w 12 milionach egzemplarzy.

Transporter, czyli długowieczność

Samochody dostawcze i oparte na nich osobowe wersje starzeją się o wiele wolniej od osobowych odpowiedników, co doskonale obrazuje staż rynkowy poszczególnych wcieleń Transportera. Żadne z nich nie było oferowane krócej, niż 10 lat. Rekordzista, model T2, produkowano w Brazylii… 37 lat, od 1976 do 2013 roku.

Nie powinno zatem dziwić, że i obecnie produkowana odsłona to sukcesywnie przypudrowywana, coraz starsza konstrukcja. Choć Volkswagen każe nazywać ją nową generacją, to nie ma co dawać sobie mydlić oczu. Przedstawiony w 2015 roku model T6 to tak naprawdę nieznacznie zmodernizowany poprzednik (T5), który trafił na rynek w 2003 roku.

Lifting do sześcianu

Oznacza to, że w tym roku konstrukcja ta będzie świętować już 16 lat obecności na rynku. Jak na wspomniane światowe realia, to niewiele, jednak w standardach europejskich – Transportera można nazwać już prawdziwym rynkowym weteranem. Co ciekawsze, Volkswagen wcale nie zamierza wycofywać tego modelu z produkcji na rzecz następcy. Przeciwnie, ponownie funduje mu kurację odmładzającą.

Na Salonie w Genewie, który odbędzie się na początku marca, niemiecka marka przedstawi Transportera po kolejnej modernizacji o kodzie fabrycznym T6.1. Licząc od prezentacji T5 w 2003 roku, będzie to już trzeci lifting po tym z 2009 i 2015 roku. Podobnie, jak dotychczas, zmiany zajdą przede wszystkim w przedniej części nadwozia i kokpicie.

Co się zmieniło?

Pierwsze oficjalne zdjęcia obrazują osobowy wariant Multivan w najbogatszej wersji wyposażeniowej. Zmienił się kształt przednich reflektorów, które opcjonalnie będą wyposażone w technologię LED. Większy jest teraz wlot powietrza, który zyskał dodatkowy, drugi “rząd” pod pasem lamp.

Sporo zmieniło się także w środku. Kokpity w samochodach Volkswagena starzeją się wyjątkowo szybko, dlatego przy okazji wszystkich ostatnich 3 modernizacji to tutaj zachodziły największe zmiany. Tym razem, znów pojawiło się zupełnie nowe koło kierownicy i inny układ konsoli centralnej.

Po raz pierwszy pojawią się też opcjonalne cyfrowe wskaźniki i tak duży ekran dotykowy w centralnej części kokpitu. Teraz, ma on przekątną 9,2 cala i daje dostęp do najnowocześniejszej odsłony systemu multimedialno-rozrywkowego. Obejmuje on dostęp do radia internetowego i systemu audio.

Co pod maską?

Pod maskę odświeżonego Multivana trafi unowocześniona rodzina 2-litrowych diesli TDI. Rozwijać będą one moc od 90 do nawet 199 KM, a w opcji pojawi się po raz pierwszy także wariant całkowicie elektryczny opracowany wspólnie z ABT.

Będzie on składać się z 112-konnego silnika elektrycznego, który współpracować będzie z akumulatorami o pojemności do 77,6 kWh. Zasięg ma wynieść, bez zaskoczenia, nie więcej niż 400 kilometrów (szklany sufit, którego żadna marka nie potrafi póki co przebić znacznie wyższymi wartościami).

Zmodernizowane Transportery i Multivany trafią do sprzedaży po wakacjach, jesienią bieżącego roku. Nieprzerwanie, oprócz zakładów w Hanowerze produkcją będą się zajmować również podpoznańskie zakłady marki w Wielkopolsce.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Gdy 16 lat produkcji to za mało – Volkswagen Multivan przechodzi trzeci lifting
Gdy 16 lat produkcji to za mało – Volkswagen Multivan przechodzi trzeci lifting
Gdy 16 lat produkcji to za mało – Volkswagen Multivan przechodzi trzeci lifting

Choć samochody dostawcze i bazujące na nich minibusy rządzą się nieco innymi prawami, niż auta osobowe, to Volkswagen i tak mocno nagina granicę. Obecnie produkowany Transporter wraz z osobowym Multivanem wywodzą się z konstrukcji przedstawionej w 2003 roku. Czy 16 lat to wystarczająco na premierę nowego modelu? Skąd. To pora na jeszcze jeden lifting!

Volkswagen Transporter to filar oferty pojazdów dostawczych tej niemieckiej marki. Jednocześnie – kawał historii. Pierwszy model oznaczony symbolem T1 świętować będzie w tym roku 70. urodziny. Podczas tych 7 dekad istnienia, przez setki światowych rynków przewinęło się łącznie 6 generacji wyprodukowanych w 12 milionach egzemplarzy.

Transporter, czyli długowieczność

Samochody dostawcze i oparte na nich osobowe wersje starzeją się o wiele wolniej od osobowych odpowiedników, co doskonale obrazuje staż rynkowy poszczególnych wcieleń Transportera. Żadne z nich nie było oferowane krócej, niż 10 lat. Rekordzista, model T2, produkowano w Brazylii… 37 lat, od 1976 do 2013 roku.

Nie powinno zatem dziwić, że i obecnie produkowana odsłona to sukcesywnie przypudrowywana, coraz starsza konstrukcja. Choć Volkswagen każe nazywać ją nową generacją, to nie ma co dawać sobie mydlić oczu. Przedstawiony w 2015 roku model T6 to tak naprawdę nieznacznie zmodernizowany poprzednik (T5), który trafił na rynek w 2003 roku.

Lifting do sześcianu

Oznacza to, że w tym roku konstrukcja ta będzie świętować już 16 lat obecności na rynku. Jak na wspomniane światowe realia, to niewiele, jednak w standardach europejskich – Transportera można nazwać już prawdziwym rynkowym weteranem. Co ciekawsze, Volkswagen wcale nie zamierza wycofywać tego modelu z produkcji na rzecz następcy. Przeciwnie, ponownie funduje mu kurację odmładzającą.

Na Salonie w Genewie, który odbędzie się na początku marca, niemiecka marka przedstawi Transportera po kolejnej modernizacji o kodzie fabrycznym T6.1. Licząc od prezentacji T5 w 2003 roku, będzie to już trzeci lifting po tym z 2009 i 2015 roku. Podobnie, jak dotychczas, zmiany zajdą przede wszystkim w przedniej części nadwozia i kokpicie.

Co się zmieniło?

Pierwsze oficjalne zdjęcia obrazują osobowy wariant Multivan w najbogatszej wersji wyposażeniowej. Zmienił się kształt przednich reflektorów, które opcjonalnie będą wyposażone w technologię LED. Większy jest teraz wlot powietrza, który zyskał dodatkowy, drugi “rząd” pod pasem lamp.

Sporo zmieniło się także w środku. Kokpity w samochodach Volkswagena starzeją się wyjątkowo szybko, dlatego przy okazji wszystkich ostatnich 3 modernizacji to tutaj zachodziły największe zmiany. Tym razem, znów pojawiło się zupełnie nowe koło kierownicy i inny układ konsoli centralnej.

Po raz pierwszy pojawią się też opcjonalne cyfrowe wskaźniki i tak duży ekran dotykowy w centralnej części kokpitu. Teraz, ma on przekątną 9,2 cala i daje dostęp do najnowocześniejszej odsłony systemu multimedialno-rozrywkowego. Obejmuje on dostęp do radia internetowego i systemu audio.

Co pod maską?

Pod maskę odświeżonego Multivana trafi unowocześniona rodzina 2-litrowych diesli TDI. Rozwijać będą one moc od 90 do nawet 199 KM, a w opcji pojawi się po raz pierwszy także wariant całkowicie elektryczny opracowany wspólnie z ABT.

Będzie on składać się z 112-konnego silnika elektrycznego, który współpracować będzie z akumulatorami o pojemności do 77,6 kWh. Zasięg ma wynieść, bez zaskoczenia, nie więcej niż 400 kilometrów (szklany sufit, którego żadna marka nie potrafi póki co przebić znacznie wyższymi wartościami).

Zmodernizowane Transportery i Multivany trafią do sprzedaży po wakacjach, jesienią bieżącego roku. Nieprzerwanie, oprócz zakładów w Hanowerze produkcją będą się zajmować również podpoznańskie zakłady marki w Wielkopolsce.