Skutki Brexitu? Honda zamyka fabrykę w Anglii zwalniając 3500 osób

Kończy się pewna epoka. W 2021 roku Honda zamknie swoje jedyne europejskie zakłady w Swindon w Wielkiej Brytanii. Zwolnionych zostanie 3500 osób, ale ucierpieć może o wiele więcej osób. Czy jednak na pewno winny jest tutaj Brexit? Niekoniecznie.

Historia zakładów produkcyjnych Hondy w Wielkiej Brytanii sięga 1985 roku, tworząc – zdawałoby się – silną więź między japońską marką a Wyspami. Na przestrzeni lat w Swindon na ternie Anglii produkowano kilka różnych modeli samochodów.

Od kilku generacji Hond Civic, Accord i CR-V, po trzecie wcielenie Jazza. Dziś, z taśm zjeżdża obecna generacja Civica – model X. W 2018 roku do klientów dostarczono 160 tysięcy egzemplarzy kultowego, kompaktowego modelu. 90% produkcji trafiło na eksport do krajów Europy kontynentalnej, a także Stanów Zjednoczonych. Teraz już wiemy, że za dwa lata nie będzie po Hondzie na Wyspach śladu.

37 lat i ani roku więcej

Na przeszkodzie w dalszym istnieniu tych zakładów, zdaniem niektórych, stanęło widmo “twardego Brexitu”. Przegłosowane drogą referendum w czerwcu 2016 roku wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma nastąpić w piątek 29 marca tego roku. Nim nastąpi ten historyczny moment, europejscy politycy wraz z brytyjskimi przedstawicielami starają się dojść do porozumienia.

Po co? Aby skutki wystąpienia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty były jak najmniej bolesne dla obu stron. Niestety, póki co maluje się czarny scenariusz, a na brak zawarcia porozumień co do np. wymiany handlowej i dalszego funkcjonowania zakładów produkcyjnych zagranicznych koncernów, z niepokojem patrzy także motoryzacja.

Brexit, czyli tsunami dla przemysłu motoryzacyjnego

Przypominamy – w Wielkiej Brytanii swoje zakłady produkcyjne posiada Ford (jednostki napędowe) i PSA (Vauxhall, model Astra), a także wielka trójka marek japońskich. Oprócz Hondy i fabryki w Swindon, w Burnaston Toyota produkuje nową Corollę (zatrudnienie 3800 osób). W Sunderland, Nissan wytwarza aż 5 różnych modeli (z czego 2 to Infiniti), zatrudniając przy tym 7000 pracowników.

Ford już zapowiedział cięcia w kadrach, Toyota – dopiero je rozważa. Nissan, ponoć ze względów niezwiązanych z Brexitem, przeniesie produkcję X-Traila do Japonii. Z Hondą – nie ma już złudzeń.

Marka zamknie swoje jedyne europejskie zakłady w 2021 roku. Fabryka w Swindon w centralnej Anglii będzie jeszcze wytwarzać tam Civika X zatem jeszcze przez 2 lata. Potem – w Swidon zapanuje wielka pustka.

Swindon w żałobie

Pracę może wówczas stracić 3500 osób, choć jak wspominają komentatorzy – to ledwie wierzchołek góry lodowej. Wycofanie się Hondy ze 180-tysięcznego Swindon może oznaczać katastrofę dla całego miasta, gdzie z fabryką powiązani są przecież liczni poddostawcy i firmy zajmujące się logistyką. Do tego grona należy np. producent foteli do nowego Civika.

Honda – 100% Japanese

Choć wątek Brexitu nasuwa się tutaj sam, to na opisywane wydarzenie trzeba jednak spojrzeć z innej strony. Jak już wspomnieliśmy, Brexit nie musi tutaj być kluczowym czynnikiem skłaniającym Hondę do zamknięcia fabryki w Swindon. Sygnały takie Japończycy dawali przecież od kilku lat, jeszcze przed wynikiem referendum. Już teraz obecne wcielenia Jazza i CR-V, inaczej niż poprzednicy, zjeżdżają z taśm w rodzimych zakładach w Yorii i Sayamie.

Poza tym, marka skupia się na inwestowaniu w rozwój technologii samochodów hybrydowych, elektrycznych i autonomicznych.

Od 2021 roku, marka będzie mogła reklamować się jako oferująca w 100% japońskie produkty. Może to być mniej kosztowne, niż przed laty, bowiem Unia Europejska i Japonia zawarły właśnie bardzo korzystną umowę handlową. Brexit ma tutaj zatem drugorzędne znaczenie. Fabryki w Europie po prostu nie są już Japończykom do niczego potrzebne.

źródło: BBC

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Skutki Brexitu? Honda zamyka fabrykę w Anglii zwalniając 3500 osób
Skutki Brexitu? Honda zamyka fabrykę w Anglii zwalniając 3500 osób
Skutki Brexitu? Honda zamyka fabrykę w Anglii zwalniając 3500 osób

Kończy się pewna epoka. W 2021 roku Honda zamknie swoje jedyne europejskie zakłady w Swindon w Wielkiej Brytanii. Zwolnionych zostanie 3500 osób, ale ucierpieć może o wiele więcej osób. Czy jednak na pewno winny jest tutaj Brexit? Niekoniecznie.

Historia zakładów produkcyjnych Hondy w Wielkiej Brytanii sięga 1985 roku, tworząc – zdawałoby się – silną więź między japońską marką a Wyspami. Na przestrzeni lat w Swindon na ternie Anglii produkowano kilka różnych modeli samochodów.

Od kilku generacji Hond Civic, Accord i CR-V, po trzecie wcielenie Jazza. Dziś, z taśm zjeżdża obecna generacja Civica – model X. W 2018 roku do klientów dostarczono 160 tysięcy egzemplarzy kultowego, kompaktowego modelu. 90% produkcji trafiło na eksport do krajów Europy kontynentalnej, a także Stanów Zjednoczonych. Teraz już wiemy, że za dwa lata nie będzie po Hondzie na Wyspach śladu.

37 lat i ani roku więcej

Na przeszkodzie w dalszym istnieniu tych zakładów, zdaniem niektórych, stanęło widmo “twardego Brexitu”. Przegłosowane drogą referendum w czerwcu 2016 roku wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ma nastąpić w piątek 29 marca tego roku. Nim nastąpi ten historyczny moment, europejscy politycy wraz z brytyjskimi przedstawicielami starają się dojść do porozumienia.

Po co? Aby skutki wystąpienia Zjednoczonego Królestwa ze Wspólnoty były jak najmniej bolesne dla obu stron. Niestety, póki co maluje się czarny scenariusz, a na brak zawarcia porozumień co do np. wymiany handlowej i dalszego funkcjonowania zakładów produkcyjnych zagranicznych koncernów, z niepokojem patrzy także motoryzacja.

Brexit, czyli tsunami dla przemysłu motoryzacyjnego

Przypominamy – w Wielkiej Brytanii swoje zakłady produkcyjne posiada Ford (jednostki napędowe) i PSA (Vauxhall, model Astra), a także wielka trójka marek japońskich. Oprócz Hondy i fabryki w Swindon, w Burnaston Toyota produkuje nową Corollę (zatrudnienie 3800 osób). W Sunderland, Nissan wytwarza aż 5 różnych modeli (z czego 2 to Infiniti), zatrudniając przy tym 7000 pracowników.

Ford już zapowiedział cięcia w kadrach, Toyota – dopiero je rozważa. Nissan, ponoć ze względów niezwiązanych z Brexitem, przeniesie produkcję X-Traila do Japonii. Z Hondą – nie ma już złudzeń.

Marka zamknie swoje jedyne europejskie zakłady w 2021 roku. Fabryka w Swindon w centralnej Anglii będzie jeszcze wytwarzać tam Civika X zatem jeszcze przez 2 lata. Potem – w Swidon zapanuje wielka pustka.

Swindon w żałobie

Pracę może wówczas stracić 3500 osób, choć jak wspominają komentatorzy – to ledwie wierzchołek góry lodowej. Wycofanie się Hondy ze 180-tysięcznego Swindon może oznaczać katastrofę dla całego miasta, gdzie z fabryką powiązani są przecież liczni poddostawcy i firmy zajmujące się logistyką. Do tego grona należy np. producent foteli do nowego Civika.

Honda – 100% Japanese

Choć wątek Brexitu nasuwa się tutaj sam, to na opisywane wydarzenie trzeba jednak spojrzeć z innej strony. Jak już wspomnieliśmy, Brexit nie musi tutaj być kluczowym czynnikiem skłaniającym Hondę do zamknięcia fabryki w Swindon. Sygnały takie Japończycy dawali przecież od kilku lat, jeszcze przed wynikiem referendum. Już teraz obecne wcielenia Jazza i CR-V, inaczej niż poprzednicy, zjeżdżają z taśm w rodzimych zakładach w Yorii i Sayamie.

Poza tym, marka skupia się na inwestowaniu w rozwój technologii samochodów hybrydowych, elektrycznych i autonomicznych.

Od 2021 roku, marka będzie mogła reklamować się jako oferująca w 100% japońskie produkty. Może to być mniej kosztowne, niż przed laty, bowiem Unia Europejska i Japonia zawarły właśnie bardzo korzystną umowę handlową. Brexit ma tutaj zatem drugorzędne znaczenie. Fabryki w Europie po prostu nie są już Japończykom do niczego potrzebne.

źródło: BBC