Ministerstwo Energii proponuje 36 tys. złotych dopłaty do zakupu auta na prąd

Rząd dopłaci Ci, jeżeli będziesz chciał kupić samochód elektryczny? Projekt wspierający Fundusz Niskoemisyjnego Transportu zakłada hojne ulgi, które mają stymulować rozwój rynku samochodów elektrycznych w Polsce. Czy zadziała to w takim stopniu, jak w Holandii czy Norwegii?

Ministerstwo Energii opracowało projekt zakrojonego na szeroką skalę wsparcia dla transportu niskoemisyjnego. Skierowane do konsultacji społecznych propozycje obejmują sporo ciekawych zagadnień. Na przykład, przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na zbudowanie stacji do ładowania pojazdów, mogą otrzymać dotację w wysokości nawet 25,5 tys. złotych.

Państwo dopłaci też do 150 tys. złotych za chęć zbudowania stacji szybkiego ładowania oraz 50% wartości do zakupu autobusów miejskich zasilanych prądem, CNG, LNG lub wodorem. W tym przypadku, kwota dopłaty nie może jednak przekroczyć odpowiednio 1 mln 45 tys. złotych, 150 tys. złotych oraz 2 mln złotych.

To jeszcze nie wszystko. Hojnymi dopłatami mają zostać także objęte także osoby prywatne, które zdecydują się na zakup nowego samochodu elektrycznego. W myśl ustawy, będzie to 30% kosztów kwalifikujących się wsparciem i nie więcej zarazem niż 36 tys. złotych.

W przypadku pojazdów zasilanych wodorem dopłata może wynieść 70 tys. złotych, a elektrycznych samochodów do użytku komunalnego – nawet 150 tys. złotych. Dla wspomnianych ulg istnieje jednak jedno, ważne zastrzeżenie. Samochody będą musiały być używane co najmniej 2 lata, a dealerzy sprzedający pojazdy będą musieli zawrzeć taki warunek w umowie.

Proponowany projekt zmian poszerzy dotychczasowe udogodnienia, jak np. możliwość parkowania w płatnych strefach, legalne poruszanie się po buspasie czy zwolnieni z akcyzy i wyższe odpisy amortyzacyjne. Nowe przepisy, jeśli ostatecznie wejdą w życie, mają szansę zachęcić wielu konsumentów do zakupu samochodów elektrycznych.

Póki co – jest mizernie. W zeszłym roku w Unii Europejskiej sprzedano aż 600 tys. samochodów, jednak jedynie… 620 z nich znalazło nabywców nad Wisłą. Warto dodać, że w krajach Zachodu popularność samochodów na prąd stymulowały różne ulgi podatkowe i dopłaty opracowane w podobnej formie, co projekt polskiego Ministerstwa Energii. Czas pokażę, czy zadziała to i u nas.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Ministerstwo Energii proponuje 36 tys. złotych dopłaty do zakupu auta na prąd
Ministerstwo Energii proponuje 36 tys. złotych dopłaty do zakupu auta na prąd
Ministerstwo Energii proponuje 36 tys. złotych dopłaty do zakupu auta na prąd

Rząd dopłaci Ci, jeżeli będziesz chciał kupić samochód elektryczny? Projekt wspierający Fundusz Niskoemisyjnego Transportu zakłada hojne ulgi, które mają stymulować rozwój rynku samochodów elektrycznych w Polsce. Czy zadziała to w takim stopniu, jak w Holandii czy Norwegii?

Ministerstwo Energii opracowało projekt zakrojonego na szeroką skalę wsparcia dla transportu niskoemisyjnego. Skierowane do konsultacji społecznych propozycje obejmują sporo ciekawych zagadnień. Na przykład, przedsiębiorcy, którzy zdecydują się na zbudowanie stacji do ładowania pojazdów, mogą otrzymać dotację w wysokości nawet 25,5 tys. złotych.

Państwo dopłaci też do 150 tys. złotych za chęć zbudowania stacji szybkiego ładowania oraz 50% wartości do zakupu autobusów miejskich zasilanych prądem, CNG, LNG lub wodorem. W tym przypadku, kwota dopłaty nie może jednak przekroczyć odpowiednio 1 mln 45 tys. złotych, 150 tys. złotych oraz 2 mln złotych.

To jeszcze nie wszystko. Hojnymi dopłatami mają zostać także objęte także osoby prywatne, które zdecydują się na zakup nowego samochodu elektrycznego. W myśl ustawy, będzie to 30% kosztów kwalifikujących się wsparciem i nie więcej zarazem niż 36 tys. złotych.

W przypadku pojazdów zasilanych wodorem dopłata może wynieść 70 tys. złotych, a elektrycznych samochodów do użytku komunalnego – nawet 150 tys. złotych. Dla wspomnianych ulg istnieje jednak jedno, ważne zastrzeżenie. Samochody będą musiały być używane co najmniej 2 lata, a dealerzy sprzedający pojazdy będą musieli zawrzeć taki warunek w umowie.

Proponowany projekt zmian poszerzy dotychczasowe udogodnienia, jak np. możliwość parkowania w płatnych strefach, legalne poruszanie się po buspasie czy zwolnieni z akcyzy i wyższe odpisy amortyzacyjne. Nowe przepisy, jeśli ostatecznie wejdą w życie, mają szansę zachęcić wielu konsumentów do zakupu samochodów elektrycznych.

Póki co – jest mizernie. W zeszłym roku w Unii Europejskiej sprzedano aż 600 tys. samochodów, jednak jedynie… 620 z nich znalazło nabywców nad Wisłą. Warto dodać, że w krajach Zachodu popularność samochodów na prąd stymulowały różne ulgi podatkowe i dopłaty opracowane w podobnej formie, co projekt polskiego Ministerstwa Energii. Czas pokażę, czy zadziała to i u nas.