Prawie nowy Pontiac GTO z 2006 roku, czyli auto, jakich już dziś nie ma

Oto reprezentant gatunku, który trwale wyginął – Pontiac GTO to samochód, który doskonale pokazuje jak mocno zmieniła się motoryzacja w nieco ponad dekadę. Na pewnym amerykańskim portalu wystawiono niedawno unikalny egzemplarz w fabrycznym stanie. Kto wie, być może to ostatnie takie GTO na świecie.

W tym roku mija równe 10 lat od smutnego dnia dla amerykańskiej motoryzacji. To w kwietniu 2009 roku General Motors podjęło trudną decyzję o likwidacji marki Pontiac z powodu jej bankructwa. Kryzys finansowy odebrał GM jakiekolwiek chęci do ratowania ponad 80-letniej historii tego producenta, trwale ukracając jego dzieje.

Ostatnie lata działalności Pontiaca zaznaczono wieloma ciekawymi samochodami, z czego jeden z nich przypomniał o sobie na początku tego miesiąca. Na aukcji na amerykańskim portalu aukcyjnym Sky Motor wystawiono niemal fabrycznie nowy egzemplarz modelu GTO z 2006 roku.

GTO to sportowe coupe, które przez lata pełniło rolę wizytówki marki w klasie majestatycznych, sportowych coupe. Jego ostatnia generacja z lat 2004-2006 zmieniła nieco formułę, stając się rodowicie australijskim Holdenem Monaro z innym znaczkiem i kierownicą po lewej stronie. Nie oznacza to jednak, że ten “farbowany Pontiac” to samochód niewarty uwagi.

Wystawiony egzemplarz odznacza się imponującym, 6-litrowym V8 o mocy 400 KM i 546 Nm momentu obrotowego, które współpracuje z manualną, sześciobiegową skrzynią. Do 100 km/h unikatowy Pontiac jest w stanie rozpędzić się w mniej niż 5 sekund!

Samochód odznacza się symbolicznym, jak na wiek, przebiegiem 753 kilometrów i kompletnym wyposażeniem. Na liście znajduje się m.in. tempomat, 6-płytowa zmieniarka płyt CD (13 lat temu nie było AppleCar), kubełkowe fotele czy wielofunkcyjna kierownica.

Samochód wystawiono za niecałe 30 tysięcy dolarów przed tygodniem. Dziś, nie ma po nim śladu. Szczęśliwemu nabywcy gratulujemy – wszedł w posiadanie, być może, ostatniego tak dobrze zachowanego Pontiaca w historii.

Model GTO wprawia w podwójną nostalgię. Nie tylko jest to model nieistniejącego producenta, ale i konstrukcyjnie wywodzi się z państwa, które nie ma już nic wspólnego z produkcją samochodów osobowych. Mowa o dawcy organów, Holdenie, po którego sportowych i mniej sportowych samochodach nie ma już dziś śladu – marka w 2017 roku zamknęła swoją ostatnią fabrykę pod Melbourne.

źródło: Carscoops

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Prawie nowy Pontiac GTO z 2006 roku, czyli auto, jakich już dziś nie ma
Prawie nowy Pontiac GTO z 2006 roku, czyli auto, jakich już dziś nie ma
Prawie nowy Pontiac GTO z 2006 roku, czyli auto, jakich już dziś nie ma

Oto reprezentant gatunku, który trwale wyginął – Pontiac GTO to samochód, który doskonale pokazuje jak mocno zmieniła się motoryzacja w nieco ponad dekadę. Na pewnym amerykańskim portalu wystawiono niedawno unikalny egzemplarz w fabrycznym stanie. Kto wie, być może to ostatnie takie GTO na świecie.

W tym roku mija równe 10 lat od smutnego dnia dla amerykańskiej motoryzacji. To w kwietniu 2009 roku General Motors podjęło trudną decyzję o likwidacji marki Pontiac z powodu jej bankructwa. Kryzys finansowy odebrał GM jakiekolwiek chęci do ratowania ponad 80-letniej historii tego producenta, trwale ukracając jego dzieje.

Ostatnie lata działalności Pontiaca zaznaczono wieloma ciekawymi samochodami, z czego jeden z nich przypomniał o sobie na początku tego miesiąca. Na aukcji na amerykańskim portalu aukcyjnym Sky Motor wystawiono niemal fabrycznie nowy egzemplarz modelu GTO z 2006 roku.

GTO to sportowe coupe, które przez lata pełniło rolę wizytówki marki w klasie majestatycznych, sportowych coupe. Jego ostatnia generacja z lat 2004-2006 zmieniła nieco formułę, stając się rodowicie australijskim Holdenem Monaro z innym znaczkiem i kierownicą po lewej stronie. Nie oznacza to jednak, że ten “farbowany Pontiac” to samochód niewarty uwagi.

Wystawiony egzemplarz odznacza się imponującym, 6-litrowym V8 o mocy 400 KM i 546 Nm momentu obrotowego, które współpracuje z manualną, sześciobiegową skrzynią. Do 100 km/h unikatowy Pontiac jest w stanie rozpędzić się w mniej niż 5 sekund!

Samochód odznacza się symbolicznym, jak na wiek, przebiegiem 753 kilometrów i kompletnym wyposażeniem. Na liście znajduje się m.in. tempomat, 6-płytowa zmieniarka płyt CD (13 lat temu nie było AppleCar), kubełkowe fotele czy wielofunkcyjna kierownica.

Samochód wystawiono za niecałe 30 tysięcy dolarów przed tygodniem. Dziś, nie ma po nim śladu. Szczęśliwemu nabywcy gratulujemy – wszedł w posiadanie, być może, ostatniego tak dobrze zachowanego Pontiaca w historii.

Model GTO wprawia w podwójną nostalgię. Nie tylko jest to model nieistniejącego producenta, ale i konstrukcyjnie wywodzi się z państwa, które nie ma już nic wspólnego z produkcją samochodów osobowych. Mowa o dawcy organów, Holdenie, po którego sportowych i mniej sportowych samochodach nie ma już dziś śladu – marka w 2017 roku zamknęła swoją ostatnią fabrykę pod Melbourne.

źródło: Carscoops