Nowy Ford F-Series Super Duty z 7,8-litrowym V8 – auto czy ciężarówka?

Istnieje jeden sektor amerykańskiej motoryzacji, w którym potężne gabaryty mają się dobrze. To pełnowymiarowe pickupy, do których Amerykanie pałają nieustanną miłością. Oto najnowszy przedstawiciel tego grona – Ford F-Series Super Duty, będący wyjątkową hybrydą samochodu osobowego z ciężarówką.

Fordy z serii F to prawdziwy rynkowy ewenement. Choć jest niepoprawnie wielki, paliwożerny i niespecjalnie przystępny cenowo, to od lat okupuje pierwsze miejsce w rankingach sprzedaży wśród amerykańskich nabywców. Już bazowa odmiana to kawał wielkiego, ponad 5,3-metrowego samochodu. Dla bardziej wymagających, przygotowano Forda F-Series do kwadratu.

Model Super Duty to propozycja dla tych, którzy poszukują samochodu łączącego cechy pickupa, auta osobowego i ciężarówki. Samochód ten imponuje pod każdym względem – jest ogromny wzdłuż, masywny wszerz, przytłacza wysokością, ma pod maską wielkie jednostki napędowe i jest w stanie holować adekwatną do swoich wymiarów naczepę np. kempingową.

Najnowsza odsłona Super Duty napędzana jest imponującym, 7,8-litrowym V8, które współpracuje z nową, 10-stopniową automatyczną skrzynią biegów. Unowocześniona przekładnia posiada kilka trybów pracy. Kierowca może wybrać: normalny, holowanie, eco, śliska nawierzchnia oraz głęboki śnieg/piasek. Samochód na każde warunki.

Dodatkowym silnikiem do wyboru jest wysokoprężne 6,7-litrowe V8, w którym zmodyfikowano układ wtryskowy, uzyskując przez to większą moc i lepszy moment obrotowy.

Poza jednostkami napędowymi, zmodernizowane Super Duty na rok modelowy 2020 odznacza się m.in. nowymi reflektorami LED, systemem multimedialnym z modułem WiFi i nowoczesne systemy wspomagania kierowcy jak np. asystent pasa ruchu.

Nowy Ford F-Series Super Duty zadebiutuje na zbliżającym się Salonie w Chicago. Sprzedaż w Ameryce Północnej powinna ruszyć jesienią bieżącego roku. Czas pokaże, czy znajdzie się jakiś śmiałek, który sprowadzi to na europejską ziemię.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Nowy Ford F-Series Super Duty z 7,8-litrowym V8 – auto czy ciężarówka?
Nowy Ford F-Series Super Duty z 7,8-litrowym V8 – auto czy ciężarówka?
Nowy Ford F-Series Super Duty z 7,8-litrowym V8 – auto czy ciężarówka?

Istnieje jeden sektor amerykańskiej motoryzacji, w którym potężne gabaryty mają się dobrze. To pełnowymiarowe pickupy, do których Amerykanie pałają nieustanną miłością. Oto najnowszy przedstawiciel tego grona – Ford F-Series Super Duty, będący wyjątkową hybrydą samochodu osobowego z ciężarówką.

Fordy z serii F to prawdziwy rynkowy ewenement. Choć jest niepoprawnie wielki, paliwożerny i niespecjalnie przystępny cenowo, to od lat okupuje pierwsze miejsce w rankingach sprzedaży wśród amerykańskich nabywców. Już bazowa odmiana to kawał wielkiego, ponad 5,3-metrowego samochodu. Dla bardziej wymagających, przygotowano Forda F-Series do kwadratu.

Model Super Duty to propozycja dla tych, którzy poszukują samochodu łączącego cechy pickupa, auta osobowego i ciężarówki. Samochód ten imponuje pod każdym względem – jest ogromny wzdłuż, masywny wszerz, przytłacza wysokością, ma pod maską wielkie jednostki napędowe i jest w stanie holować adekwatną do swoich wymiarów naczepę np. kempingową.

Najnowsza odsłona Super Duty napędzana jest imponującym, 7,8-litrowym V8, które współpracuje z nową, 10-stopniową automatyczną skrzynią biegów. Unowocześniona przekładnia posiada kilka trybów pracy. Kierowca może wybrać: normalny, holowanie, eco, śliska nawierzchnia oraz głęboki śnieg/piasek. Samochód na każde warunki.

Dodatkowym silnikiem do wyboru jest wysokoprężne 6,7-litrowe V8, w którym zmodyfikowano układ wtryskowy, uzyskując przez to większą moc i lepszy moment obrotowy.

Poza jednostkami napędowymi, zmodernizowane Super Duty na rok modelowy 2020 odznacza się m.in. nowymi reflektorami LED, systemem multimedialnym z modułem WiFi i nowoczesne systemy wspomagania kierowcy jak np. asystent pasa ruchu.

Nowy Ford F-Series Super Duty zadebiutuje na zbliżającym się Salonie w Chicago. Sprzedaż w Ameryce Północnej powinna ruszyć jesienią bieżącego roku. Czas pokaże, czy znajdzie się jakiś śmiałek, który sprowadzi to na europejską ziemię.