Škoda Octavia RS – 245 KM, 370 Nm, 0-100 w 6,6 s – TEST

W trybie sportowym Škoda Octavia RS ma wzmocniony głos silnika i sztywne zawieszenie, więc kierowcą telepie jak cholera. Ale wystarczy kilka kliknięć, by zmienić ją szybką, komfortową, cichą limuzynę i wtedy jeździ się bardzo przyjemnie.

Najlepszą cecha Octavii RS jest taka, że jest to samochód o zacięciu sportowym, który jednocześnie nie rujnuje kompletnie komfortu podróży, jak choćby Megane RS.

Jeżeli Octavie wyposażymy w zawieszenie adaptacyjne DCC (3600 zł), to wtedy będziemy mogli przełączać się między trybem komfortowym – odrobinę twardszym od zwykłej Octavii – ale dalej świetnym, a trybem sportowym.

W trybie sportowym zawieszenie staje się niemiłosiernie sztywne, mało komfortowe, ale auto ponoć lepiej trzyma się zakrętów. Silnik szybciej reaguje na gaz, skrzynia częściej trzyma wyższe obroty, natomiast z głośników wydobywa się udawany dźwięk silnika.

Na szczęście można stworzyć indywidualny profil jazdy. Silnik w tryb sportowy, zawieszenie w komfortowy, a te przedziwne wzmacnianie głosu silnika – wyłączamy, bo jest taka możliwość.

Dopiero w tym ustawieniu Octavia RS stała się dla mnie naprawdę przyjemnym autem. Reakcja na gaz – natychmiastowa i to przy bardzo komfortowej pracy zawieszenia oraz w bardzo przyjemniej ciszy.

245 KM pod maską

Silnik ma 4 cylindry, turbodoładowanie, 2 litry pojemności. Moc – 245 KM. Moment obrotowy wynosi aż 370 Nm, to tyle ile mają 2 litrowe diesle! I jest on dostępny od już od 1600 i aż do 4300 obr./min.

I jeżeli zestawimy go z 7 stopniową skrzynią DSG w trybie sportowym, to jeździ się po prostu świetnie.

Skrzynia bardzo szybko reaguje na wciśnięcie gazu (chyba, że wciśniemy go od razu w podłogę, wtedy troche się gubi), a auto bardzo przyjemnie wgniata w fotel.

Wg danych technicznych przyspieszenie 0-100 km/h w Octavii RS wynosi 6,6 sekundy. Ale dla mnie większe wrażenie od tego robi sprawność i elastyczność, z jaką ta Škoda potrafi wyprzedzać w trasie.

Ale można też jeździć oszczędnie

Natomiast jeżeli chcemy się toczyć na autostradzie 140 km/h, Octavia RS wykazuje się naprawdę niewielkim zużyciem paliwa. Mi wychodziło 7,5-8 litrów na 100 km. To znakomity wynik, jak na tak przestronne auto o mocy 245 KM.

A w dużej mierze wynika to z faktu, że auto przy tej prędkości na 7 biegu ma ok 2200 obr./min. To warte odnotowania, bowiem wiele sportowych wyposażonych jest w skrzynie biegów z dosyć krótkimi przełożeniami, które na autostradach żrą paliwo aż miło.

Wnętrze to taka typowa Škoda

Niby jest wszystko co trzeba, ale całość prezentuje się zauważalnie oszczędniej niż w Volkswagenie, czy Audi.

Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo – jest wszystko co konieczne. Mamy system, który potrafi autonomicznie zahamować auto. I może to zrobić nie tylko przed innymi autami, ale i przed pieszymi.

Jest też naprawdę dobrze działający asystent utrzymywania pasa ruchu. O ile oczywiście widać linie drogi, jak we wszystkich tego typu systemach. Działa powyżej 65 km/h i sam kręci kierownicą na delikatnych łukach, lub przy mijaniu wysepek.

Jest nawet taka fajna pierdoła, jak Rear Traffic Alert, czyli system pomagający wyjeżdżać prostopadle tyłem na ruchliwą ulicę. Potrafi ostrzec o innym aucie, nawet jezeli go jeszcze nie widać zza zaparkowanych samochodów.

Znakomite wyposażenie

Mamy światła LED i to nie tylko do jazdy dziennej. Są też reflektory mijania LED oraz drogowe LED. Nie są wprawdzie adaptacyjne, ale potrafią automatycznie włączać/wyłączać światła drogowe, co działa całkiem dobrze.

Dzięki temu mamy o niebo lepszą, bezpieczniejszą i mniej wyczerpującą jazdę w nocy, niż z jakimikolwiek halogenami.

Auto można też wyposażyć – za 5900 zł – w duży ekran LCD o przekątnej 9,2″ z nawigacją Europy, która w dodatku bierze pod uwagę aktualne natężenie ruchu. Tego w Skodzie jeszcze niedawno brakowało.

Ale jak wiadomo, nie ma to jak Mapy Google. Te można odpalić na ekranie samochodu po spięciu auta kablem ze smartfonem na Androidzie lub z iPhone. Jest bowiem obsługa Android Auto oraz Apple CarPlay.

Zaś sam wyświetlacz jest naprawdę dobrej jakości, na tle tego co oferują konkurenci, jak Honda, Hyundai, Renault, Peugeot, Citroen, czy Opel.

Mnóstwo miejsca w środku

Kilka dni temu kolega mi tłumaczył, że po co komu Octavia RS skoro jest Golf R – mocniejszy i z 4×4. A no po to, że Golf jest ciasny w środku.

Tymczasem w Octavii jest dużo miejsca na przedniej oraz tylnej kanapie (mówi to użytkownik 191 cm wzrostu), a bagażnik ma przy tym niebotyczne rozmiary – 590 litrów (610 l w kombi).

Wrażenie przestrzeni potęguje fakt, że klapa bagażnika podnosi się do góry razem z szybą (liftback). Dostęp do bagaży jest więc bajecznie prosty.

Natomiast zegary wyglądają trochę smutno, bo są wyposażone tylko w jeden mały ekran. Jednak Octavię RS można już wyposażyć w duży ekran LCD zamiast prędkościomierza i obrotomierza. Nazywa się to Virtual Cockpit.

Takie sobie wrażenie robiło też morze czarnego plastiku, zwłaszcza przed fotelem pasażera. Niby w niczym to nie przeszkadza, tyle że wygląda tak sobie.

Wady

No bo jakieś byc muszą. Octavia RS 245 KM występuje tylko w wersji z napędem na przód. Napędu na 4 koła nie ma, pomimo tego, że Škoda oferuje takie rozwiązanie w modelach ze słabszym silnikiem, np. RS TDI 184 KM.

Oznacza to, że gdy zaczęło gęsto sypać śniegiem, Octavia juz nie przyspieszała tak szybko, jak pierwsze lepsze auto z napędem 4×4.

Na otarcie łez zostaje mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu VAQ, ktory możemy włączyć w opcjach auta. Jest to elektronicznie sterowana blokada dyferencjału, która potrafi ograniczyć dostarczanie mocy na koło o mniejszym tarciu.

Wszystko po to, by jak najbardziej efektywnie wykorzystać moc silnika. Innymi słowy sprawia to, że Octavia RS nie jest tak sprawna jak auta AWD, ale i tak na śliskim radzi sobie lepiej, niż większość samochodów ze standardowym przednim napędem.

Ceny

By cieszyć się Škoda Octavią RS 245 KM z automatem DSG trzeba przygotować minimum 134 600 zł. Ale jak to w Skodzie bywa, lista wyposażenia opcjonalnego może być długa.

Egzemplarz testowy miał dodatków na ponad 42 000 zł, co oznacza że jego cena wynosiła 178 000 zł. Osobiście dorzuciłbym do tego jeszcze Virtual Cockpit za ok. 2000 zł.

Podsumowanie

Škoda Octavia RS z zawieszeniem DCC i z wyłączoną funkcją wzmacniania dźwięku silnika to naprawdę komfortowe i bardzo szybkie auto.

Nie można jej nic zarzucić, poza brakiem napędu 4×4, który jednak okazuje się dosyć przydatny przez te kilka(naście) dni w roku, kiedy bardzo sypie śniegiem.

Aha, należy pamiętać, że Octavię RS można też kupić w wersji kombi, co wydaje mi się rozsądniejszym wyborem. Ma jeszcze więcej miejsca na bagaże i – jak dla mnie – fajniejszą sylwetkę.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Škoda Octavia RS – 245 KM, 370 Nm, 0-100 w 6,6 s – TEST
Škoda Octavia RS – 245 KM, 370 Nm, 0-100 w 6,6 s – TEST
Škoda Octavia RS – 245 KM, 370 Nm, 0-100 w 6,6 s – TEST

W trybie sportowym Škoda Octavia RS ma wzmocniony głos silnika i sztywne zawieszenie, więc kierowcą telepie jak cholera. Ale wystarczy kilka kliknięć, by zmienić ją szybką, komfortową, cichą limuzynę i wtedy jeździ się bardzo przyjemnie.

Najlepszą cecha Octavii RS jest taka, że jest to samochód o zacięciu sportowym, który jednocześnie nie rujnuje kompletnie komfortu podróży, jak choćby Megane RS.

Jeżeli Octavie wyposażymy w zawieszenie adaptacyjne DCC (3600 zł), to wtedy będziemy mogli przełączać się między trybem komfortowym – odrobinę twardszym od zwykłej Octavii – ale dalej świetnym, a trybem sportowym.

W trybie sportowym zawieszenie staje się niemiłosiernie sztywne, mało komfortowe, ale auto ponoć lepiej trzyma się zakrętów. Silnik szybciej reaguje na gaz, skrzynia częściej trzyma wyższe obroty, natomiast z głośników wydobywa się udawany dźwięk silnika.

Na szczęście można stworzyć indywidualny profil jazdy. Silnik w tryb sportowy, zawieszenie w komfortowy, a te przedziwne wzmacnianie głosu silnika – wyłączamy, bo jest taka możliwość.

Dopiero w tym ustawieniu Octavia RS stała się dla mnie naprawdę przyjemnym autem. Reakcja na gaz – natychmiastowa i to przy bardzo komfortowej pracy zawieszenia oraz w bardzo przyjemniej ciszy.

245 KM pod maską

Silnik ma 4 cylindry, turbodoładowanie, 2 litry pojemności. Moc – 245 KM. Moment obrotowy wynosi aż 370 Nm, to tyle ile mają 2 litrowe diesle! I jest on dostępny od już od 1600 i aż do 4300 obr./min.

I jeżeli zestawimy go z 7 stopniową skrzynią DSG w trybie sportowym, to jeździ się po prostu świetnie.

Skrzynia bardzo szybko reaguje na wciśnięcie gazu (chyba, że wciśniemy go od razu w podłogę, wtedy troche się gubi), a auto bardzo przyjemnie wgniata w fotel.

Wg danych technicznych przyspieszenie 0-100 km/h w Octavii RS wynosi 6,6 sekundy. Ale dla mnie większe wrażenie od tego robi sprawność i elastyczność, z jaką ta Škoda potrafi wyprzedzać w trasie.

Ale można też jeździć oszczędnie

Natomiast jeżeli chcemy się toczyć na autostradzie 140 km/h, Octavia RS wykazuje się naprawdę niewielkim zużyciem paliwa. Mi wychodziło 7,5-8 litrów na 100 km. To znakomity wynik, jak na tak przestronne auto o mocy 245 KM.

A w dużej mierze wynika to z faktu, że auto przy tej prędkości na 7 biegu ma ok 2200 obr./min. To warte odnotowania, bowiem wiele sportowych wyposażonych jest w skrzynie biegów z dosyć krótkimi przełożeniami, które na autostradach żrą paliwo aż miło.

Wnętrze to taka typowa Škoda

Niby jest wszystko co trzeba, ale całość prezentuje się zauważalnie oszczędniej niż w Volkswagenie, czy Audi.

Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo – jest wszystko co konieczne. Mamy system, który potrafi autonomicznie zahamować auto. I może to zrobić nie tylko przed innymi autami, ale i przed pieszymi.

Jest też naprawdę dobrze działający asystent utrzymywania pasa ruchu. O ile oczywiście widać linie drogi, jak we wszystkich tego typu systemach. Działa powyżej 65 km/h i sam kręci kierownicą na delikatnych łukach, lub przy mijaniu wysepek.

Jest nawet taka fajna pierdoła, jak Rear Traffic Alert, czyli system pomagający wyjeżdżać prostopadle tyłem na ruchliwą ulicę. Potrafi ostrzec o innym aucie, nawet jezeli go jeszcze nie widać zza zaparkowanych samochodów.

Znakomite wyposażenie

Mamy światła LED i to nie tylko do jazdy dziennej. Są też reflektory mijania LED oraz drogowe LED. Nie są wprawdzie adaptacyjne, ale potrafią automatycznie włączać/wyłączać światła drogowe, co działa całkiem dobrze.

Dzięki temu mamy o niebo lepszą, bezpieczniejszą i mniej wyczerpującą jazdę w nocy, niż z jakimikolwiek halogenami.

Auto można też wyposażyć – za 5900 zł – w duży ekran LCD o przekątnej 9,2″ z nawigacją Europy, która w dodatku bierze pod uwagę aktualne natężenie ruchu. Tego w Skodzie jeszcze niedawno brakowało.

Ale jak wiadomo, nie ma to jak Mapy Google. Te można odpalić na ekranie samochodu po spięciu auta kablem ze smartfonem na Androidzie lub z iPhone. Jest bowiem obsługa Android Auto oraz Apple CarPlay.

Zaś sam wyświetlacz jest naprawdę dobrej jakości, na tle tego co oferują konkurenci, jak Honda, Hyundai, Renault, Peugeot, Citroen, czy Opel.

Mnóstwo miejsca w środku

Kilka dni temu kolega mi tłumaczył, że po co komu Octavia RS skoro jest Golf R – mocniejszy i z 4×4. A no po to, że Golf jest ciasny w środku.

Tymczasem w Octavii jest dużo miejsca na przedniej oraz tylnej kanapie (mówi to użytkownik 191 cm wzrostu), a bagażnik ma przy tym niebotyczne rozmiary – 590 litrów (610 l w kombi).

Wrażenie przestrzeni potęguje fakt, że klapa bagażnika podnosi się do góry razem z szybą (liftback). Dostęp do bagaży jest więc bajecznie prosty.

Natomiast zegary wyglądają trochę smutno, bo są wyposażone tylko w jeden mały ekran. Jednak Octavię RS można już wyposażyć w duży ekran LCD zamiast prędkościomierza i obrotomierza. Nazywa się to Virtual Cockpit.

Takie sobie wrażenie robiło też morze czarnego plastiku, zwłaszcza przed fotelem pasażera. Niby w niczym to nie przeszkadza, tyle że wygląda tak sobie.

Wady

No bo jakieś byc muszą. Octavia RS 245 KM występuje tylko w wersji z napędem na przód. Napędu na 4 koła nie ma, pomimo tego, że Škoda oferuje takie rozwiązanie w modelach ze słabszym silnikiem, np. RS TDI 184 KM.

Oznacza to, że gdy zaczęło gęsto sypać śniegiem, Octavia juz nie przyspieszała tak szybko, jak pierwsze lepsze auto z napędem 4×4.

Na otarcie łez zostaje mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu VAQ, ktory możemy włączyć w opcjach auta. Jest to elektronicznie sterowana blokada dyferencjału, która potrafi ograniczyć dostarczanie mocy na koło o mniejszym tarciu.

Wszystko po to, by jak najbardziej efektywnie wykorzystać moc silnika. Innymi słowy sprawia to, że Octavia RS nie jest tak sprawna jak auta AWD, ale i tak na śliskim radzi sobie lepiej, niż większość samochodów ze standardowym przednim napędem.

Ceny

By cieszyć się Škoda Octavią RS 245 KM z automatem DSG trzeba przygotować minimum 134 600 zł. Ale jak to w Skodzie bywa, lista wyposażenia opcjonalnego może być długa.

Egzemplarz testowy miał dodatków na ponad 42 000 zł, co oznacza że jego cena wynosiła 178 000 zł. Osobiście dorzuciłbym do tego jeszcze Virtual Cockpit za ok. 2000 zł.

Podsumowanie

Škoda Octavia RS z zawieszeniem DCC i z wyłączoną funkcją wzmacniania dźwięku silnika to naprawdę komfortowe i bardzo szybkie auto.

Nie można jej nic zarzucić, poza brakiem napędu 4×4, który jednak okazuje się dosyć przydatny przez te kilka(naście) dni w roku, kiedy bardzo sypie śniegiem.

Aha, należy pamiętać, że Octavię RS można też kupić w wersji kombi, co wydaje mi się rozsądniejszym wyborem. Ma jeszcze więcej miejsca na bagaże i – jak dla mnie – fajniejszą sylwetkę.