Prawie 1/3 nowych aut sprzedawanych w Norwegii to samochody elektryczne

Norwegia to światowy ewenement w kwestii popularności samochodów elektrycznych. W 2018 roku aż 31,2% sprzedanych tam samochodów wyposażonych było w ten napęd. Miłość, jaka panuje w tym kraju do pojazdów na prąd nie jest oczywiście kwestią przypadku.

Nie od dziś wiadomo, że Norwegia to rynek samochodowy wykazujący się wyjątkowym zamiłowaniem do samochodów elektrycznych. To jedyny kraj w Europie, gdzie na przestrzeni ostatnich lat np. Tesla Model S i Nissan Leaf przegoniły inne spalinowe auta w rankingach sprzedaży, zajmując przez pewien okres pierwsze miejsca. Ten drugi model, miano lidera po kilku przerwach piastuje zresztą do dzisiaj.

Fenomen ten trudno jednak uznać za naturalne zjawisko. Znaczący wpływ na zamiłowanie Norwegów do nieemisyjnych samochodów, miały wprowadzone przez tamtejszy rząd z początkiem obecnej dekady ulgi podatkowe i liczne udogodnienia. W ramach tych regulacji, właściciele elektrycznych aut mogli poruszać się np. po buspasach i darmowo parkować w mieście.

Odzwierciedlenie tych przepisów dobrze widać w statystykach. Jeszcze w 2013 roku spośród wszystkich sprzedanych w Norwegii samochodów, zaledwie 5,5% miała napęd na prąd. W ubiegłym roku, odsetek wzrósł do 31,2%, stanowiąc już prawie 1/3 sprzedaży.

Co ciekawe, nie tylko samochody elektryczne cieszą się w Norwegii ponadprzeciętnym powodzeniem z grona aut z nie-spalinowym napędem. Już w 2017 roku duży odsetek stanowiły także hybrydy typu plug-in, które stanowiły łącznie 39% tamtejszej sprzedaży.

Norweski rząd swoje wsparcie dla zakupu w najbliższych latach wprawdzie planuje znacznie ograniczyć, jednak cele ma niezwykle ambitne. Do 2025 roku (to już za 6 lat), planowane jest całkowite zakończenie sprzedaży nowych samochodów ze silnikami spalinowymi.

Choć tendencje dla samochodów nieemisyjnych są korzystne, to warto jednak dla ostudzenia pamiętać, że spalinowe pojazdy nadal w Norwegii są popularne. I to pomimo tego, że ich zakup należy do najdroższych na świecie. Podejrzewamy, że ambitnie wyznaczona “godzina zero” ulegnie jeszcze przesunięciu.

źródło: PAP

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Prawie 1/3 nowych aut sprzedawanych w Norwegii to samochody elektryczne
Prawie 1/3 nowych aut sprzedawanych w Norwegii to samochody elektryczne
Prawie 1/3 nowych aut sprzedawanych w Norwegii to samochody elektryczne

Norwegia to światowy ewenement w kwestii popularności samochodów elektrycznych. W 2018 roku aż 31,2% sprzedanych tam samochodów wyposażonych było w ten napęd. Miłość, jaka panuje w tym kraju do pojazdów na prąd nie jest oczywiście kwestią przypadku.

Nie od dziś wiadomo, że Norwegia to rynek samochodowy wykazujący się wyjątkowym zamiłowaniem do samochodów elektrycznych. To jedyny kraj w Europie, gdzie na przestrzeni ostatnich lat np. Tesla Model S i Nissan Leaf przegoniły inne spalinowe auta w rankingach sprzedaży, zajmując przez pewien okres pierwsze miejsca. Ten drugi model, miano lidera po kilku przerwach piastuje zresztą do dzisiaj.

Fenomen ten trudno jednak uznać za naturalne zjawisko. Znaczący wpływ na zamiłowanie Norwegów do nieemisyjnych samochodów, miały wprowadzone przez tamtejszy rząd z początkiem obecnej dekady ulgi podatkowe i liczne udogodnienia. W ramach tych regulacji, właściciele elektrycznych aut mogli poruszać się np. po buspasach i darmowo parkować w mieście.

Odzwierciedlenie tych przepisów dobrze widać w statystykach. Jeszcze w 2013 roku spośród wszystkich sprzedanych w Norwegii samochodów, zaledwie 5,5% miała napęd na prąd. W ubiegłym roku, odsetek wzrósł do 31,2%, stanowiąc już prawie 1/3 sprzedaży.

Co ciekawe, nie tylko samochody elektryczne cieszą się w Norwegii ponadprzeciętnym powodzeniem z grona aut z nie-spalinowym napędem. Już w 2017 roku duży odsetek stanowiły także hybrydy typu plug-in, które stanowiły łącznie 39% tamtejszej sprzedaży.

Norweski rząd swoje wsparcie dla zakupu w najbliższych latach wprawdzie planuje znacznie ograniczyć, jednak cele ma niezwykle ambitne. Do 2025 roku (to już za 6 lat), planowane jest całkowite zakończenie sprzedaży nowych samochodów ze silnikami spalinowymi.

Choć tendencje dla samochodów nieemisyjnych są korzystne, to warto jednak dla ostudzenia pamiętać, że spalinowe pojazdy nadal w Norwegii są popularne. I to pomimo tego, że ich zakup należy do najdroższych na świecie. Podejrzewamy, że ambitnie wyznaczona “godzina zero” ulegnie jeszcze przesunięciu.

źródło: PAP