Volkswagen szykuje Golfa Light – mniejszy, tańszy i bardziej ludowy

Proste, przystępne cenowo i stonowane. To właśnie takie założenia przyświecały twórcom Volkswagenów w początkach istnienia tej marki. Z czasem, Samochody dla Ludu przeszły jednak naturalną ewolucję. Stały się bardziej skomplikowane technicznie i znacznie podrożały. Czy w Wolfsburgu pojawiła się refleksja? W planach jest ponoć prosta, tańsza odmiana Golfa.

Gdyby porównać siódmą generację Golfa do pierwowzoru z 1974 roku nie zdradzając ich nazwy – mało kto uwierzyłby, że obecny model wywodzi się z tego samego rodu, co protoplasta. Przez 40 lat bestseller Volkswagena zmienił się bowiem pod każdym względem. Urósł wzdłuż i wszerz, stał się masywniejszy, lepiej wyposażony, naszpikowany elektroniką i wreszcie – droższy.

Podczas tegorocznej premiery modelu ósmej generacji, wspomniany zakres zmian tylko oddali nowego Golfa od wizji tego auta z XX. wieku. I o ile z zewnątrz ma zajść standardowa, pragmatyczna rewolucja, tak od strony technicznej Golf ma być już samochodem na miarę nadchodzącej drugiej dekady XXI wieku.

Co to oznacza? Pełno systemów wspomagających kierowcę, nowe udogodnienia w wyposażeniu i wreszcie – cyfrowy kokpit. Nowa odsłona Golfa ma być pierwszym nowym Volkswagenem z kokpitem składającym się z ekranów dotykowych. Docelowo mają one wyprzeć takie tradycyjne panele przycisków, jak klimatyzacja, radio czy nawigacja.

Skala tych zmian to podążanie za duchem czasu, jednak dla niektórych klientów o konserwatywnym lub po prostu sceptycznym wobec “cyfryzacji” zacięciem – może to odstraszać. Volkswagen wydaje się zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo Golf VIII może oddalić się od pierwotnej koncepcji Samochodu dla Ludu. Szykuje ponoć coś, co zadowoli tradycjonalistów.

Auto Bild sugeruje, że marka z Wolfsburga może intensywnie pracować nad tzw. Golfem Light. Samochód wymiarami plasowałby się między Polo a zwykłym Golfem, odznaczając się prostszym projektem, mniejszą ilością gadżetów i cyfrowych nowinek i przede wszystkim ceną.

Samochód byłby nie tylko alternatywą dla Golfa, ale i… Skody. Jeżeli plotki te okażą się prawdziwe, to Volkswagen może zaoferować pierwsze od lat prawdziwe ludowe auto. Swoisty telefon z klawiaturą w świecie smartfonów – do których samochody coraz bardziej się upodabniają.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Renault Talisman TCe 225 EDC FAP – TEST

    Trochę się bałem tego testu, bo jakieś 3 lata temu jeździłem Talismanem z początku produkcji i auto okazało się przeciętniakiem. Piękne nadwozie...
    19 maja 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Volkswagen szykuje Golfa Light – mniejszy, tańszy i bardziej ludowy
Volkswagen szykuje Golfa Light – mniejszy, tańszy i bardziej ludowy
Volkswagen szykuje Golfa Light – mniejszy, tańszy i bardziej ludowy

Proste, przystępne cenowo i stonowane. To właśnie takie założenia przyświecały twórcom Volkswagenów w początkach istnienia tej marki. Z czasem, Samochody dla Ludu przeszły jednak naturalną ewolucję. Stały się bardziej skomplikowane technicznie i znacznie podrożały. Czy w Wolfsburgu pojawiła się refleksja? W planach jest ponoć prosta, tańsza odmiana Golfa.

Gdyby porównać siódmą generację Golfa do pierwowzoru z 1974 roku nie zdradzając ich nazwy – mało kto uwierzyłby, że obecny model wywodzi się z tego samego rodu, co protoplasta. Przez 40 lat bestseller Volkswagena zmienił się bowiem pod każdym względem. Urósł wzdłuż i wszerz, stał się masywniejszy, lepiej wyposażony, naszpikowany elektroniką i wreszcie – droższy.

Podczas tegorocznej premiery modelu ósmej generacji, wspomniany zakres zmian tylko oddali nowego Golfa od wizji tego auta z XX. wieku. I o ile z zewnątrz ma zajść standardowa, pragmatyczna rewolucja, tak od strony technicznej Golf ma być już samochodem na miarę nadchodzącej drugiej dekady XXI wieku.

Co to oznacza? Pełno systemów wspomagających kierowcę, nowe udogodnienia w wyposażeniu i wreszcie – cyfrowy kokpit. Nowa odsłona Golfa ma być pierwszym nowym Volkswagenem z kokpitem składającym się z ekranów dotykowych. Docelowo mają one wyprzeć takie tradycyjne panele przycisków, jak klimatyzacja, radio czy nawigacja.

Skala tych zmian to podążanie za duchem czasu, jednak dla niektórych klientów o konserwatywnym lub po prostu sceptycznym wobec “cyfryzacji” zacięciem – może to odstraszać. Volkswagen wydaje się zdawać sobie sprawę z tego, jak bardzo Golf VIII może oddalić się od pierwotnej koncepcji Samochodu dla Ludu. Szykuje ponoć coś, co zadowoli tradycjonalistów.

Auto Bild sugeruje, że marka z Wolfsburga może intensywnie pracować nad tzw. Golfem Light. Samochód wymiarami plasowałby się między Polo a zwykłym Golfem, odznaczając się prostszym projektem, mniejszą ilością gadżetów i cyfrowych nowinek i przede wszystkim ceną.

Samochód byłby nie tylko alternatywą dla Golfa, ale i… Skody. Jeżeli plotki te okażą się prawdziwe, to Volkswagen może zaoferować pierwsze od lat prawdziwe ludowe auto. Swoisty telefon z klawiaturą w świecie smartfonów – do których samochody coraz bardziej się upodabniają.