Kraków myśli nad zakazem odwożenia dzieci do szkoły

Urząd Miasta w Krakowie szykuje kolejną, kontrowersyjną zmianę. Po strefach czystego transportu, urzędnicy rozważają wprowadzenie zakazu odwożenia dzieci do szkoły samochodem. Zmiana taka byłaby motywowana walką ze smogiem i nie najlepszą kondycją u małoletnich. Kto wzorem? Wiedeń.

Krakowskie władze zainteresowały się pomysłem, jaki swego czasu wdrożyła stolica Austrii. Wprowadzono tam projekt polegający na zakazie dla ruchu samochodowego na szkolnych ulicach między 7:45 a 8:15 każdego poranka od poniedziałku do piątku. Początkowo regulacja obowiązywała tylko przy jednej szkole – potem, zaadaptowało ją kolejne 20 stołecznych placówek.

Projekt, choć kontrowersyjny, wzbudził zainteresowanie kolejnych metropolii świata. Najpierw zapytanie o przedstawienie raportu o skutkach zakazu wysłał Berlin. Kolejny był kanadyjski Montreal. Teraz, przyszedł czas na pierwsze miasto w Polsce – Kraków.

Na początku miesiąca, w piątek 4 stycznia, radny Łukasz Wantuch z złożył w tej sprawie interpelację. Zwrócił się z prośbą do urzędników, by ocenili, w okolicy jakich szkół możliwe byłoby przeprowadzenie pilotażu zakazu ruchu na wzór Wiednia. Rzecznik Wydziału Komunikacji Społecznej UM przyznał, że sprawa jest na “początkowym etapie rozważań”.

Jakie argumenty przedstawia wspomniany radny, który – jak można się domyślić – jest gorącym zwolennikiem wprowadzenia porannych ograniczeń w ruchu wokół szkół? Łukasz Wantuch mówi, że przede wszystkim pozwoliłoby to walczyć z otyłością wśród dzieci i młodzieży.

W pewnym stopniu – w jego odczuciach – mogłoby to też pomóc w walce ze smogiem. W dodatku, taki zakaz zachęciłby też rodziny i dzieci do korzystania np. z rowerów (podziwiamy za optymizm). Radny zaznacza, że pilotaż austriackiego projektu powinien przebiegać przy małych uliczkach, aby “nie ograniczać możliwości transportowych miasta”.

Gdyby projekt w przyszłości zyskał aprobatę innych radnych Krakowa, to pozostaje szerokie pole do działania w kwestii doboru placówek edukacyjnych, przy których zakaz można by było wprowadzić. W małopolskiej stolicy jest ich bowiem ponad 260.

źródło: Rzeczpospolita

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Kraków myśli nad zakazem odwożenia dzieci do szkoły
Kraków myśli nad zakazem odwożenia dzieci do szkoły
Kraków myśli nad zakazem odwożenia dzieci do szkoły

Urząd Miasta w Krakowie szykuje kolejną, kontrowersyjną zmianę. Po strefach czystego transportu, urzędnicy rozważają wprowadzenie zakazu odwożenia dzieci do szkoły samochodem. Zmiana taka byłaby motywowana walką ze smogiem i nie najlepszą kondycją u małoletnich. Kto wzorem? Wiedeń.

Krakowskie władze zainteresowały się pomysłem, jaki swego czasu wdrożyła stolica Austrii. Wprowadzono tam projekt polegający na zakazie dla ruchu samochodowego na szkolnych ulicach między 7:45 a 8:15 każdego poranka od poniedziałku do piątku. Początkowo regulacja obowiązywała tylko przy jednej szkole – potem, zaadaptowało ją kolejne 20 stołecznych placówek.

Projekt, choć kontrowersyjny, wzbudził zainteresowanie kolejnych metropolii świata. Najpierw zapytanie o przedstawienie raportu o skutkach zakazu wysłał Berlin. Kolejny był kanadyjski Montreal. Teraz, przyszedł czas na pierwsze miasto w Polsce – Kraków.

Na początku miesiąca, w piątek 4 stycznia, radny Łukasz Wantuch z złożył w tej sprawie interpelację. Zwrócił się z prośbą do urzędników, by ocenili, w okolicy jakich szkół możliwe byłoby przeprowadzenie pilotażu zakazu ruchu na wzór Wiednia. Rzecznik Wydziału Komunikacji Społecznej UM przyznał, że sprawa jest na “początkowym etapie rozważań”.

Jakie argumenty przedstawia wspomniany radny, który – jak można się domyślić – jest gorącym zwolennikiem wprowadzenia porannych ograniczeń w ruchu wokół szkół? Łukasz Wantuch mówi, że przede wszystkim pozwoliłoby to walczyć z otyłością wśród dzieci i młodzieży.

W pewnym stopniu – w jego odczuciach – mogłoby to też pomóc w walce ze smogiem. W dodatku, taki zakaz zachęciłby też rodziny i dzieci do korzystania np. z rowerów (podziwiamy za optymizm). Radny zaznacza, że pilotaż austriackiego projektu powinien przebiegać przy małych uliczkach, aby “nie ograniczać możliwości transportowych miasta”.

Gdyby projekt w przyszłości zyskał aprobatę innych radnych Krakowa, to pozostaje szerokie pole do działania w kwestii doboru placówek edukacyjnych, przy których zakaz można by było wprowadzić. W małopolskiej stolicy jest ich bowiem ponad 260.

źródło: Rzeczpospolita