Oto nowy Mercedes-Benz CLA – bo luksusowych sedanów nigdy za wiele

Rok po debiucie nowej Klasy A, metamorfozę przechodzi dotychczas bazujące na niej CLA. Druga generacja, zamiast bycia wersją sedan bazowego Mercedesa, teraz ma inne aspiracje. Chce być stylowym, sportowo stylizowanym sedanem i zarazem – miniaturą większego CLS.

Pierwsza generacja Mercedesa CLA zadebiutowała w 2013 roku i odniosła spory marketingowy sukces, choć ciężko było określić upozycjonowanie tego samochodu. W końcu nazwa sugerowała, że to miniatura modelu CLS, czyli tzw. czterodrzwiowego coupe (po polsku, sedana ze sportową, opływającą linią nadwozia).


W praktyce poprzednie CLA było jednak zwyczajną Klasą A w wersji sedan konkurującym z np. Audi A3 Limousine. Mercedes postanowił uporządkować ten chaos, opracowując receptę w postaci… dwóch nowych modeli. I wszystko jest jaśniejsze.

Od teraz w ofercie marki mamy klasyczną Klasę A w wersji sedan z nazwy, a od maja tego roku będziemy mieć też zupełnie nowe CLA w nowej formule. Oferta marki zatem jeszcze bardziej się zróżnicowała i skomplikowała, choć nisza na nowe CLA dalej powinna istnieć. Tym bardziej, że BMW również szykuje konkurenta – Serię 2 Gran Coupe.

Druga generacja tego modelu stała się nie tylko smuklejsza, szersza, dłuższa i zyskała lepsze proporcje, ale teraz przypomina bardziej odpowiedni model – większego CLS. Tylne lampy mają zatem charakterystyczny, podłużny kształt, a sylwetka z profilu zdominowana jest motywem łuku.

Nowe CLA wyróżnia się wyjątkowo aerodynamicznym nadwoziem – współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,23. Kokpit zaczerpnięto rodem z Klasy A, przez co dominują go dwa wyświetlacze stanowiące optycznie całość. Prawy to ekran dotykowy, który wyposażono w multimedialny system z opcją sterowania głosowego Hey Mercedes.

Mercedes nie zapomniał o licznych systemach bezpieczeństwa, jak asystent pasa ruchu, system awaryjnego hamowania czy pół-autonomiczna jazda.

Silniki? Póki co, podczas wczorajszej prezentacji w Las Vegas Niemcy ujawnili tylko jedną jednostkę napędową. Jest to wersja CLA 250 wyposażona w czterocylindrowego benzyniaka o pojemności 2 litrów i mocy 224 KM. Współpracuje on z dwusprzęgłowym, siedmiobiegowym automatem.

Do czasu pojawienia się CLA w salonach, lista wersji wyposażeniowych i pozostałych wariantów napędowych ma się sukcesywnie wydłużać. Oprócz silników benzynowych, nie zabraknie także wysokoprężnych. W najbliższych tygodniach poznać powinniśmy też ceny.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Oto nowy Mercedes-Benz CLA – bo luksusowych sedanów nigdy za wiele
Oto nowy Mercedes-Benz CLA – bo luksusowych sedanów nigdy za wiele
Oto nowy Mercedes-Benz CLA – bo luksusowych sedanów nigdy za wiele

Rok po debiucie nowej Klasy A, metamorfozę przechodzi dotychczas bazujące na niej CLA. Druga generacja, zamiast bycia wersją sedan bazowego Mercedesa, teraz ma inne aspiracje. Chce być stylowym, sportowo stylizowanym sedanem i zarazem – miniaturą większego CLS.

Pierwsza generacja Mercedesa CLA zadebiutowała w 2013 roku i odniosła spory marketingowy sukces, choć ciężko było określić upozycjonowanie tego samochodu. W końcu nazwa sugerowała, że to miniatura modelu CLS, czyli tzw. czterodrzwiowego coupe (po polsku, sedana ze sportową, opływającą linią nadwozia).


W praktyce poprzednie CLA było jednak zwyczajną Klasą A w wersji sedan konkurującym z np. Audi A3 Limousine. Mercedes postanowił uporządkować ten chaos, opracowując receptę w postaci… dwóch nowych modeli. I wszystko jest jaśniejsze.

Od teraz w ofercie marki mamy klasyczną Klasę A w wersji sedan z nazwy, a od maja tego roku będziemy mieć też zupełnie nowe CLA w nowej formule. Oferta marki zatem jeszcze bardziej się zróżnicowała i skomplikowała, choć nisza na nowe CLA dalej powinna istnieć. Tym bardziej, że BMW również szykuje konkurenta – Serię 2 Gran Coupe.

Druga generacja tego modelu stała się nie tylko smuklejsza, szersza, dłuższa i zyskała lepsze proporcje, ale teraz przypomina bardziej odpowiedni model – większego CLS. Tylne lampy mają zatem charakterystyczny, podłużny kształt, a sylwetka z profilu zdominowana jest motywem łuku.

Nowe CLA wyróżnia się wyjątkowo aerodynamicznym nadwoziem – współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,23. Kokpit zaczerpnięto rodem z Klasy A, przez co dominują go dwa wyświetlacze stanowiące optycznie całość. Prawy to ekran dotykowy, który wyposażono w multimedialny system z opcją sterowania głosowego Hey Mercedes.

Mercedes nie zapomniał o licznych systemach bezpieczeństwa, jak asystent pasa ruchu, system awaryjnego hamowania czy pół-autonomiczna jazda.

Silniki? Póki co, podczas wczorajszej prezentacji w Las Vegas Niemcy ujawnili tylko jedną jednostkę napędową. Jest to wersja CLA 250 wyposażona w czterocylindrowego benzyniaka o pojemności 2 litrów i mocy 224 KM. Współpracuje on z dwusprzęgłowym, siedmiobiegowym automatem.

Do czasu pojawienia się CLA w salonach, lista wersji wyposażeniowych i pozostałych wariantów napędowych ma się sukcesywnie wydłużać. Oprócz silników benzynowych, nie zabraknie także wysokoprężnych. W najbliższych tygodniach poznać powinniśmy też ceny.