Wyciek zdjęcia BMW serii 7 po liftingu – wygląda gorzej niż się spodziewaliśmy

Wielkimi krokami zbliża się wielka modernizacja BMW serii 7. Od czasu premiery w 2015 roku dużo się u bawarskiej marki zmieniło, na czele z językiem stylistycznym. Z tego względu w najbliższych miesiącach flagowa limuzyna zyska zupełnie nowy tył, odświeżony kokpit i wreszcie – nową twarz. Wygląd tej ostatniej części – nie jest już tajemnicą. Nie jest dobrze.

Wśród niemieckich marek premium przyjęto w ostatnich latach porządek, wedle którego każda nowa generacja największego flagowego modelu wyznacza kierunek stylistyczny marki na kolejne lata. Tak było w 2013 roku gdy Mercedes pokazał przełomową nową Klasę S. Tak było w 2017 roku, gdy Audi przedstawiło równie ważne nowe A8.

Podobne znaczenie miała i przedstawiona w 2015 roku najnowsza odsłona BMW serii 7, jednak przez niespełna 4 lata zdążyła się już ona nieco opatrzyć. Na tyle szybko, że w międzyczasie Bawarczycy zdążyli już nieco zaktualizować język stylistyczny wdrożony przez “Siódemkę”. Co to oznacza? Czas na lifting.

Zmiany, jakie BMW chce zaserwować Serii 7 będą jednak zakrojone na o wiele większą skalę, niż w przypadku standardowych modernizacji. Za kilka miesięcy światło dzienne ujrzy model z zupełnie nowym tyłem nawiązującym do nowej Serii 3, odświeżonym projektem kokpitu i wreszcie – zupełnie nowym przodem.

Ten ma z kolei nawiązywać do świeżo zaprezentowanego SUV-a X7, który w gronie bawarskich pseudoterenówek pełni tę samą rolę, co Seria 7 wśród osobowych BMW. Co to oznacza? Wyjątkowo bezkompromisowy i zarazem kontrowersyjny kształt atrapy chłodnicy.

Tak zwane “nerki” urosną bowiem do niebotycznych rozmiarów, dominując przednią część nadwozia. W porównaniu z nieco węższymi reflektorami, może to trochę zaburzyć harmonię, jaka dotychczas niewątpliwie panowała z tej strony nadwozia w tym modelu.

To, jak nowa twarz “Siódemki” będzie wyglądać, ma już teraz ukazywać szpiegowskie zdjęcie z Instagrama. Ukazuje on niezamaskowany pas przedni, do złudzenia przypominający właśnie model X7 i zarazem prototyp Vision Future Luxury Concept z 2014 roku. Fotografia szybko zniknęła ze źródła, w przeciwieństwie do jej obecności w sieci – skąd nie ginie nic.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Wyciek zdjęcia BMW serii 7 po liftingu – wygląda gorzej niż się spodziewaliśmy
Wyciek zdjęcia BMW serii 7 po liftingu – wygląda gorzej niż się spodziewaliśmy
Wyciek zdjęcia BMW serii 7 po liftingu – wygląda gorzej niż się spodziewaliśmy

Wielkimi krokami zbliża się wielka modernizacja BMW serii 7. Od czasu premiery w 2015 roku dużo się u bawarskiej marki zmieniło, na czele z językiem stylistycznym. Z tego względu w najbliższych miesiącach flagowa limuzyna zyska zupełnie nowy tył, odświeżony kokpit i wreszcie – nową twarz. Wygląd tej ostatniej części – nie jest już tajemnicą. Nie jest dobrze.

Wśród niemieckich marek premium przyjęto w ostatnich latach porządek, wedle którego każda nowa generacja największego flagowego modelu wyznacza kierunek stylistyczny marki na kolejne lata. Tak było w 2013 roku gdy Mercedes pokazał przełomową nową Klasę S. Tak było w 2017 roku, gdy Audi przedstawiło równie ważne nowe A8.

Podobne znaczenie miała i przedstawiona w 2015 roku najnowsza odsłona BMW serii 7, jednak przez niespełna 4 lata zdążyła się już ona nieco opatrzyć. Na tyle szybko, że w międzyczasie Bawarczycy zdążyli już nieco zaktualizować język stylistyczny wdrożony przez “Siódemkę”. Co to oznacza? Czas na lifting.

Zmiany, jakie BMW chce zaserwować Serii 7 będą jednak zakrojone na o wiele większą skalę, niż w przypadku standardowych modernizacji. Za kilka miesięcy światło dzienne ujrzy model z zupełnie nowym tyłem nawiązującym do nowej Serii 3, odświeżonym projektem kokpitu i wreszcie – zupełnie nowym przodem.

Ten ma z kolei nawiązywać do świeżo zaprezentowanego SUV-a X7, który w gronie bawarskich pseudoterenówek pełni tę samą rolę, co Seria 7 wśród osobowych BMW. Co to oznacza? Wyjątkowo bezkompromisowy i zarazem kontrowersyjny kształt atrapy chłodnicy.

Tak zwane “nerki” urosną bowiem do niebotycznych rozmiarów, dominując przednią część nadwozia. W porównaniu z nieco węższymi reflektorami, może to trochę zaburzyć harmonię, jaka dotychczas niewątpliwie panowała z tej strony nadwozia w tym modelu.

To, jak nowa twarz “Siódemki” będzie wyglądać, ma już teraz ukazywać szpiegowskie zdjęcie z Instagrama. Ukazuje on niezamaskowany pas przedni, do złudzenia przypominający właśnie model X7 i zarazem prototyp Vision Future Luxury Concept z 2014 roku. Fotografia szybko zniknęła ze źródła, w przeciwieństwie do jej obecności w sieci – skąd nie ginie nic.