Lamborghini Huracan EVO – 631-konna nowość na dobry początek roku

Nowy rok w motoryzacyjnym kalendarzu Lamborghini postanowiło otworzyć modernizacją swojego startowego modelu. Huracan EVO zwraca uwagę większymi wlotami powietrza, zmodyfikowanym tyłem, intensywnymi lakierami i wreszcie 631-konnym 5,2-litrowym V10. To taki subtelny sygnał, że po premierze Urusa włosi dalej pamiętają w czym są najlepsi.

Lamborghini Huracan EVO to nic innego, jak dotychczasowy model po gruntownej modernizacji. Na to nastał już czas, bo “bazowe” Lambo obecne jest już na rynku od 2013 roku. Z zewnątrz Włosi postawili na zmiany kosmetyczne, choć łatwe do szybkiego namierzenia.

Z przodu pojawiły się nowe wkłady LED w reflektorach i większe wloty powietrza w zderzaku o nieco innym niż dotychczas układzie. Tył zdobi zupełnie nowy zderzak, przemodelowane wloty powietrza i wyżej umieszczona tablica rejestracyjna. Na dokładkę – inne wzory alufelg i nowe odcienie lakierów, na czele z intensywną pomarańczą.

Co ciekawe, Lamborghini twierdzi, że wskutek modyfikacji m.in. w ospojlerowaniu, Huracan po liftingu posiada pięciokrotnie lepsze parametry z zakresu aerodynamiki.

We wnętrzu zagościły nowe wzory tapicerek, system nastrojowego oświetlenia kabiny pasażerskiej i zaktualizowany system multimedialny. Odznacza się on 8,4-calowym ekranem dotykowym, który wyposażono w kontrolę gestów, system Apple CarPlay, nawigację, radio i zintegrowany dysk twardy.

EVOlucyjne zmiany zaszły także pod karoserią. Huracan napędzany jest teraz 5,2-litrowym wolnossącym V10 o mocy 631 KM (29 więcej od poprzednika). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi teraz 2,9 sekundy, a od 0 do 200 km/h – 9 sekund. Prędkość maksymalna – 325 km/h.

Oprócz zmodernizowanego napędu na 4 koła, Huracan odznacza się także m.in. zaawansowanym systemem trakcji i udoskonalonym aktywnym zawieszeniem.

Lamborghini przyjmuje już zamówienia na Huracana EVO z ceną startową wynoszącą w USA 261 274 dolarów, czyli ok. 980 tys. złotych.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Lamborghini Huracan EVO – 631-konna nowość na dobry początek roku
Lamborghini Huracan EVO – 631-konna nowość na dobry początek roku
Lamborghini Huracan EVO – 631-konna nowość na dobry początek roku

Nowy rok w motoryzacyjnym kalendarzu Lamborghini postanowiło otworzyć modernizacją swojego startowego modelu. Huracan EVO zwraca uwagę większymi wlotami powietrza, zmodyfikowanym tyłem, intensywnymi lakierami i wreszcie 631-konnym 5,2-litrowym V10. To taki subtelny sygnał, że po premierze Urusa włosi dalej pamiętają w czym są najlepsi.

Lamborghini Huracan EVO to nic innego, jak dotychczasowy model po gruntownej modernizacji. Na to nastał już czas, bo “bazowe” Lambo obecne jest już na rynku od 2013 roku. Z zewnątrz Włosi postawili na zmiany kosmetyczne, choć łatwe do szybkiego namierzenia.

Z przodu pojawiły się nowe wkłady LED w reflektorach i większe wloty powietrza w zderzaku o nieco innym niż dotychczas układzie. Tył zdobi zupełnie nowy zderzak, przemodelowane wloty powietrza i wyżej umieszczona tablica rejestracyjna. Na dokładkę – inne wzory alufelg i nowe odcienie lakierów, na czele z intensywną pomarańczą.

Co ciekawe, Lamborghini twierdzi, że wskutek modyfikacji m.in. w ospojlerowaniu, Huracan po liftingu posiada pięciokrotnie lepsze parametry z zakresu aerodynamiki.

We wnętrzu zagościły nowe wzory tapicerek, system nastrojowego oświetlenia kabiny pasażerskiej i zaktualizowany system multimedialny. Odznacza się on 8,4-calowym ekranem dotykowym, który wyposażono w kontrolę gestów, system Apple CarPlay, nawigację, radio i zintegrowany dysk twardy.

EVOlucyjne zmiany zaszły także pod karoserią. Huracan napędzany jest teraz 5,2-litrowym wolnossącym V10 o mocy 631 KM (29 więcej od poprzednika). Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi teraz 2,9 sekundy, a od 0 do 200 km/h – 9 sekund. Prędkość maksymalna – 325 km/h.

Oprócz zmodernizowanego napędu na 4 koła, Huracan odznacza się także m.in. zaawansowanym systemem trakcji i udoskonalonym aktywnym zawieszeniem.

Lamborghini przyjmuje już zamówienia na Huracana EVO z ceną startową wynoszącą w USA 261 274 dolarów, czyli ok. 980 tys. złotych.