Marzysz o Fiacie 126p w kolekcjonerskim stanie? Szykuj 144 tys. zł

Czas leci. Kultowe Maluchy przechodzą powolną metamorfozę z rozklekotanego auta dla najmniej wymagających w kolekcjonerskiego klasyka. Przyczyna jest prosta – wyeksploatowane samochody masowo już podlegają biodegradacji. Coraz więcej widać przez to unikatów. Droższych. Coraz droższych. Chyba już nawet zbyt drogich…

Fakt, właściciel czerwonego Fiata 126p, które kilka dni temu wystawiono na jednym z dużych serwisów ogłoszeniowych, ma prawo uważać swój samochód za wyjątkowy. Wyprodukowane w 1992 roku auto, przez 26 lat przejechało równe 22 kilometry (słownie- dwadzieścia dwa kilometry). To dystans, jaki codziennie wielu pokonuje w drodze do pracy.

Na zdjęciach widać nienagannie zakonserwowane auto, z nietkniętymi oponami, intensywnym lakierem i wnętrzem pozbawionym śladu obecności kogokolwiek poza pracownikiem fabryki. Co ciekawe, na nadkolach i tylnej kanapie znajduje się jeszcze folia.

I to w sumie tyle. Ogłoszenie jest bowiem dziwnie oszczędne w informacje – nie posiada żadnego opisu, brak też danych o wyposażeniu, przeglądzie, czegokolwiek. W oczy rzucają się jeszcze tylko dwie dane. Unikalny Maluch zarejestrowany jest jako zabytek. Na deser – cena.

Podczas jej ustalania, właściciel – delikatnie mówiąc – popuścił wodze fantazji. Samochód wystawiono bowiem za 144 900 złotych. Już bez jedynki z przodu byłoby to sporo, jak na kolekcjonerskiego 126p, a wartość idąca w setki tysięcy złotych to już wartość kosmiczna.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Marzysz o Fiacie 126p w kolekcjonerskim stanie? Szykuj 144 tys. zł
Marzysz o Fiacie 126p w kolekcjonerskim stanie? Szykuj 144 tys. zł
Marzysz o Fiacie 126p w kolekcjonerskim stanie? Szykuj 144 tys. zł

Czas leci. Kultowe Maluchy przechodzą powolną metamorfozę z rozklekotanego auta dla najmniej wymagających w kolekcjonerskiego klasyka. Przyczyna jest prosta – wyeksploatowane samochody masowo już podlegają biodegradacji. Coraz więcej widać przez to unikatów. Droższych. Coraz droższych. Chyba już nawet zbyt drogich…

Fakt, właściciel czerwonego Fiata 126p, które kilka dni temu wystawiono na jednym z dużych serwisów ogłoszeniowych, ma prawo uważać swój samochód za wyjątkowy. Wyprodukowane w 1992 roku auto, przez 26 lat przejechało równe 22 kilometry (słownie- dwadzieścia dwa kilometry). To dystans, jaki codziennie wielu pokonuje w drodze do pracy.

Na zdjęciach widać nienagannie zakonserwowane auto, z nietkniętymi oponami, intensywnym lakierem i wnętrzem pozbawionym śladu obecności kogokolwiek poza pracownikiem fabryki. Co ciekawe, na nadkolach i tylnej kanapie znajduje się jeszcze folia.

I to w sumie tyle. Ogłoszenie jest bowiem dziwnie oszczędne w informacje – nie posiada żadnego opisu, brak też danych o wyposażeniu, przeglądzie, czegokolwiek. W oczy rzucają się jeszcze tylko dwie dane. Unikalny Maluch zarejestrowany jest jako zabytek. Na deser – cena.

Podczas jej ustalania, właściciel – delikatnie mówiąc – popuścił wodze fantazji. Samochód wystawiono bowiem za 144 900 złotych. Już bez jedynki z przodu byłoby to sporo, jak na kolekcjonerskiego 126p, a wartość idąca w setki tysięcy złotych to już wartość kosmiczna.