I po co to było – bolesny finał policyjnego pościgu za kradzioną Xsarą

Z półrocznym opóźnieniem, polski internet obiegło ciekawe nagranie z policyjnej kamery. Widać na nim pościg za skradzionym Citroenem Xsara, który zakończył się w niebezpiecznych okolicznościach. Warto było poświęcać tyle za tak niewiele?

Wybaczcie za opóźnienie, ale rzadko śledzimy stronę internetową czeskiej policji. Tym, którym się to zdarza, zdarza się znaleźć jednak czasem niecodzienne materiały.

Kilka dni temu ktoś odgrzebał nagranie z policyjnej kamery, które ukazuje wyjątkowo niebezpieczny pościg z sierpnia ubiegłego roku.

Na niespełna trzyminutowym materiale widać, jak kierowca Citroena Xsary na dźwięk policyjnych syren rozpoczyna ucieczkę praskimi ucieczkami. Skąd taka alergiczna reakcja?

Samochód, jak się okazało, został kradziony kilka tygodni wcześniej. Im dłużej trwała ucieczka czeskiego złodzieja, tym bardziej niebezpiecznych manewrów się on podejmował.

Ostatnie wyprzedzanie na krętej, górzystej drodze zakończyło się ostatecznie zderzeniem z innym pojazdem. Xsara wbiła się w tył Forda Focusa RS, cudem nie doprowadzając do tragicznych konsekwencji.

Wiele do nich nie brakowało. Po stronie, w którą uderzył Citroen, na tylnej kanapie siedziało małe dziecko. Czy warto było ryzykować życiem wielu postronnych osób i to za tak nic nie warty samochód?

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

I po co to było – bolesny finał policyjnego pościgu za kradzioną Xsarą
I po co to było – bolesny finał policyjnego pościgu za kradzioną Xsarą
I po co to było – bolesny finał policyjnego pościgu za kradzioną Xsarą

Z półrocznym opóźnieniem, polski internet obiegło ciekawe nagranie z policyjnej kamery. Widać na nim pościg za skradzionym Citroenem Xsara, który zakończył się w niebezpiecznych okolicznościach. Warto było poświęcać tyle za tak niewiele?

Wybaczcie za opóźnienie, ale rzadko śledzimy stronę internetową czeskiej policji. Tym, którym się to zdarza, zdarza się znaleźć jednak czasem niecodzienne materiały.

Kilka dni temu ktoś odgrzebał nagranie z policyjnej kamery, które ukazuje wyjątkowo niebezpieczny pościg z sierpnia ubiegłego roku.

Na niespełna trzyminutowym materiale widać, jak kierowca Citroena Xsary na dźwięk policyjnych syren rozpoczyna ucieczkę praskimi ucieczkami. Skąd taka alergiczna reakcja?

Samochód, jak się okazało, został kradziony kilka tygodni wcześniej. Im dłużej trwała ucieczka czeskiego złodzieja, tym bardziej niebezpiecznych manewrów się on podejmował.

Ostatnie wyprzedzanie na krętej, górzystej drodze zakończyło się ostatecznie zderzeniem z innym pojazdem. Xsara wbiła się w tył Forda Focusa RS, cudem nie doprowadzając do tragicznych konsekwencji.

Wiele do nich nie brakowało. Po stronie, w którą uderzył Citroen, na tylnej kanapie siedziało małe dziecko. Czy warto było ryzykować życiem wielu postronnych osób i to za tak nic nie warty samochód?