Za 3,5 roku auta elektryczne mają mieć ponad 2x większe zasięgi

Obecna gęstość energii na poziomie 260 Wh/kg ma zostać podniesiona do 600-800 Wh/kg. Naukowcy programu LISA muszą jednak poradzić sobie z dosyć dużymi ograniczeniami ogniw litowo-siarkowych (Li-S).

A wszystko ma się dokonać za sprawą programu Lithium Sulphur for Safe Road Electrification (LISA). Ma on trwać 43 miesiące, czyli 3,5 roku i wystartuje 1 stycznia 2019. Na cel, jakim jest elektryfikacja europejskich dróg, przeznaczono 7,9 mln euro, czyli niemal 34 mln zł.

W projekcie uczestniczy m.in. Oxis Energy, Renault, Varta Micro Battery, Instytut Fraunhofera oraz Uniwersytet Techniczny w Dreźnie. Ma on polegać na zaprojektowaniu i wyprodukowaniu bezpiecznych baterii litowo-siarkowych, które będą mogły zostać wykorzystane w samochodach elektrycznych.

Wszystko oczywiście w imię walki z CO2 oraz uniezależnienia się od ropy. Specjaliści z Oxis Energy podkreślają, że jest to ważne zwłaszcza teraz, gdy Unia ogłosiła chęć zredukowania emisji dwutlenku węgla nawet o 40% do roku 2030.

A to wymaga stworzenia technologii baterii, która przełamie obecne limity dotyczące zasięgu, prędkości ładowania, wysokich kosztów oraz bezpieczeństwa.

Baterie litowo-jonowe największym problemem aut elektrycznych

Jak podają inicjatorzy akcji, ze względu na to że ogniwa litowo-jonowe są wciąż największym ograniczeniem masowej popularyzacji samochodów elektrycznych, oznacza to wyraźną potrzebę stworzenia nowych baterii.

Ogniwa typu Li-S (litowo-siarkowe) są obiecującą alternatywą dla popularnych baterii Li-ion. Do ich produkcji nie trzeba bowiem tzw. “critical raw materials”, czyli surowców krytycznych, których deficyt ma kluczowe znaczenie dla gospodarki.

Siarka jest bowiem pierwiastkiem łatwo dostępnym oraz tanim, stanowi np. odpad w elektrowniach węglowych.

Akumulatory litowo-siarkowe mają swoje wady

Naukowcy muszą jednak przeskoczyć obecne ograniczenia ogniw siarkowych, takich jak ich szybka i nieodwracalna degradacja. A do tego – póki co – bardzo źle znoszą pracę w wysokich temperaturach.

Już dzisiaj ogniwa Li-S są dwukrotnie lżejsze od typu Li-ion. Poza tym naukowcy podkreślają, że ogniwa siarkowe osiągnęły tylko 10% teoretycznej gęstości energii wynoszącej 2600 Wh/kg.

Na obecnym etapie planowany potencjał nowych ogniw to nawet 800 Wh/kg. Dla porównania baterie Li-ion osiągają zaledwie 260 Wh/kg. Będzie to możliwe dzięki poprawie materiałów, komponentów i produkcji.

LISA ma mieć duży wpływ na obecną i kolejną generację baterii, dostarczając technologię o większej gęstości, znacznie powyżej teoretycznych możliwości chemii z użyciem certyfikowanych materiałów odniesienia (CRM), czyli np. z grafitem, kobaltem, czy krzemem.

Oxis Energy już w październiku chwalił się, że gotowe są ogniwa litowo-siarkowe charakteryzujące się gęstością na poziomie 425 Wh/kg. Do końca tego roku w planie jest przekroczenie 450 Wh/kg, zaś do końca przyszłego roku – 500 Wh/kg.


źródła:

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Za 3,5 roku auta elektryczne mają mieć ponad 2x większe zasięgi
Za 3,5 roku auta elektryczne mają mieć ponad 2x większe zasięgi
Za 3,5 roku auta elektryczne mają mieć ponad 2x większe zasięgi

Obecna gęstość energii na poziomie 260 Wh/kg ma zostać podniesiona do 600-800 Wh/kg. Naukowcy programu LISA muszą jednak poradzić sobie z dosyć dużymi ograniczeniami ogniw litowo-siarkowych (Li-S).

A wszystko ma się dokonać za sprawą programu Lithium Sulphur for Safe Road Electrification (LISA). Ma on trwać 43 miesiące, czyli 3,5 roku i wystartuje 1 stycznia 2019. Na cel, jakim jest elektryfikacja europejskich dróg, przeznaczono 7,9 mln euro, czyli niemal 34 mln zł.

W projekcie uczestniczy m.in. Oxis Energy, Renault, Varta Micro Battery, Instytut Fraunhofera oraz Uniwersytet Techniczny w Dreźnie. Ma on polegać na zaprojektowaniu i wyprodukowaniu bezpiecznych baterii litowo-siarkowych, które będą mogły zostać wykorzystane w samochodach elektrycznych.

Wszystko oczywiście w imię walki z CO2 oraz uniezależnienia się od ropy. Specjaliści z Oxis Energy podkreślają, że jest to ważne zwłaszcza teraz, gdy Unia ogłosiła chęć zredukowania emisji dwutlenku węgla nawet o 40% do roku 2030.

A to wymaga stworzenia technologii baterii, która przełamie obecne limity dotyczące zasięgu, prędkości ładowania, wysokich kosztów oraz bezpieczeństwa.

Baterie litowo-jonowe największym problemem aut elektrycznych

Jak podają inicjatorzy akcji, ze względu na to że ogniwa litowo-jonowe są wciąż największym ograniczeniem masowej popularyzacji samochodów elektrycznych, oznacza to wyraźną potrzebę stworzenia nowych baterii.

Ogniwa typu Li-S (litowo-siarkowe) są obiecującą alternatywą dla popularnych baterii Li-ion. Do ich produkcji nie trzeba bowiem tzw. “critical raw materials”, czyli surowców krytycznych, których deficyt ma kluczowe znaczenie dla gospodarki.

Siarka jest bowiem pierwiastkiem łatwo dostępnym oraz tanim, stanowi np. odpad w elektrowniach węglowych.

Akumulatory litowo-siarkowe mają swoje wady

Naukowcy muszą jednak przeskoczyć obecne ograniczenia ogniw siarkowych, takich jak ich szybka i nieodwracalna degradacja. A do tego – póki co – bardzo źle znoszą pracę w wysokich temperaturach.

Już dzisiaj ogniwa Li-S są dwukrotnie lżejsze od typu Li-ion. Poza tym naukowcy podkreślają, że ogniwa siarkowe osiągnęły tylko 10% teoretycznej gęstości energii wynoszącej 2600 Wh/kg.

Na obecnym etapie planowany potencjał nowych ogniw to nawet 800 Wh/kg. Dla porównania baterie Li-ion osiągają zaledwie 260 Wh/kg. Będzie to możliwe dzięki poprawie materiałów, komponentów i produkcji.

LISA ma mieć duży wpływ na obecną i kolejną generację baterii, dostarczając technologię o większej gęstości, znacznie powyżej teoretycznych możliwości chemii z użyciem certyfikowanych materiałów odniesienia (CRM), czyli np. z grafitem, kobaltem, czy krzemem.

Oxis Energy już w październiku chwalił się, że gotowe są ogniwa litowo-siarkowe charakteryzujące się gęstością na poziomie 425 Wh/kg. Do końca tego roku w planie jest przekroczenie 450 Wh/kg, zaś do końca przyszłego roku – 500 Wh/kg.


źródła: