Lexus może zaprezentować luksusowego… minivana

Nie od dziś wiadomo, że koncepcja rodzinnego minivana wcale nie musi się kłócić z ideą samochodu premium. Udowodnił już to Mercedes, a teraz do tematu przymierza się Lexus. Japońska marka na poważnie myśli o opracowaniu pojazdu, po którego ustawiłaby się kolejka chętnych. Tylko niekoniecznie w Europie.

Format rodzinnego samochodu, gdzie podstawowym założeniem jest wygospodarowanie jak największej przestrzeni, teoretycznie nijak ma się do świata premium. Jeszcze dwie dekady temu myślano, że luksusowy wóz musi być sedanem, cabrioletem, coupe lub ewentualnie kombi. Inne nadwozia nie wchodziły w grę – były za mało dostojne i niezbyt eleganckie.

Mercedes prekursorem

Z czasem wszystko jednak zaczęło się zmieniać. Pierw, dzięki BMW 3 Compact, zasięg poszerzył się o hatchbacki. Później, za sprawą Mercedesa ML, do marek premium z hukiem wkroczyły SUV-y. W kolejnych latach było już z górki. Nim pojawiły się liftbacki, na przełomie wieków Mercedes postanowił stworzyć luksusowego vana.

Klasa V powstała wprawdzie na bazie dostawczego Vito, jednak spełniała wszelkie cechy samochodu dla miłośników komfortu. Z czasem auto zmieniło nazwę na Viano, a w 2005 roku oferta poszerzyła się o kompaktową Klasę B i dużą Klasę R. W pewnym momencie Mercedes oferował zatem aż 3 luksusowe vany!

Toyota Alphard to za mało

Co ciekawe, konkurencyjni producenci przez lata pozostali bez reakcji. Dopiero w 2014 roku BMW spróbowało walczyć z Klasą B poprzez model Seria 2 Active Tourer. Na innych polach Mercedes pozostał praktycznie bezkonkurencyjny, jako jedyny oferując w Europie wielkie, luksusowe pudło na kołach.

Inaczej sprawa wygląda jednak na świecie. Japońskie firmy na przykład, mają gdzieś, że nie są markami premium. Toyota od lat słynie z oferowania wielkiego modelu Alphard, a Nissan – Elgrand. I to pomimo faktu, że obie firmy mają od luksusowych aut Lexusa i Infiniti. Samochody doskonale sprzedają się w Azji, gdzie boom na crossovery nie nadszarpnął ich pozycji.

Filipiny zabiegają

Toyocie jednak model Alphard zaczyna nie wystarczać. Szef filipińskiego oddziału Lexusa przyznał, że stworzenie wielkiego, luksusowego minivana to jedynie “kwestia czasu”. Raymond Rodriguez przyznał, że opracowanie Toyoty Alphard w superluksusowej interpretacji Lexusa jest na jego liście życzeń.

Samochód mógłby odebrać nieco klienteli, która dotychczas spoglądała na Mercedesa Klasy V. W Europie samochód raczej nie zrobiłby kariery, ale nasz kontynent od dawna nie ma już dużego znaczenia dla japońskich producentów. Dla Azji warto rozważyć projekt vana Lexusa.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Lexus może zaprezentować luksusowego… minivana
Lexus może zaprezentować luksusowego… minivana
Lexus może zaprezentować luksusowego… minivana

Nie od dziś wiadomo, że koncepcja rodzinnego minivana wcale nie musi się kłócić z ideą samochodu premium. Udowodnił już to Mercedes, a teraz do tematu przymierza się Lexus. Japońska marka na poważnie myśli o opracowaniu pojazdu, po którego ustawiłaby się kolejka chętnych. Tylko niekoniecznie w Europie.

Format rodzinnego samochodu, gdzie podstawowym założeniem jest wygospodarowanie jak największej przestrzeni, teoretycznie nijak ma się do świata premium. Jeszcze dwie dekady temu myślano, że luksusowy wóz musi być sedanem, cabrioletem, coupe lub ewentualnie kombi. Inne nadwozia nie wchodziły w grę – były za mało dostojne i niezbyt eleganckie.

Mercedes prekursorem

Z czasem wszystko jednak zaczęło się zmieniać. Pierw, dzięki BMW 3 Compact, zasięg poszerzył się o hatchbacki. Później, za sprawą Mercedesa ML, do marek premium z hukiem wkroczyły SUV-y. W kolejnych latach było już z górki. Nim pojawiły się liftbacki, na przełomie wieków Mercedes postanowił stworzyć luksusowego vana.

Klasa V powstała wprawdzie na bazie dostawczego Vito, jednak spełniała wszelkie cechy samochodu dla miłośników komfortu. Z czasem auto zmieniło nazwę na Viano, a w 2005 roku oferta poszerzyła się o kompaktową Klasę B i dużą Klasę R. W pewnym momencie Mercedes oferował zatem aż 3 luksusowe vany!

Toyota Alphard to za mało

Co ciekawe, konkurencyjni producenci przez lata pozostali bez reakcji. Dopiero w 2014 roku BMW spróbowało walczyć z Klasą B poprzez model Seria 2 Active Tourer. Na innych polach Mercedes pozostał praktycznie bezkonkurencyjny, jako jedyny oferując w Europie wielkie, luksusowe pudło na kołach.

Inaczej sprawa wygląda jednak na świecie. Japońskie firmy na przykład, mają gdzieś, że nie są markami premium. Toyota od lat słynie z oferowania wielkiego modelu Alphard, a Nissan – Elgrand. I to pomimo faktu, że obie firmy mają od luksusowych aut Lexusa i Infiniti. Samochody doskonale sprzedają się w Azji, gdzie boom na crossovery nie nadszarpnął ich pozycji.

Filipiny zabiegają

Toyocie jednak model Alphard zaczyna nie wystarczać. Szef filipińskiego oddziału Lexusa przyznał, że stworzenie wielkiego, luksusowego minivana to jedynie “kwestia czasu”. Raymond Rodriguez przyznał, że opracowanie Toyoty Alphard w superluksusowej interpretacji Lexusa jest na jego liście życzeń.

Samochód mógłby odebrać nieco klienteli, która dotychczas spoglądała na Mercedesa Klasy V. W Europie samochód raczej nie zrobiłby kariery, ale nasz kontynent od dawna nie ma już dużego znaczenia dla japońskich producentów. Dla Azji warto rozważyć projekt vana Lexusa.