Saudyjski inwestor testuje samochód… spalający kalorie

Siedzący tryb życia, codzienne dojazdy do zakorkowanego miasta, mało czasu na sport. Saudyjsko-holenderski tandem proponuje sposób na walkę ze wspomnianymi bolączkami dzisiejszej cywilizacji. Na bazie zwykłego, 10-letniego Audi A4 zbudowano pojazd pozwalający… spalić trochę kalorii i zapewnić sobie ruch. Jak to działa?

Pomysłodawcą pojazdu o nazwie FitCar PPV 2 jest saudyjski biznesmen Nasser Al Shawaf i holenderskie przedsiębiorstwo BPO. Za bazę posłużyło zwykłe, białe Audi A4 Avant poprzedniej generacji z lat 2008-2015. Samochód napędza 2-litrowy benzyniak z turbodoładowaniem. O co się zatem rozchodzi? Najwięcej zmian zaszło na miejscu kierowcy, gdzie usunięto tradycyjną kierownicę, a także klasyczne pedały.

Spalaj kalorie jadąc do pracy

W zamian, zamontowano pedały rodem z innego środka transportu – roweru. To, ile siły kierowca będzie w stanie włożyć w ich pracę, może regulować komputer pokładowy, a także ręczne pokrętło przy pedałach. Ogółem, wyróżnia się trzy tryby pracy. Do miasta najlepiej wybrać „Jedź Powoli”, z kolei na drogi ekspresowe i autostrady – „Jedź Szybko”, które wymaga oczywiście nieco większego wysiłku.

Dla tych, którzy nie mają w domu roweru treningowego, stworzono jeszcze trzecia funkcję, „Bez Jazdy”. Używana jest ona w trybie postojowym jako zamiennik siłowni. Jak tym hamować? Do tego powołano dźwignię pod kolumną kierownicy, widoczną na fotografiach. Trochę, jak w rowerkach z wypożyczalni nad morzem.

W oczekiwaniu na zatwierdzenie

Jak mówi Nasser AL Shawaf, nad projektem przeprowadzono godziny wnikliwych badań. Wynika z nich, że podczas 30-minutowej jazdy w mieście, prowadząc FitCara można spalić nawet 300 kalorii. Inwestor nie łudzi się, że spopularyzowanie podobnego rodzaju pojazdów uratuje ludzkość od chorób cywilizacyjnych związanych z brakiem ruchu. Ma szanse jednak znacznie obniżyć ich skalę i zasięg.

Twórcy samochodu wspomaganego pedałami liczą, że ich rozwiązanie zyska kiedyś sympatię producentów samochodowych. Jeśli tak się nie stanie – to chociaż w formie modyfikacji do gotowych samochodów jako swoisty tuning.

Projekt, nad którym pracowano ponad dwa lata, został już opatentowany na całym świecie. Twórcy FitCara czekają jeszcze na dopuszczenie go do ruchu w Holandii, a także innych państwach Europy. Czas pokaże, czy opisywana wizja to szaleństwo, czy też faktyczne remedium na brak aktywności fizycznej Europejczyków.

źródło: Motor1

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Saudyjski inwestor testuje samochód… spalający kalorie
Saudyjski inwestor testuje samochód… spalający kalorie
Saudyjski inwestor testuje samochód… spalający kalorie

Siedzący tryb życia, codzienne dojazdy do zakorkowanego miasta, mało czasu na sport. Saudyjsko-holenderski tandem proponuje sposób na walkę ze wspomnianymi bolączkami dzisiejszej cywilizacji. Na bazie zwykłego, 10-letniego Audi A4 zbudowano pojazd pozwalający… spalić trochę kalorii i zapewnić sobie ruch. Jak to działa?

Pomysłodawcą pojazdu o nazwie FitCar PPV 2 jest saudyjski biznesmen Nasser Al Shawaf i holenderskie przedsiębiorstwo BPO. Za bazę posłużyło zwykłe, białe Audi A4 Avant poprzedniej generacji z lat 2008-2015. Samochód napędza 2-litrowy benzyniak z turbodoładowaniem. O co się zatem rozchodzi? Najwięcej zmian zaszło na miejscu kierowcy, gdzie usunięto tradycyjną kierownicę, a także klasyczne pedały.

Spalaj kalorie jadąc do pracy

W zamian, zamontowano pedały rodem z innego środka transportu – roweru. To, ile siły kierowca będzie w stanie włożyć w ich pracę, może regulować komputer pokładowy, a także ręczne pokrętło przy pedałach. Ogółem, wyróżnia się trzy tryby pracy. Do miasta najlepiej wybrać „Jedź Powoli”, z kolei na drogi ekspresowe i autostrady – „Jedź Szybko”, które wymaga oczywiście nieco większego wysiłku.

Dla tych, którzy nie mają w domu roweru treningowego, stworzono jeszcze trzecia funkcję, „Bez Jazdy”. Używana jest ona w trybie postojowym jako zamiennik siłowni. Jak tym hamować? Do tego powołano dźwignię pod kolumną kierownicy, widoczną na fotografiach. Trochę, jak w rowerkach z wypożyczalni nad morzem.

W oczekiwaniu na zatwierdzenie

Jak mówi Nasser AL Shawaf, nad projektem przeprowadzono godziny wnikliwych badań. Wynika z nich, że podczas 30-minutowej jazdy w mieście, prowadząc FitCara można spalić nawet 300 kalorii. Inwestor nie łudzi się, że spopularyzowanie podobnego rodzaju pojazdów uratuje ludzkość od chorób cywilizacyjnych związanych z brakiem ruchu. Ma szanse jednak znacznie obniżyć ich skalę i zasięg.

Twórcy samochodu wspomaganego pedałami liczą, że ich rozwiązanie zyska kiedyś sympatię producentów samochodowych. Jeśli tak się nie stanie – to chociaż w formie modyfikacji do gotowych samochodów jako swoisty tuning.

Projekt, nad którym pracowano ponad dwa lata, został już opatentowany na całym świecie. Twórcy FitCara czekają jeszcze na dopuszczenie go do ruchu w Holandii, a także innych państwach Europy. Czas pokaże, czy opisywana wizja to szaleństwo, czy też faktyczne remedium na brak aktywności fizycznej Europejczyków.

źródło: Motor1