Czy tak będzie wyglądał nowy Fiat 500? Najwyższy czas

Nawet najlepszy produkt wymaga kiedyś odświeżenia. Bestseller Fiata, choć nadal cieszy się ogromną popularnością, jest już w coraz bardziej zaawansowanym wieku. W lipcu 500-ka skończyła 11 lat, a coraz częściej w internecie przewijają się spekulacje na temat domniemanego następcy. W końcu musi on kiedyś powstać. Czy Fiat o tych planach wie?

Decyzja o opracowaniu nowego Fiata 500 to chyba najlepsze, co spotkało Fiata w XXI wieku. Małe, zgrabne i stylowe auto produkowane w Tychach skradło serca milionów na całym świecie. W samej Europie miejski hatchback należy do liderów segmentu, a pozycję tę utrzymuje już od 11 lat (premiera w lipcu 2007). Choć konstrukcja jest już coraz starsza, to klienci dalej szturmują salony – w zeszłym roku było ich nawet więcej, niż rok wcześniej!

Ile ten fenomen będzie jeszcze trwał?

Fenomen tego samochodu można wytłumaczyć niewątpliwie ponadczasową sylwetką i zwinnością w mieście. Świeżość 500-ka podtrzymuje też pewnie dzięki liftingowi z 2015 roku, który wydaje się, że pomoże temu samochodowi dotrzymać jeszcze do przyszłego, a zapewne i 2020 roku. Każdy blask jednak kiedyś przemija, dlatego Fiat coraz poważniej będzie musiał rozważać nad kwestią „co dalej”. Bo kiedyś następca musi zostać przedstawiony.

Coraz częściej napotkać się można już w internecie na spekulacje i wizualizacje na temat drugiej generacji Fiata 500, która – być może – jest już na ścieżce konstrukcyjnej. Tylko szaleniec stosowałby tutaj radykalne zmiany, dlatego przewidywana metamorfoza przy okazji nowego modelu nie powinna być szokująca. Na skutek ewolucji nowa „Pięćsetka” nieco by urosła, stając się szersza i dłuższa, utrzymując zarazem miniaturowe proporcje.

Szokujących zmian nie będzie

Ze strony stylistyki graficy holenderskiego Auto Week spodziewają się przeniesienia schematu „pustych” lamp na przednie reflektory, w których faktyczną część stanowiłyby okrągłe obwódki. Ponadto, pojawiłby się szerszy grill i wyeksponowane kierunkowskazy. Tył – praktycznie bez większych zmian. Kokpit, nie objęty wizualizacjami, pójdzie zapewne drogą obecnych trendów – zyska cyfrowe wskaźniki, duży ekran dotykowy i mniej fizycznych przełączników.

Gama nie będzie się składać rzecz jasna tylko z klasycznego, 3-drzwiowego hatchbacka z tradycyjnymi silnikami spalinowymi. Nie zabraknie modelu z napędem elektrycznym, a także wersji… kombi. Otrzyma ona legendarną nazwę Giardiniera, która wprost będzie nawiązywać do legendarnego protoplasty sprzed pół wieku. Kiedy można się spodziewać debiutu nowego Fiata 500? Zdaniem Auto Week, już w 2020 roku, jednak naszym zdaniem nie ma co się nastawiać na tę datę. Poczekajmy na sygnał od Fiata, czy faktycznie wybiega już tak w przyszłość…

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Czy tak będzie wyglądał nowy Fiat 500? Najwyższy czas
Czy tak będzie wyglądał nowy Fiat 500? Najwyższy czas
Czy tak będzie wyglądał nowy Fiat 500? Najwyższy czas

Nawet najlepszy produkt wymaga kiedyś odświeżenia. Bestseller Fiata, choć nadal cieszy się ogromną popularnością, jest już w coraz bardziej zaawansowanym wieku. W lipcu 500-ka skończyła 11 lat, a coraz częściej w internecie przewijają się spekulacje na temat domniemanego następcy. W końcu musi on kiedyś powstać. Czy Fiat o tych planach wie?

Decyzja o opracowaniu nowego Fiata 500 to chyba najlepsze, co spotkało Fiata w XXI wieku. Małe, zgrabne i stylowe auto produkowane w Tychach skradło serca milionów na całym świecie. W samej Europie miejski hatchback należy do liderów segmentu, a pozycję tę utrzymuje już od 11 lat (premiera w lipcu 2007). Choć konstrukcja jest już coraz starsza, to klienci dalej szturmują salony – w zeszłym roku było ich nawet więcej, niż rok wcześniej!

Ile ten fenomen będzie jeszcze trwał?

Fenomen tego samochodu można wytłumaczyć niewątpliwie ponadczasową sylwetką i zwinnością w mieście. Świeżość 500-ka podtrzymuje też pewnie dzięki liftingowi z 2015 roku, który wydaje się, że pomoże temu samochodowi dotrzymać jeszcze do przyszłego, a zapewne i 2020 roku. Każdy blask jednak kiedyś przemija, dlatego Fiat coraz poważniej będzie musiał rozważać nad kwestią „co dalej”. Bo kiedyś następca musi zostać przedstawiony.

Coraz częściej napotkać się można już w internecie na spekulacje i wizualizacje na temat drugiej generacji Fiata 500, która – być może – jest już na ścieżce konstrukcyjnej. Tylko szaleniec stosowałby tutaj radykalne zmiany, dlatego przewidywana metamorfoza przy okazji nowego modelu nie powinna być szokująca. Na skutek ewolucji nowa „Pięćsetka” nieco by urosła, stając się szersza i dłuższa, utrzymując zarazem miniaturowe proporcje.

Szokujących zmian nie będzie

Ze strony stylistyki graficy holenderskiego Auto Week spodziewają się przeniesienia schematu „pustych” lamp na przednie reflektory, w których faktyczną część stanowiłyby okrągłe obwódki. Ponadto, pojawiłby się szerszy grill i wyeksponowane kierunkowskazy. Tył – praktycznie bez większych zmian. Kokpit, nie objęty wizualizacjami, pójdzie zapewne drogą obecnych trendów – zyska cyfrowe wskaźniki, duży ekran dotykowy i mniej fizycznych przełączników.

Gama nie będzie się składać rzecz jasna tylko z klasycznego, 3-drzwiowego hatchbacka z tradycyjnymi silnikami spalinowymi. Nie zabraknie modelu z napędem elektrycznym, a także wersji… kombi. Otrzyma ona legendarną nazwę Giardiniera, która wprost będzie nawiązywać do legendarnego protoplasty sprzed pół wieku. Kiedy można się spodziewać debiutu nowego Fiata 500? Zdaniem Auto Week, już w 2020 roku, jednak naszym zdaniem nie ma co się nastawiać na tę datę. Poczekajmy na sygnał od Fiata, czy faktycznie wybiega już tak w przyszłość…