Wyprzedził radiowóz na ciągłej pędząc 180 km/h

O głupocie i pechu zarazem może mówić kierowca Mazdy, który w krótkim czasie m.in. wyprzedzał na podwójnej ciągłej, skrzyżowaniu, a następnie łuku. Kończąc ten niebezpieczny manewr wjechał wprost pod maskę nieoznakowanego radiowozu, pędząc prawie 180 km/h. Nagroda? 34 punkty karne.

Sytuacja miała miejsce w województwie Dolnośląskim, na drodze z Jeleniej Góry do Karpacza. Patrol drogówki poruszał się nieoznakowanym radiowozem, gdy niespodziewanie wyłoniła się pędząca Mazda CX-9. Czarny SUV wyprzedzał na podwójnej ciągłej, minął skrzyżowanie, do tego wjeżdżając na łuk z przeciwka nadjeżdżał inny samochód.

Manewr ten był zatem nie tylko kumulacją w kwestii złamania przepisów kodeksu drogowego, ale i stanowił zagrożenie dla jadących w obu kierunkach. Rejestrator w nieoznakowanym radiowozie wykazał, że Mazda rozpoczynając manewr wyprzedzania jechała z autostradową prędkością 139 km/h.


Kolejny pomiar wykazał już 179 km/h, a wszystko – na ograniczeniu prędkości do 90 km/h. Niewiele po tym, jak pirat drogowy zakończył niebezpieczny manewr, policjanci podjęli się zatrzymania 36-letniego kierowcy.

W niecałą minutę zebrał on 34 punkty karne, a dodatkowo – stracił prawo jazdy. Za tak niebezpieczną jazdę odpowie przed sądem.

źródło: policja