Poseł Piotr Liroy-Marzec pyta dlaczego nowe radary mogą przekłamywać

Kilka dni temu Poseł Piotr Liroy-Marzec w najnowszej interpelacji do ministerstwa infrastruktury pytał o problemy z funkcjonowaniem stacji diagnostycznych i systemu CEPiK. Teraz zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie sprawy użytkowania przez drogówkę nowych radarów ULTRALYTE LTI 20 – 20 LR oraz LTI 20/20 TruCAM. Pomiary dokonywane tymi urządzeniami wielokrotnie były kwestionowane przez sądy. Chodzi o zwiększający się (wraz z odległością) rozmiar wiązki.

Na łamach LEFTLANE.PL wspominaliśmy już o problemach z nowymi lidarami. Chodzi o wiązkę, która rozszerza się wraz z odległością dokonywania pomiaru. Jeżeli policjant celuje w samochód z odległości 70-150 metrów nie ma wątpliwości, że “strzela” do auta, którego prędkość chce sprawdzić. Niestety zasięg urządzenia to aż 1200 metrów, jednak z takiej odległości jakikolwiek pomiar traci sens. Nawet przy 600 metrach wiązka lasera ma ponad metr szerokości, więc funkcjonariusz nie może być pewien, w który pojazd celuje. To tak w skrócie, bo jeżeli chcemy dokładnie zbadać specyfikacje tych urządzeń, to trzeba zerknąć do instrukcji producenta, która jasno mówi, że ostateczny pomiar potwierdzający wynik powinien być dokonany z odległości 70-100 metrów (dane przybliżone). Oczywiście istnieją jeszcze takie zjawiska jak chociażby efekt poślizgu, jeżeli wiązka wyrzutni przemieszcza się wzdłuż samochodu. Temat rzeka, ale jedno jest jasne, urządzenie musi być użytkowane zgodnie z instrukcją. A tutaj mamy często do czynienia z czynnikiem ludzkim, który czyni pomiar nieprawdziwym.

Poseł Piotr Liroy-Marzec zwrócił się z prośbą o wyjaśnienie tej sprawy do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji.


W lutym 2016 roku w interpelacji nr 1091 zwracałem uwagę na problemy z urządzeniami Iskra-1, które nie spełniało ministerialnych wymogów metrologicznych. Dokonywane tym radarem pomiary prędkości były niewiarygodne i powszechnie odrzucane przez sądy. Rozwiązaniem tego problemu miało być wprowadzenie na wyposażenie Policji urządzeń ULTRALYTE LTI 20 – 20 LR oraz LTI 20/20 TruCAM – wyjaśnia Marzec.

Tymczasem Sąd Rejonowy w Myślenicach, w wyroku z dnia 16 sierpnia 2016 roku (Sygn. akt II W 1141/15) stwierdził, że pomiar dokonany powyżej wymienionym urządzeniem nie może stanowić dowodu w sprawie popełnienia wykroczenia z art. 92a k.w., gdyż nie pozwala ono określić pojazdu, którego prędkość podlegała kontroli. W marcu tego roku Sąd Rejonowy dla Kraków-Podgórze podważył pomiar wykonany urządzeniem LTI 20/20 TruCAM. Wskazano m.in. na błędy pomiaru wynikające z szerokości wiązki laserowej, która wzrasta w miarę zwiększania się odległości od pojazdu. Urządzenie nie posiada również wymaganej przepisami funkcji automatycznej identyfikacji pojazdu, którego prędkość została zmierzona – mówi poseł.

I teraz robi się ciekawie, bo co odpowie ministerstwo na pytanie posła. Co w związku z przytoczonymi wyrokami? Skoro sąd przychyla się do wniosków ukaranych i jasno stwierdza, że pomiar dokonany powyżej wymienionym urządzeniem nie może stanowić dowodu w sprawie popełnienia wykroczenia z art. 92a k.w., gdyż nie pozwala ono określić pojazdu, którego prędkość podlegała kontroli. I słusznie, bo ministerstwo powinno podjąć takie działania, aby nie było wątpliwości, że dany kierowca popełnia wykroczenie, za które zostaje ukarany.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.