Co dalej z Alfa Romeo MiTo? Jej przyszłość jest niejednoznaczna

Najmniejszy model Alfy Romeo właśnie obchodzi 10-lecie swojego stażu rynkowego. Urocze, miejskie auto włoskiej firmy zdecydowanie zbyt długo utrzymuje się na rynku w jednej formie. Świadczą o tym wyniki sprzedaży. Firma już od dawna nie jest pewna co zrobić z tym modelem. Według ostatnich doniesień, tym razem jest szansa na przeobrażenie MiTo w małego crossovera. Kreatywne.

Miejski hatchback MiTo zadebiutował na rynku w 2008 roku, będąc jedną z jaśniejszych gwiazd Salonu w Genewie 10 lat temu. Długo oczekiwana, najmniejsza Alfa w ofercie włoskiej marki, aż do premiery trzymała w sekrecie swoją nazwę. Wielu obstawiało imię Junior, tymczasem Włosi kreatywnie nadali swojej miejskiej propozycji nazwę Mi.To. Dziwnie brzmiący emblemat powstał z połączenia pierwszych liter dwóch najważniejszych miast dla małej Alfy, czyli Mediolanu (Milano) i Turynu (Torino). Potem z nazwy usunięto kropkę i całkiem dobrze przyjęła się ona w kolejnych latach stażu rynkowego.

Alfa Romeo MiTo świętowała parę dni temu dziesiątą rocznicę swojej obecności na rynku.

Zaniedbana firma

Konstruktorzy Alfy MiTo pewnie nie spodziewali się, że wynik ich prac będzie tak długo obecny na rynku w praktycznie niezmienionej formie. Po drodze miejski hatchback spotkał się tylko z drobnym retuszem polegającym na nowym kole kierownicy i… innej czcionce nazwy modelu na klapie. Skąd taki ambiwalentny stosunek firmy do auta, które przed laty z dumą prezentowała i poświęciła mu tyle uwagi?

Transformacja z miejskiego hatchbacka w crossovera z biznesowego punktu widzenia wydaje się całkiem sensowna.

Przyczyn szukajmy u góry. Na kształt koncernu największy wpływ ma szef FCA Sergio Marchionne. A on w ostatnich latach wyjątkowo mało się interesował Alfą Romeo i widać to doskonale po kondycji marki. Coś obiecał, coś zapowiedział, nic z tego nie wyszło. W 2016 roku po raz pierwszy 6 lat Alfa wprowadziła do sprzedaży dwa nowe samochody powodując, że sprzedaż nareszcie wzbiła się w górę. Nadal idzie ona jednak dość opornie, bo i oferta nie wygląda oszałamiająco. Poza względnie nową Giulią i Stelvio, Alfa ma w swojej ofercie – z osobowych samochodów – dość podstarzałą Giuliettę i opisywane wiekowe MiTo. Dużo się z tego nie ukręci.

Szef Schrödingera – ma plan i nie ma planu

W kwestii hatchbacków Alfy Romeo pan Marchionne zajmował już wiele stanowisk. Pierw MiTo i Giulietta miały nie otrzymać następców, potem kreskę postawiono tylko na MiTo, a teraz okazuje się, że i mała Alfa może pozostać w ofercie. Oczywiście w obecnym momencie, bo za miesiąc Sergio może zmienić zdanie. Jednak według aktualnego stanowiska, obecne MiTo ma szansę przeobrazić się w miejskiego crossovera.

Mała podwyższona Alfa mogłaby konkurować m.in. z Audi Q2.

W lakonicznych słowach dla magazynu Auto Express szef FCA stwierdził:

Jeśli MiTo ma dalej istnieć nie uważam, aby zachował obecną formę. Segment aut miejskich nieustannie kurczy się, dlatego musimy być ostrożni z racji jego ograniczonej pojemności.

Biorąc pod uwagę mało konkretny wydźwięk tych słów, wizualizacje MiTo w formie włoskiej odpowiedzi na Audi Q2 potraktujcie z dużym dystansem. Przeczytaliśmy już wystarczająco dużo wypowiedzi Pana Marchionne, aby nie dawać im żadnej wiary. Najbardziej prawdopodobne wydaje się to, że niebawem mała, miejska Alfa w obecnej formie raczej trafi do historii.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Co dalej z Alfa Romeo MiTo? Jej przyszłość jest niejednoznaczna
Co dalej z Alfa Romeo MiTo? Jej przyszłość jest niejednoznaczna
Co dalej z Alfa Romeo MiTo? Jej przyszłość jest niejednoznaczna

Najmniejszy model Alfy Romeo właśnie obchodzi 10-lecie swojego stażu rynkowego. Urocze, miejskie auto włoskiej firmy zdecydowanie zbyt długo utrzymuje się na rynku w jednej formie. Świadczą o tym wyniki sprzedaży. Firma już od dawna nie jest pewna co zrobić z tym modelem. Według ostatnich doniesień, tym razem jest szansa na przeobrażenie MiTo w małego crossovera. Kreatywne.

Miejski hatchback MiTo zadebiutował na rynku w 2008 roku, będąc jedną z jaśniejszych gwiazd Salonu w Genewie 10 lat temu. Długo oczekiwana, najmniejsza Alfa w ofercie włoskiej marki, aż do premiery trzymała w sekrecie swoją nazwę. Wielu obstawiało imię Junior, tymczasem Włosi kreatywnie nadali swojej miejskiej propozycji nazwę Mi.To. Dziwnie brzmiący emblemat powstał z połączenia pierwszych liter dwóch najważniejszych miast dla małej Alfy, czyli Mediolanu (Milano) i Turynu (Torino). Potem z nazwy usunięto kropkę i całkiem dobrze przyjęła się ona w kolejnych latach stażu rynkowego.

Alfa Romeo MiTo świętowała parę dni temu dziesiątą rocznicę swojej obecności na rynku.

Zaniedbana firma

Konstruktorzy Alfy MiTo pewnie nie spodziewali się, że wynik ich prac będzie tak długo obecny na rynku w praktycznie niezmienionej formie. Po drodze miejski hatchback spotkał się tylko z drobnym retuszem polegającym na nowym kole kierownicy i… innej czcionce nazwy modelu na klapie. Skąd taki ambiwalentny stosunek firmy do auta, które przed laty z dumą prezentowała i poświęciła mu tyle uwagi?

Transformacja z miejskiego hatchbacka w crossovera z biznesowego punktu widzenia wydaje się całkiem sensowna.

Przyczyn szukajmy u góry. Na kształt koncernu największy wpływ ma szef FCA Sergio Marchionne. A on w ostatnich latach wyjątkowo mało się interesował Alfą Romeo i widać to doskonale po kondycji marki. Coś obiecał, coś zapowiedział, nic z tego nie wyszło. W 2016 roku po raz pierwszy 6 lat Alfa wprowadziła do sprzedaży dwa nowe samochody powodując, że sprzedaż nareszcie wzbiła się w górę. Nadal idzie ona jednak dość opornie, bo i oferta nie wygląda oszałamiająco. Poza względnie nową Giulią i Stelvio, Alfa ma w swojej ofercie – z osobowych samochodów – dość podstarzałą Giuliettę i opisywane wiekowe MiTo. Dużo się z tego nie ukręci.

Szef Schrödingera – ma plan i nie ma planu

W kwestii hatchbacków Alfy Romeo pan Marchionne zajmował już wiele stanowisk. Pierw MiTo i Giulietta miały nie otrzymać następców, potem kreskę postawiono tylko na MiTo, a teraz okazuje się, że i mała Alfa może pozostać w ofercie. Oczywiście w obecnym momencie, bo za miesiąc Sergio może zmienić zdanie. Jednak według aktualnego stanowiska, obecne MiTo ma szansę przeobrazić się w miejskiego crossovera.

Mała podwyższona Alfa mogłaby konkurować m.in. z Audi Q2.

W lakonicznych słowach dla magazynu Auto Express szef FCA stwierdził:

Jeśli MiTo ma dalej istnieć nie uważam, aby zachował obecną formę. Segment aut miejskich nieustannie kurczy się, dlatego musimy być ostrożni z racji jego ograniczonej pojemności.

Biorąc pod uwagę mało konkretny wydźwięk tych słów, wizualizacje MiTo w formie włoskiej odpowiedzi na Audi Q2 potraktujcie z dużym dystansem. Przeczytaliśmy już wystarczająco dużo wypowiedzi Pana Marchionne, aby nie dawać im żadnej wiary. Najbardziej prawdopodobne wydaje się to, że niebawem mała, miejska Alfa w obecnej formie raczej trafi do historii.