Mercedes zaprezentował nową wersję Klasy C – limuzyna oraz kombi

Tempomat adaptacyjny potrafi teraz zwalniać nie tylko przed innymi samochodami, ale też przed zakrętami, czy rondami – zupełnie jak w Tesli. Producent wprowadził również tryb Energizing, który ma… regenerować kierowcę. Są cyfrowe liczniki zamiast klasycznych wskaźników jak i nowa wersja reflektorów Multibeam składających się z 84 LED-ów. Ale wizualnie klasa C zmieniła się niewiele.

Producent chwali się, że klasa C była najlepiej sprzedającym się Mercedesem w 2017 roku. Właścicieli znalazło 415 000 egzemplarzy. Auto powstaje przede wszystkim w Bremie (Niemcy), ale także w East London (RPA), Tuscaloosie (USA) oraz w Pekinie (Chiny). Ta ostatnia fabryka wypuszcza też Klasę C limuzyna z wydłużonym rozstawem osi. Auto oferowane jest jednak tylko w Chinach, gdzie sprzedaje się najlepiej.

Z zewnątrz

Patrząc na zdjęcia, nie widać zbyt wielu zmian. Mercedes informuje jednak, że inne są zderzaki, design reflektorów oraz lamp tylnych. Do tego chłodnica linii AMG ma w standardzie diamentowe wypełnienie. Auto standardowo oferowane jest ze zwykłymi lampami halogenowymi i LED do jazdy dziennej. Można jednak zamówić reflektory główne LED, a także nową wersję rewelacyjnego – naszym zdaniem – systemu Multibeam LED. Teraz został on wyposażony w lepsze światła drogowe o nazwie Ultra Range.


Jego obecność powoduje, że można zapomnieć o przełączaniu między światłami mijania, a drogowymi. System robi to za nas, doświetlając wszystko przed autem i jednocześnie nie oślepiając innych kierowców. O ile z tym pierwszym radzi sobie wiele konkurencyjnych rozwiązań, to z tym drugim – znacznie mniej. Nowa odmiana Multibeam LED składa się teraz z 84 osobno sterowanych LED-ów, co zapewne przekłada się na jeszcze dokładniejsze oświetlanie jezdni przed samochodem.

System… regenerujący kierowcę

Funkcja o nazwie Energizing to kolejna rzecz, którą chwali się Mercedes. Wykorzystuje ona zapachy, masaż, nastrojowe oświetlenie i odpowiednie nagłośnienie, by dopasować atmosferę do nastroju i podróżujących. System potrafi przeanalizować naszą bibliotekę audio i dobrać odpowiednie utwory do każdego z 6 zdefiniowanych programów. Gdy np. uruchomimy tryb „witalność”, auto puści dla nas energetyczne kawałki i odpowiednio dostosuje wyżej wspomniane funkcje.

Wewnątrz

Pojawiły się m.in. jeszcze lepszej jakości materiały wykończeniowe. Są też zupełnie nowe fotele, wyposażone w masaż. Jednak zmiany widać przede wszystkim po cyfrowych wskaźnikach z ekranem o przekątnej 12,3” i o rozdzielczości 1920×720 pikseli. Standardowo auto wyposażone jest w klasyczne liczniki z ekranem o przekątnej 5,5” pomiędzy nimi.

Na konsoli centralnej też można zamówić większy ekran LCD. Teraz jego przekątna sięga 10,25”, a rozdzielczość jest taka sama jak w licznikach – 1920×720 pikseli. Ekran nie jest jednak dotykowy, wciąć obsługujemy go za pomocą kilku różnych kontrolerów. Do dyspozycji są touchpady na kierownicy, większy touchpad na konsoli centralnej i pokrętło tuż pod nim.

Bezpieczeństwo

Mercedes Klasy C wyposażony jest teraz w kamery i radary, które monitorują co się dzieje przed autem w odległości do 500 m. Radary po bokach obserwują także boki samochodu – do 40 m oraz tył – do 80 m. Są też systemy zapobiegające wypadkom jak Active Brake Assist, ale to już oczywista sprawa. Podobne rozwiązanie znaleźć możnaw znacznie mniejszych i tańszych autach, jak choćby Seat Ibiza.

Działanie aktywnego tempomatu też poszło o krok do przodu. Standardowo owe systemy działają tak, że gdy zbliżamy się do innego pojazdu, nasz zaczyna zwalniać. Jednak rozwiązanie Mercedesa bardziej przypomina Autopilota od Tesli. Tempomat potrafi bowiem zmniejszyć prędkość nawet wtedy, gdy zbliżamy się do zakrętu, skrzyżowania, czy ronda.

Standardowo klasa C wyposażona jest w system multimedialny Audio 20. Mamy 2 porty USB, czytnik kart SD i Bluetooth. Opcjonalny Comand Online oferuje nawigację 3D, mapy topograficzne, informacje o natężeniu ruchu na żywo, informacje o pogodzie, czy aktualne ceny na stacjach paliw.

Ceny odświeżonej Klasy C nie są jeszcze znane. Obecnie dostępna generacja startuje w cennikach od 145 600 zł – wersja C 200 d limuzyna. To diesel o pojemności 1.6 lira i mocy 136 KM. Najwięcej trzeba zapłacić za odmianę C 63 S w kombi – 415 800 zł. Została ona wyposazona w 4 litrowe V8 o mocy 510 KM. Nie należy jednak brać tych kwot za ostateczną cenę do zapłaty, bowiem lista wyposażenia opcjonalnego jest długa.

Twój adres email nie zostanie opublikowany.