Opel Grandland X debiutuje z mocnym dieslem 2.0 o mocy 177 KM

Jeżeli ktoś przymierzał się do kupna Opla Grandland X, czyli niemałego SUV-a o długości 4,48 m, mógł być nieco zaskoczony ofertą silnikową. Klienci mogli dotąd wybierać jedynie pomiędzy 3 cylindrowym silnikiem benzynowym 1.2 o mocy 130 KM, a dieslem 1.6 o mocy 120 KM. Na szczęście do oferty wchodzi mocniejsza odmiana Grandlanda X, jej ceny startują od 132 300 zł.

Oba dotychczas dostępne silniki to mimo wszystko całkiem niezły kompromis pomiędzy zadowalającą dynamiką, a niskim spalaniem. Jednak osoby przyzwyczajone do bardziej dynamicznych przyspieszeń, mogły być nieco rozczarowane.

Właśnie dlatego Opel postanowił uzupełnić ofertę i wprowadza do sprzedaży 2 litrowy silnik diesla, rozwijający 177 KM oraz 400 Nm przy 2000 obr./min. A wraz z nim do oferty dołącza także najbogatsza wersja wyposażenia.

Grandland X jest drugim Oplem, po modelu Insignia, który otrzymuje 8 biegowy automat. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa poniżej 5 litrów na 100 km wg organizacji NEDC. Trzeba jednak wiedzieć, że jej pomiary zwykle całkowicie mijają się z rzeczywistością.

Opel Grandland X z 2‑litrowym dieslem przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,1 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 214 km/h. Ponadto auto z takim zespołem napędowym może holować przyczepę o masie 2000 kilogramów – z hamulcem, przy nachyleniu terenu do 12%.

Najwyższe wyposażenie Ultimate

Wraz z nowym silnikiem zadebiutuje także wyposażenie Ultimate, które Opel nazywa ekskluzywnym. A świadczyć o tym mają m.in… „luksusowe emblematy”. Na szczęście jest też parę poważniejszych argumentów w postaci 19 calowych felg, czy audio firmy Denon. Przyjemność z jazdy poprawiać mają też ergonomiczne fotele z atestem AGR, skórzana tapicerka oraz funkcja podgrzewania przednich foteli i miejsc skrajnych na tylnej kanapie.

System nagłośnienia Denon, który również stanowi wyposażenie standardowe wersji Ultimate, ma zapewnić znakomite doznania akustyczne dzięki 8 głośnikom i subwooferowi. Ponadto kierowca i pasażerowie mogą liczyć na łączność dzięki opiekunowi kierowcy OnStar oraz systemowi multimedialnemu Navi 5.0 z 8-calowym kolorowym ekranem dotykowym. Jest on kompatybilny z Android Auto i Apple CarPlay.

W samochodzie zamontowano także ładowarkę indukcyjną umożliwiającą bezprzewodowe ładowanie smartfonów obsługujących tę funkcję. Standardowe wyposażenie wersji Ultimate obejmuje także adaptacyjne reflektory AFL LED, system kamer 360° oraz zaawansowanego asystenta parkowania.

Wciąż brak napędu 4×4

Grandland X pomimo braku napędu 4×4 wyróżnia się podobno lepszą przyczepnością i stabilnymi właściwościami jezdnymi na każdej nawierzchni. Jest to zasługą m.in. opcjonalnego elektronicznego systemu IntelliGrip. Kierowca ma do wyboru pięć trybów jazdy. System dostosowuje rozkład momentu obrotowego na przednie koła, pozwalając nawet na buksowanie kół, gdy jest to konieczne. W egzemplarzach z automatyczną skrzynią biegów system koryguje także punkty zmiany przełożenia i reakcję przepustnicy.

Pomimo tego w aucie nie znajdziemy napędu na wszystkie koła. Cała moc przekazywana jest jedynie na oś przednią, co raczej nie powinno stanowić problemu, o ile nie mieszka się w górach. Zaspy śnieżne w mieście auto powinno bez problemu pokonać, o ile zadbamy o dobre opony. Pomoże w tym całkiem duży prześwit, choć producent nie zdradza jaki.

A jest to podyktowane m.in. faktem, że Opel Grandland X jest bliźniaczą konstrukcją Peugeota 3008, w którym również nie znajdziemy napędu AWD. Prace nad autem wystartowały w 2015 roku, kiedy to General Motors zawarł sojusz z francuskim PSA (Citroen, Peugeot), by opracować wspólnie kilka modeli samochodów. Ostatecznie cały Opel został sprzedany koncernowi PSA w roku 2017.

Podniesiony komfort w Oplu Grandlandzie X – czyli wyposażenie Ultimate – zaczyna się od 124 600 zł. Za silnik diesla o mocy 177 KM i ośmiobiegową przekładnię automatyczną zapłacić trzeba minimum 132 300 zł.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Opel Grandland X debiutuje z mocnym dieslem 2.0 o mocy 177 KM
Opel Grandland X debiutuje z mocnym dieslem 2.0 o mocy 177 KM
Opel Grandland X debiutuje z mocnym dieslem 2.0 o mocy 177 KM

Jeżeli ktoś przymierzał się do kupna Opla Grandland X, czyli niemałego SUV-a o długości 4,48 m, mógł być nieco zaskoczony ofertą silnikową. Klienci mogli dotąd wybierać jedynie pomiędzy 3 cylindrowym silnikiem benzynowym 1.2 o mocy 130 KM, a dieslem 1.6 o mocy 120 KM. Na szczęście do oferty wchodzi mocniejsza odmiana Grandlanda X, jej ceny startują od 132 300 zł.

Oba dotychczas dostępne silniki to mimo wszystko całkiem niezły kompromis pomiędzy zadowalającą dynamiką, a niskim spalaniem. Jednak osoby przyzwyczajone do bardziej dynamicznych przyspieszeń, mogły być nieco rozczarowane.

Właśnie dlatego Opel postanowił uzupełnić ofertę i wprowadza do sprzedaży 2 litrowy silnik diesla, rozwijający 177 KM oraz 400 Nm przy 2000 obr./min. A wraz z nim do oferty dołącza także najbogatsza wersja wyposażenia.

Grandland X jest drugim Oplem, po modelu Insignia, który otrzymuje 8 biegowy automat. Producent deklaruje średnie zużycie paliwa poniżej 5 litrów na 100 km wg organizacji NEDC. Trzeba jednak wiedzieć, że jej pomiary zwykle całkowicie mijają się z rzeczywistością.

Opel Grandland X z 2‑litrowym dieslem przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9,1 sekundy. Prędkość maksymalna wynosi 214 km/h. Ponadto auto z takim zespołem napędowym może holować przyczepę o masie 2000 kilogramów – z hamulcem, przy nachyleniu terenu do 12%.

Najwyższe wyposażenie Ultimate

Wraz z nowym silnikiem zadebiutuje także wyposażenie Ultimate, które Opel nazywa ekskluzywnym. A świadczyć o tym mają m.in… „luksusowe emblematy”. Na szczęście jest też parę poważniejszych argumentów w postaci 19 calowych felg, czy audio firmy Denon. Przyjemność z jazdy poprawiać mają też ergonomiczne fotele z atestem AGR, skórzana tapicerka oraz funkcja podgrzewania przednich foteli i miejsc skrajnych na tylnej kanapie.

System nagłośnienia Denon, który również stanowi wyposażenie standardowe wersji Ultimate, ma zapewnić znakomite doznania akustyczne dzięki 8 głośnikom i subwooferowi. Ponadto kierowca i pasażerowie mogą liczyć na łączność dzięki opiekunowi kierowcy OnStar oraz systemowi multimedialnemu Navi 5.0 z 8-calowym kolorowym ekranem dotykowym. Jest on kompatybilny z Android Auto i Apple CarPlay.

W samochodzie zamontowano także ładowarkę indukcyjną umożliwiającą bezprzewodowe ładowanie smartfonów obsługujących tę funkcję. Standardowe wyposażenie wersji Ultimate obejmuje także adaptacyjne reflektory AFL LED, system kamer 360° oraz zaawansowanego asystenta parkowania.

Wciąż brak napędu 4×4

Grandland X pomimo braku napędu 4×4 wyróżnia się podobno lepszą przyczepnością i stabilnymi właściwościami jezdnymi na każdej nawierzchni. Jest to zasługą m.in. opcjonalnego elektronicznego systemu IntelliGrip. Kierowca ma do wyboru pięć trybów jazdy. System dostosowuje rozkład momentu obrotowego na przednie koła, pozwalając nawet na buksowanie kół, gdy jest to konieczne. W egzemplarzach z automatyczną skrzynią biegów system koryguje także punkty zmiany przełożenia i reakcję przepustnicy.

Pomimo tego w aucie nie znajdziemy napędu na wszystkie koła. Cała moc przekazywana jest jedynie na oś przednią, co raczej nie powinno stanowić problemu, o ile nie mieszka się w górach. Zaspy śnieżne w mieście auto powinno bez problemu pokonać, o ile zadbamy o dobre opony. Pomoże w tym całkiem duży prześwit, choć producent nie zdradza jaki.

A jest to podyktowane m.in. faktem, że Opel Grandland X jest bliźniaczą konstrukcją Peugeota 3008, w którym również nie znajdziemy napędu AWD. Prace nad autem wystartowały w 2015 roku, kiedy to General Motors zawarł sojusz z francuskim PSA (Citroen, Peugeot), by opracować wspólnie kilka modeli samochodów. Ostatecznie cały Opel został sprzedany koncernowi PSA w roku 2017.

Podniesiony komfort w Oplu Grandlandzie X – czyli wyposażenie Ultimate – zaczyna się od 124 600 zł. Za silnik diesla o mocy 177 KM i ośmiobiegową przekładnię automatyczną zapłacić trzeba minimum 132 300 zł.