Kręcił „bączki i ósemki”, zniszczył dzieciakom boisko

Powiedzenie, że gdyby głupota miała skrzydła… jest tutaj jak najbardziej na miejscu. 20-letni mieszkaniec Głogowa najpierw pojechał samochodem na parking, potem wpadł na “genialny” pomysł, teraz musi naprawić szkody i wykonać prace społeczne.

3 dni temu policjanci z Wydziału Kryminalnego komendy powiatowej w Głogowie zatrzymali 20-latka, podejrzanego o zniszczenie nawierzchni boiska szkolnego.
Jego działanie było wyjątkowo bezmyślne. Tłumaczył, że kiedy spadł pierwszy śnieg, postanowił poćwiczyć poślizgi. Do tego momentu jeszcze wszystko rozumiemy, warto trenować, ale są do tego odpowiednie miejsca.
Nasz bohater najpierw pojechał samochodem na parking. Następnie wracając do domu, wpadł na pomysł, aby wjechać jeszcze na boisko szkolne. Jak pomyślał, tak zrobił. Ćwiczył poślizgi i inne manewry. Swoim zachowaniem spowodował uszkodzenia mienia o wartości co najmniej 5000 złotych.
Za uszkodzenie mienia grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. 20-latek przyznał się do przestępstwa i dobrowolnie poddał się karze. Będzie musiał nie tylko pokryć koszty naprawy nawierzchni, ale również zostanie objęty obowiązkiem wykonania nieodpłatnej dozorowanej pracy społecznej. Oby solidnie odpracował swoją głupotę.

Komentarze

Najnowsze


  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Kręcił „bączki i ósemki”, zniszczył dzieciakom boisko
Kręcił „bączki i ósemki”, zniszczył dzieciakom boisko
Kręcił „bączki i ósemki”, zniszczył dzieciakom boisko

Powiedzenie, że gdyby głupota miała skrzydła… jest tutaj jak najbardziej na miejscu. 20-letni mieszkaniec Głogowa najpierw pojechał samochodem na parking, potem wpadł na “genialny” pomysł, teraz musi naprawić szkody i wykonać prace społeczne.

3 dni temu policjanci z Wydziału Kryminalnego komendy powiatowej w Głogowie zatrzymali 20-latka, podejrzanego o zniszczenie nawierzchni boiska szkolnego.
Jego działanie było wyjątkowo bezmyślne. Tłumaczył, że kiedy spadł pierwszy śnieg, postanowił poćwiczyć poślizgi. Do tego momentu jeszcze wszystko rozumiemy, warto trenować, ale są do tego odpowiednie miejsca.
Nasz bohater najpierw pojechał samochodem na parking. Następnie wracając do domu, wpadł na pomysł, aby wjechać jeszcze na boisko szkolne. Jak pomyślał, tak zrobił. Ćwiczył poślizgi i inne manewry. Swoim zachowaniem spowodował uszkodzenia mienia o wartości co najmniej 5000 złotych.
Za uszkodzenie mienia grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności. 20-latek przyznał się do przestępstwa i dobrowolnie poddał się karze. Będzie musiał nie tylko pokryć koszty naprawy nawierzchni, ale również zostanie objęty obowiązkiem wykonania nieodpłatnej dozorowanej pracy społecznej. Oby solidnie odpracował swoją głupotę.