Auto wybuchło po zatankowaniu LPG. Winny właściciel

Cztery osoby trafiły do szpitala z poparzeniami po wybuchu gazu w BMW. Wszystko przez cwaniactwo właściciela, który chciał zaoszczędzić na badaniach technicznych. Jego auto zostało zniszczone, ale… w portfelu zostało mu kilkadziesiąt złotych.

Przed godz. 19 w miejscowości Zabłotce w woj. podkarpackim doszło do pożaru bmw, w którym podróżowały cztery osoby. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że przyczyną pożaru był wybuch paliwa LPG.

Okazało się, że 23-letni właściciel chciał zaoszczędzić na obowiązkowym badaniu technicznym i wymontował z samochodu butle na gaz LPG. Po wszystkim miał zamiar ponownie zamontować zbiornik, ale zapomniał. Cały zabieg tylko po to, aby zapłacić za przegląd 99 zł, a nie 162 zł, które jest pobierane za badanie auta zasilanym LPG.

 

NIESPODZIANKA NA STACJI PALIW

Właściciel BMW wraz ze znajomymi pojechał zatankować samochód na stację. Gdy rozpoczął pobieranie gazu, zorientował się, że nie ma butli, bo sam ją wcześniej wymontował. Postanowił więc zatankować benzynę. Po chwili cała czwórka odjechała w kierunku Rzeszowa.

Na kolejny genialny pomysł wpadł pasażer BMW, który zdenerwowany faktem, że podróż odbywa się teraz na droższym paliwie zapalił papierosa. To spowodowało wybuch w samochodzie. Cztery osoby z poważnymi poparzeniami trafiło do szpitala. W sprawie jest prowadzone postępowanie.

 

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Auto wybuchło po zatankowaniu LPG. Winny właściciel
Auto wybuchło po zatankowaniu LPG. Winny właściciel
Auto wybuchło po zatankowaniu LPG. Winny właściciel

Cztery osoby trafiły do szpitala z poparzeniami po wybuchu gazu w BMW. Wszystko przez cwaniactwo właściciela, który chciał zaoszczędzić na badaniach technicznych. Jego auto zostało zniszczone, ale… w portfelu zostało mu kilkadziesiąt złotych.

Przed godz. 19 w miejscowości Zabłotce w woj. podkarpackim doszło do pożaru bmw, w którym podróżowały cztery osoby. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynikało, że przyczyną pożaru był wybuch paliwa LPG.

Okazało się, że 23-letni właściciel chciał zaoszczędzić na obowiązkowym badaniu technicznym i wymontował z samochodu butle na gaz LPG. Po wszystkim miał zamiar ponownie zamontować zbiornik, ale zapomniał. Cały zabieg tylko po to, aby zapłacić za przegląd 99 zł, a nie 162 zł, które jest pobierane za badanie auta zasilanym LPG.

 

NIESPODZIANKA NA STACJI PALIW

Właściciel BMW wraz ze znajomymi pojechał zatankować samochód na stację. Gdy rozpoczął pobieranie gazu, zorientował się, że nie ma butli, bo sam ją wcześniej wymontował. Postanowił więc zatankować benzynę. Po chwili cała czwórka odjechała w kierunku Rzeszowa.

Na kolejny genialny pomysł wpadł pasażer BMW, który zdenerwowany faktem, że podróż odbywa się teraz na droższym paliwie zapalił papierosa. To spowodowało wybuch w samochodzie. Cztery osoby z poważnymi poparzeniami trafiło do szpitala. W sprawie jest prowadzone postępowanie.