Tak wygląda wnętrze nowego Mercedesa klasy G!

Legendarny kanciak, produkowany niemal w tym samym kształcie od 39 lat, właśnie doczekał się kolejnego wcielenia. Z zewnątrz prawdopodobnie znowu wygląda tak samo. Wnętrze nowej wersji to już inna bajka – prezentuje się jak najwyższej klasy limuzyna. Najnowsza wersja samochodu zastąpi model oferowany bez większych zmian od roku 2012.

Wszytko zaczęło się w 1972 roku od współpracy ówczesnego koncernu Daimler-Benz AG i firmy Steyr-Daimler-Puch w austriackim mieście Graz. Celem Mercedesa było zbudowanie lekkiego, mocnego i terenowego auta przeznaczonego dla armii z maksymalnym poziomem bezpieczeństwa i komfortu.

Premiera pierwszej wersji klasy G, nazywanej często Gelendą, miała miejsce w roku 1979. I choć z zewnątrz auto z upływem lat wyglądało tak samo, wnętrze jak i rozwiązania techniczne zmieniały się mocno z wersji na wersję. Klasa G to najdłużej produkowany samochód osobowy w historii Mercedes-Benz.

W chwili premiery rynkowej, wiosną 1979 r., Gelendę oferowano z czterema silnikami do wyboru: o mocy od 72 KM do 156 KM. Klienci mogli zdecydować się na kabriolet z krótkim rozstawem osi lub kombi z krótkim albo długim rozstawem osi. W 1989 r. pojazdy z serii modelowej 463 zapoczątkowały ewolucyjny proces, w ramach którego auto modernizowano nie tylko od strony technicznej. A od 1993 r. nosi on swoją obecną, oficjalną nazwę: Klasa G.

Z okazji 25. urodzin Klasy G na rynek trafił wariant, „doszlifowany” przez Mercedes-AMG: G 55 Kompressor. Jego 8-cylindrowy silnik dysponował mocą 476 KM i momentem obrotowym 700 Nm. 30-lecie produkcji modelu w 2009 r. zbiegło się z wprowadzeniem nowych elementów wyposażenia, które przede wszystkim zwiększały komfort i ekskluzywność wnętrza. Za sprawą rosnącej popularności w 2016 r. pobił nowy rekord sprzedaży – w ciągu 12 miesięcy trafił do blisko 20 000 nabywców.

W 2012 r. przeprowadzono kolejną modernizację, obejmującą m.in.: nowe jednostki AMG, poszerzony zakres wyposażenia, wyższej jakości wykończenie kabiny i nowe rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa, takie jak aktywny system kontroli odległości Distronic Plus czy wspomaganie parkowania Parktronic. Rok później Mercedes-Benz poszerzył ofertę o wariant G 63 AMG 6×6: trzyosiowy pojazd terenowy.

Mercedes podkreśla, że są rzeczy które w najnowszej odmianie auta znów się nie zmieniły. To m.in. klamki, dźwięk silnika, listwa ochronna wokół nadwozia, koło zapasowe umieszczone na zewnątrz, czy wyeskponowane lampy kierunkowskazów.

Wnętrze wygląda tak, jakby było żywcem przeniesione z najdroższej limuzyny. W rzeczywistości tak pewnie jest, ale Gelenda ma swoje akcenty. To m.in. dwa okrągłe nawiewy powietrza, które nawiązują do okrągłych reflektorów z przodu pojazdu. Albo osłony głośników przypominające klosze przednich kierunkowskazów.

Multimedia składają się z dwóch ekranów LCD o przekątnej 12,3”, czyli zupełnie tak jak w klasie S. Nie są one dotykowe. Do obsługi wykorzystujemy joystick na konsoli centralnej lub za pomocą paneli dotykowych zamontowanych na kierownicy. Są nawet takie gadżety, jak bezprzewodowa ładowarka telefonów Qi. Producent chwali się też, że nawet podstawowe wyposażenie obejmuje drewniane okładziny w wykończeniu wnętrza. Można także zamówić auto w wersji ze standardowymi wskaźnikami (pierwsza fotografia).

Nowa wersja klasy G jest też większa od poprzednika. Mercedes chwali się, że drugi rząd pasażerów zyskał 15 cm na nogi i 5,6 cm szerokości na wysokości łokci. Nowa Klasa G będzie świętować swoją premierę podczas salonu samochodowego NAIAS w Detroit w styczniu 2018 r.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Tak wygląda wnętrze nowego Mercedesa klasy G!
Tak wygląda wnętrze nowego Mercedesa klasy G!
Tak wygląda wnętrze nowego Mercedesa klasy G!

Legendarny kanciak, produkowany niemal w tym samym kształcie od 39 lat, właśnie doczekał się kolejnego wcielenia. Z zewnątrz prawdopodobnie znowu wygląda tak samo. Wnętrze nowej wersji to już inna bajka – prezentuje się jak najwyższej klasy limuzyna. Najnowsza wersja samochodu zastąpi model oferowany bez większych zmian od roku 2012.

Wszytko zaczęło się w 1972 roku od współpracy ówczesnego koncernu Daimler-Benz AG i firmy Steyr-Daimler-Puch w austriackim mieście Graz. Celem Mercedesa było zbudowanie lekkiego, mocnego i terenowego auta przeznaczonego dla armii z maksymalnym poziomem bezpieczeństwa i komfortu.

Premiera pierwszej wersji klasy G, nazywanej często Gelendą, miała miejsce w roku 1979. I choć z zewnątrz auto z upływem lat wyglądało tak samo, wnętrze jak i rozwiązania techniczne zmieniały się mocno z wersji na wersję. Klasa G to najdłużej produkowany samochód osobowy w historii Mercedes-Benz.

W chwili premiery rynkowej, wiosną 1979 r., Gelendę oferowano z czterema silnikami do wyboru: o mocy od 72 KM do 156 KM. Klienci mogli zdecydować się na kabriolet z krótkim rozstawem osi lub kombi z krótkim albo długim rozstawem osi. W 1989 r. pojazdy z serii modelowej 463 zapoczątkowały ewolucyjny proces, w ramach którego auto modernizowano nie tylko od strony technicznej. A od 1993 r. nosi on swoją obecną, oficjalną nazwę: Klasa G.

Z okazji 25. urodzin Klasy G na rynek trafił wariant, „doszlifowany” przez Mercedes-AMG: G 55 Kompressor. Jego 8-cylindrowy silnik dysponował mocą 476 KM i momentem obrotowym 700 Nm. 30-lecie produkcji modelu w 2009 r. zbiegło się z wprowadzeniem nowych elementów wyposażenia, które przede wszystkim zwiększały komfort i ekskluzywność wnętrza. Za sprawą rosnącej popularności w 2016 r. pobił nowy rekord sprzedaży – w ciągu 12 miesięcy trafił do blisko 20 000 nabywców.

W 2012 r. przeprowadzono kolejną modernizację, obejmującą m.in.: nowe jednostki AMG, poszerzony zakres wyposażenia, wyższej jakości wykończenie kabiny i nowe rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa, takie jak aktywny system kontroli odległości Distronic Plus czy wspomaganie parkowania Parktronic. Rok później Mercedes-Benz poszerzył ofertę o wariant G 63 AMG 6×6: trzyosiowy pojazd terenowy.

Mercedes podkreśla, że są rzeczy które w najnowszej odmianie auta znów się nie zmieniły. To m.in. klamki, dźwięk silnika, listwa ochronna wokół nadwozia, koło zapasowe umieszczone na zewnątrz, czy wyeskponowane lampy kierunkowskazów.

Wnętrze wygląda tak, jakby było żywcem przeniesione z najdroższej limuzyny. W rzeczywistości tak pewnie jest, ale Gelenda ma swoje akcenty. To m.in. dwa okrągłe nawiewy powietrza, które nawiązują do okrągłych reflektorów z przodu pojazdu. Albo osłony głośników przypominające klosze przednich kierunkowskazów.

Multimedia składają się z dwóch ekranów LCD o przekątnej 12,3”, czyli zupełnie tak jak w klasie S. Nie są one dotykowe. Do obsługi wykorzystujemy joystick na konsoli centralnej lub za pomocą paneli dotykowych zamontowanych na kierownicy. Są nawet takie gadżety, jak bezprzewodowa ładowarka telefonów Qi. Producent chwali się też, że nawet podstawowe wyposażenie obejmuje drewniane okładziny w wykończeniu wnętrza. Można także zamówić auto w wersji ze standardowymi wskaźnikami (pierwsza fotografia).

Nowa wersja klasy G jest też większa od poprzednika. Mercedes chwali się, że drugi rząd pasażerów zyskał 15 cm na nogi i 5,6 cm szerokości na wysokości łokci. Nowa Klasa G będzie świętować swoją premierę podczas salonu samochodowego NAIAS w Detroit w styczniu 2018 r.