Ponad 50 tys. za przejazd Uberem. Aplikacja się pomyliła

Kosztowny przejazd miał miejsce w Toronto i trwał zaledwie 21 minut. Informację na Twitterze zamieściła znajoma klienta, który odbył pechową podróż . Z wpisów wynika, że Uber uznał przejazd za prawidłowy, dopiero po interwencji mediów zwrócił pieniądze.

 

Użytkownicy Ubera są informowani gdy w rezultacie wyższego mnożnika wzrasta cena za przejazd. W tym przypadku coś poszło nie tak i po 21 minutach klient miał do uregulowania rachunek opiewający na kwotę 18,5 tys. dolarów kanadyjskich (czyli około 51 tys. złotych).

 

UBER – WSZYSTKO JEST OK

 

Opłata za kurs została automatycznie pobrana z karty kredytowej klienta podpiętej do aplikacji. Jak można się domyślić, nie był on zadowolony z usługi. Pasażer chciał złożyć reklamację, jednak jak wynika z wpisów na portalu społecznościowym Uber stwierdził, że cała procedura przebiegła prawidłowo. Dopiero gdy tematem zainteresowały się amerykańskie media, przewoźnik jeszcze raz pochylił się nad całą sprawą i zwrócił pieniądze.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Ponad 50 tys. za przejazd Uberem. Aplikacja się pomyliła
Ponad 50 tys. za przejazd Uberem. Aplikacja się pomyliła
Ponad 50 tys. za przejazd Uberem. Aplikacja się pomyliła

Kosztowny przejazd miał miejsce w Toronto i trwał zaledwie 21 minut. Informację na Twitterze zamieściła znajoma klienta, który odbył pechową podróż . Z wpisów wynika, że Uber uznał przejazd za prawidłowy, dopiero po interwencji mediów zwrócił pieniądze.

 

Użytkownicy Ubera są informowani gdy w rezultacie wyższego mnożnika wzrasta cena za przejazd. W tym przypadku coś poszło nie tak i po 21 minutach klient miał do uregulowania rachunek opiewający na kwotę 18,5 tys. dolarów kanadyjskich (czyli około 51 tys. złotych).

 

UBER – WSZYSTKO JEST OK

 

Opłata za kurs została automatycznie pobrana z karty kredytowej klienta podpiętej do aplikacji. Jak można się domyślić, nie był on zadowolony z usługi. Pasażer chciał złożyć reklamację, jednak jak wynika z wpisów na portalu społecznościowym Uber stwierdził, że cała procedura przebiegła prawidłowo. Dopiero gdy tematem zainteresowały się amerykańskie media, przewoźnik jeszcze raz pochylił się nad całą sprawą i zwrócił pieniądze.