Pamiętacie tego Kozaka? Zaporoska dusza, choć prymitywna, fascynuje do dziś.

Podobnie jak nasz Maluch miał niewielkim kosztem zmotoryzować społeczeństwo za Żelazną Kurtyną. ZAZ 968 z charakterystycznymi wlotami powietrza ma swoich fanów do dzisiaj. Łącznie powstało prawie 3,5 mln egzemplarzy.

Zaporożca produkowano prawie 35 lat. O wersjach, zmianach i modelach można napisać grubą książkę. Skupmy się zatem chociaż przez chwilę na nietuzinkowych rozwiązaniach zastosowanych w Zaporożcu 968, który był najczęściej spotykany na naszych drogach. Zaporożec miał napęd na tylną oś i umieszczony z tyłu silnik chłodzony powietrzem. Trochę Chevroleta, trochę własnych pomysłów zaowocoławo przedziwną konstrukcją, ktora nawiązywała wlotami powietrza (zwanymi uszami) do amerykańskich konstrukcji, a resztą rozwiązań do rasowych wynalazków z ZSRR. Charakterystycznbe uszy zostały zastąpione kartkami w modelu ZAZ-968M.

KĄTY NATARCIA JAK W TERENÓWCE

Niewielki Zaporożec dobrze spisywał się na kiepskich i nieutwardzonych radzieckich drogach. Miał niezależne zawieszenie oraz bardzo duży prześwit (20 cm) bez wystających elementów. Kąty natarcia i zejścia sprawiały, że samochód na podjazdach radził sobie lepiej niż dzisiejsze SUV-y. Korzystny był również rozkład obciążeń (60% na tylną oś).

BRAK BAGAŻNIKA

Zaporożec miał, albo raczej prawie nie miał bagażnika. Komora do której można było wrzucić bagaż miała zaledwie 100 litrów. Musiało się tam znaleźć również miejsce na koło zapasowe, akumulator oraz nagrzewnicę wnętrza.Ta ostatnia zasilana była benzyną i według producenta różnica temperatur przed i po nagrzaniu dochodziła do 80 °C. Niestety przy srogich rosyjskich zimach rozwiązanie to nie zdawało egzaminu.

NAPĘD I OSIĄGI

W Zaporożcach montowano kilka jednostek napędowych zasilanych benzyną. Najmocniejsza odmiana miała 4 cylindry i 1.2 litra pojemności. Samochód (zależnie od wersji) miał odpowiednio od 23 do 50 KM i dysponował momentem obrotowym do 80 Nm (w późniejszych wersjach). Auto można było rozpędzić do 120 km/h. Zaporożec zadowalał się około 10 litrami paliwa w jeździe miejskiej.

Komentarze

Najnowsze

  •  

    Najmocniejszy Seat Tarraco FR to 241-konna hybryda

    Rok światowej premierze największego SUV-a Seata, hiszpańska marka zaprezentowała najszybszą i zarazem bardzo ekonomiczną odmianę. 241-konne Tarraco FR to, zgodnie z trendami,...
    29 sierpnia 2019

  

Testy

więcej >>

pOPULARNE

Pamiętacie tego Kozaka? Zaporoska dusza, choć prymitywna, fascynuje do dziś.
Pamiętacie tego Kozaka? Zaporoska dusza, choć prymitywna, fascynuje do dziś.
Pamiętacie tego Kozaka? Zaporoska dusza, choć prymitywna, fascynuje do dziś.

Podobnie jak nasz Maluch miał niewielkim kosztem zmotoryzować społeczeństwo za Żelazną Kurtyną. ZAZ 968 z charakterystycznymi wlotami powietrza ma swoich fanów do dzisiaj. Łącznie powstało prawie 3,5 mln egzemplarzy.

Zaporożca produkowano prawie 35 lat. O wersjach, zmianach i modelach można napisać grubą książkę. Skupmy się zatem chociaż przez chwilę na nietuzinkowych rozwiązaniach zastosowanych w Zaporożcu 968, który był najczęściej spotykany na naszych drogach. Zaporożec miał napęd na tylną oś i umieszczony z tyłu silnik chłodzony powietrzem. Trochę Chevroleta, trochę własnych pomysłów zaowocoławo przedziwną konstrukcją, ktora nawiązywała wlotami powietrza (zwanymi uszami) do amerykańskich konstrukcji, a resztą rozwiązań do rasowych wynalazków z ZSRR. Charakterystycznbe uszy zostały zastąpione kartkami w modelu ZAZ-968M.

KĄTY NATARCIA JAK W TERENÓWCE

Niewielki Zaporożec dobrze spisywał się na kiepskich i nieutwardzonych radzieckich drogach. Miał niezależne zawieszenie oraz bardzo duży prześwit (20 cm) bez wystających elementów. Kąty natarcia i zejścia sprawiały, że samochód na podjazdach radził sobie lepiej niż dzisiejsze SUV-y. Korzystny był również rozkład obciążeń (60% na tylną oś).

BRAK BAGAŻNIKA

Zaporożec miał, albo raczej prawie nie miał bagażnika. Komora do której można było wrzucić bagaż miała zaledwie 100 litrów. Musiało się tam znaleźć również miejsce na koło zapasowe, akumulator oraz nagrzewnicę wnętrza.Ta ostatnia zasilana była benzyną i według producenta różnica temperatur przed i po nagrzaniu dochodziła do 80 °C. Niestety przy srogich rosyjskich zimach rozwiązanie to nie zdawało egzaminu.

NAPĘD I OSIĄGI

W Zaporożcach montowano kilka jednostek napędowych zasilanych benzyną. Najmocniejsza odmiana miała 4 cylindry i 1.2 litra pojemności. Samochód (zależnie od wersji) miał odpowiednio od 23 do 50 KM i dysponował momentem obrotowym do 80 Nm (w późniejszych wersjach). Auto można było rozpędzić do 120 km/h. Zaporożec zadowalał się około 10 litrami paliwa w jeździe miejskiej.