Piotr Lisowski

Honda Civic 5D

1.5 turbo / R4 / 182 KM / 240 Nm @ 1900 obr / 0-100 8,2 s

W nowym Civicu po prostu wciskasz gaz, a samochód przyspiesza dynamicznie, niezależnie od wrzuconego biegu. Tymczasem w poprzednim modelu przy wyprzedzaniu trzeba było redukować do trójki i piłować silnik na wysokich obrotach. Raz, że więcej roboty, dwa że więcej hałasu. No i zawieszenie w końcu pracuje bardzo miękko, aż można zapomnieć, że jedzie się Hondą.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

{module_contentholder,name="reklama750"}

TEST

26 wrz 20:25

{module_contentholder, name="wrz17_U359251_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="wrz17_U359266_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="wrz17_U359250_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="wrz17_U359268_BP_infinity"}

cyfrowe zegary zamiast analogowych wskazówekTo jest najlepsza Honda jaką kiedykolwiek jeździłem, a jeździłem wszystkimi modelami w aktualnej ofercie. Ale tak w cholerę lepsza od wszystkich poprzednich modeli razem wziętych. Ogólnie to chyba jeden z najlepszych samochodów, jakie miałem okazję prowadzić, niezależnie od producenta. Niby nie jest to klasa premium, ale silnik przyspiesza jak w klasie premium, zawieszenie pracuje równie komfortowo, wyposażenie jest jak na rok 2017 przystało, a miejsca na nogi mamy pod dostatkiem.

Co więcej nie ma dwóch największych wtop z wcześniejszych modeli, czyli benzynowego silnika wolnossącego i twardego zawieszenia. Ja nawet trochę rozumiem, że silniki turbodoładowane mają wady, a właśnie taki znalazł się pod maską nowego modelu. Mają turbo-laga, turbiny na pewno się kiedyś zepsują. Ale dzięki temu jazda nowym Civiciem nie jest kompletnie do dupy.

Trzeba też wiedzieć, że nowy Civic nie ma nic wspólnego z poprzednim modelem, jakby się nazywał Accord, wcale by mnie to nie zdziwiło. Auto urosło o niemal 15 cm(!) i ma teraz 4,52 m długości. Jest to wciąż hatchback, chociaż swoją sylwetką nieco przypomina sedana.

Wszystko to pozytywnie wpłynęło na wnętrze, które stało się o wiele bardziej przestronne. Co ciekawe bagażnik zmniejszył się z 477 do 420 litrów. To jednak i tak o 40 litrów więcej, niż w przypadku najbardziej standardowego samochodu świata, czyli Golfa VII.

magiczny przycisk, którym można regulować twardość zawieszeniaWygląd zewnętrzny jaki jest, widać na zdjęciach. Jak dla mnie w z tym lakierem wszystko grało znakomicie. Całość dopełniają świetne światła LED z przodu, włącznie z mijania, drogowymi i kierunkowskazami. Z tyłu światła pozycyjne i stop to też LED. Był też podwójny wydech! Innymi słowy, wygląda to jak na nowoczesne auto z 2017 roku przystało.

Dynamiczne przyspieszenie od 1900 obr./min

Silnik o pojemności 1.5 litra ma 4 cylindry, turbodoładowanie, 182 KM i 240 Nm momentu obrotowego od 1900 aż do 5000 obr./min. Z tego powodu, w przeciwieństwie do poprzedniego modelu, auto przyspiesza naprawdę bardzo dynamicznie i bez wysiłku. Sprint do setki zajmuje 8,2 s. Większe wrażenie robi łatwość, z jaką Civiciem można wyprzedzać na trasie.

Skrzynia biegów ma 6 przełożeń i jest manualna. Można też wybrać wersję z automatem CVT, którym dopiero będę miał okazję jeździć dopiero pod koniec listopada. Biegi wskakują gładko i bez wysiłku, ale to samo można powiedzieć o 90% innych skrzyń występujących na rynku, chyba tylko poza Dacią i najmniejszymi autami miejskimi.

Na uwagę zasługuje też spalanie. Przy 90 km/h da się zejść poniżej 5 litrów, a przy 140 km/h na tempomacie trudno jest przekroczyć 7 litrów na 100 km. Co więcej jeszcze szybsza jazda w trasie wcale nie wpływa dramatycznie na zużycie paliwa i trzeba mocno się starać, by zobaczyć na komputerze wynik 9 litrów na 100 km.

Honda w końcu obsługuje smartfony jak nalezy, czyli Android Auto i apple carplayBardzo komfortowe zawieszenie

Kolejna rzecz, której nikt się po Hondzie nie spodziewał, to bardzo, ale to bardzo miękkie i komfortowe zawieszenie, idealnie spisujące się na nierównych ulicach miasta. I nawet nie przeszkadzały tutaj niskie opony i 17 calowe felgi. Reszta modeli Hondy jest po prostu twardsza od swoich europejskich konkurentów.

Ale jeżeli ktoś chce poczuć się jak w poprzednim Civicu i sprawić, by wszystko w kabinie podskakiwało, wystarczy wcisnąć jeden magiczny przycisk. W krótkim momencie zawieszenia auta staje się nieprzyjemnie twarde, co podobno pomaga jeździć szybciej i dynamiczniej. Tyle, że nie miałem najmniejszej ochoty przełączać się w tryb sportowy, bo w trybie standardowym praca zawieszenia przy szybkiej jeździe nie budziła dla mnie żadnych zastrzeżeń.

Wyposażenie

Światła LED miały też funkcję automatycznego przełączania między trybem mijania/drogowe. Po prostu ustawiamy je na auto i to rzeczywiście działa. A trzeba mieć na uwadze, że jest mnóstwo nowych samochodów, w których system niby jest na liście wyposażenia, ale działa tak źle, że nie będziesz miał najmniejszej ochoty z niego korzystać.

bezprzewodowa ładowarka qi to element najwyżśzego wyposażeniaNie ma tu jednak adaptacyjnego/matrycowego/inteligentnego doświetlania jezdni przed nami, jak choćby w nowej Astrze, Insigni, czy większości samochodów z segmentu premium. Nie zmienia to jednak faktu, że LED-y świecą dużo jaśniej od halogenów i ksenonów, dzięki czemu nocą widoczność jest świetna, nawet podczas deszczu.

Był też adaptacyjny tempomat, który ze skrzynią manualną ma trochę mniej sensu, ale mimo to kilka razy go używałem, by uprościć sobie jazdę przy dużym i powolnym ruchu na trasie. Do tego asystent pasa ruchu potrafił sam kręcić kierownicą, co może uratować tyłek, jeżeli komuś zdarzy się przysnąć za kierownicą. Nie działał jednak tak dobrze, jak system ze Skody Octavii, czy SuperB. Czasami widział linie, a czasami nie i wtedy jechał jak chciał. Ale Skodzie też się to zdarzało, choć trochę rzadziej.

Wnętrze

Poprzednie modele Hondy miały też dużo gorsze multimedia. Jest to wprawdzie wciąż niezbyt świeży Android 4.2, ale już z obsługą Android Auto oraz z nawigacją Garmin, która wciąż ma paskudny interfejs, ale informuje na żywo o korkach. Ma też wyszukiwarkę online, więc łatwiej wpisać adres docelowy.

Ponadto kamera cofania pokazuje, jeżeli podczas cofania jakiś pojazd zbliża się do nas i to nawet wtedy, gdy nie widać go w kadrze (CTM). To znakomita sprawa podczas wycofywania z parkingu wprost na ruchliwą ulicę. Kierowca ma też do dyspozycji system audio składający się z 11 głośników, choć jest on dostępny tylko z wyższym wyposażeniem. Jakość dźwięku jest naprawdę dobra.

Poza tym trzeba wiedzieć, że siedzi się nisko, co nie każdemu będzie pasować, a wykonanie wnętrza jest bardzo fajne i całość dobrze wygląda. Wrażenie robi ekran LCD zamiast klasycznych liczników, gdzie głównym elementem jest obrotomierz. Ekran na konsoli centralnej, ten z Androidem ma znowu 7 cali, czyli dosyć standardowo jak na nowe samochody.

skrzynia ma 6 przełożeń, ale można też zamówić automat CVT (+5000 zł)Honda pomyślała też o szybkim ładowaniu smartfonów. Są 2 gniazda USB, jedno 1,5 A umieszczone pod konsolą centralną, drugie 1 A, w schowku. Oznacza to, że smartfony nawet przy włączonych ekranach, np. z Yanosikiem, wciąż się ładują, a nie rozładowują, jak we wcześniejszych modelach Hondy. Fajny jest też przeogromny, wygodny schowek centralny. Jest odsuwany, mieści butelkę 0,5 litra i ma miejsce na 2 kubki.

Wady

Największa wtopa to miejsce oparcia prawej nogi przy siedzeniu kierowcy. Podczas gdy Nissan Micra, czy Mazda 2 pokazuje, że ten element może być wykończony miękką eko-skórą, tutaj mamy twardy plastik.

Poza tym coś mi brzęczało przy lewym nawiewie w kokpicie, opuszczanie fotela działało opornie, a do hamulców musiałem się przyzwyczaić, bo działały trochę jak przełącznik włącz/wyłącz. Trzeba mieć na uwadze, że wszystko mogło być wadą tylko tego egzemplarza. Podejrzane elementy sprawdzę przy kolejnej okazji, bo już jestem zapisany na jazdę wersją 1.5 turbo ze skrzynią CVT i na słabszą odmianę 1.0 turbo.

Ceny

Ceny auta startują od 69 900 zł za wersję ze 129 konnym silnikiem 1.0 VTEC Turbo. Jeżeli ktoś chce 182 KM to musi przygotować przynajmniej 97 500 zł, a najlepiej 106 000 zł, bo tyle kosztowała testowa wersja Sport Plus. Jest też odmiana Prestige wyceniona na 111 000 zł, dzięki czemu auto zyskuje skórzaną tapicerkę. 5000 zł, niezależnie od wyposażenia, kosztuje automatyczna skrzynia CVT.

Cieszy fakt, że nie ma tutaj płatnego, opcjonalnego wyposażenia, podczas gdy w większości cenników aut europejskich najwyższe wyposażenie wcale nie oznacza, że wszystko dostajemy w standardzie.