Piotr Lisowski

TEST:
Volvo XC60 D5
najlepszy SUV na rynku?

4 Kwi 2018

No dobra, niedawno popełniłem tekst, w którym twierdziłem że ciężko jest o lepszy komfort w SUV-ach, niż ten oferowany przez Skodę Kodiaq. Ale potem przejechałem się Volvo XC60 i chciałbym to wszytko jakoś odkręcić. Volvo okazało się zauważalnie bardziej komfortowe od wspomnianej Skody prawie w każdym aspekcie. Auta różni jednak ponad 100 000 zł i tego nie da się nie zauważyć. Czy XC60 jest warte tej kwoty?

Jest Android Auto, co oznacza m.in. wygodne słuchanie muzykiBiorąc pod uwagę jedynie różnice w komforcie i wyposażeniu - prawdopodobnie nie. Bo Kodiaqowi naprawdę niewiele brakuje. Jednak z Volvo XC60 dostajemy także, nie ma się co kłamać, dużo lepszy wygląd zewnętrzny jak i wykończenie wnętrza z zupełnie innej półki. A jeżeli auto ma pełnić funkcję reprezentacyjną, to jednak staje się ważne. I w tym kontekście różnica 100 000 zł jest już bardziej uzasadniona.

Mimo to nadal będę twierdził, że Skoda Kodiaq jest już bardzo premium. I nie dotyczy to tylko tego producenta. W ostatnich latach różnice między tanimi markami, a tymi drogimi, mocno się zatarły. Czego najlepszym przykładem jest dla mnie Kodiaq właśnie. Albo jeszcze bardziej - Superb. Albo nowe Peugeoty. Robi się tego coraz więcej.

Poza tym wiedzieć warto, że nowe Volvo XC60 to brat bliźniak XC90, którym byłem - nie ukrywam - zachwycony. Największy SUV ma tylko jedną wadę, jest ogromny, niepraktyczny w mieście, niewygodny na parkinach. Na mój gust po prostu za duży. Na szczeście w zeszłym roku Volvo uzupełniło braki w ofercie pokazując XC60 II generacji. Poprzednie XC60 było wprawdzie całkiem niezłe, ale moim zdaniem wykończenie wnętrza stało na zauważalnie gorszym poziomie, niż w aktualnym modelu.

Ekran zamiast liczników jest ok, choć nie tak funkcjonalny jak np. w TiguanieWymiary

Z zewnątrz Kodiaq i XC60 różni naprawdę niewiele. XC60 jest 1 cm krótsze i 2 cm szersze od Skody. Dlatego pod względem manewrowania w mieście oba auta spisują się mniej więcej tak samo. Podobne wrażenie miałem w kategorii przestrzeń w środku. Nawet bagażniki są niemal identyczne. Ten z Volvo XC60 ma 505 litrów, a w Skodzie Kodiaq - 495 litrów.

Wymiary Volvo XC60 to 4,7 długości, 1,9 m szerokości i 1,66 m wysokości. Jak dla mnie wszystko co większe, myślę tu o XC90 przede wszystkim, jest trudne do zaparkowania. Miejsca i koperty na parkingach w większości wydają się po prostu za małe.

Wewnątrz

Wykonanie wnętrza w XC60 to prawdziwa petarda. Użyte materiały są o poziom wyżej, od wszystkiego co widziałem w Skodzie Kodiaq. Przede wszystkim wszędzie jest skóra, a nie plastik. Dzięki temu jasne wykończenie wygląda po prostu bajecznie. Miałem też ekran LCD zamiast liczników, jednak ten niebawem pojawi się także w Skodzie.

Środkowy wyświetlacz Volvo ma aż 9 cali i jest znakomitej jakości, ale to raczej nie zrobi wrażenia na właścicielu Kodiaqa. Ich właściciele mają podobnie. Multimedia XC60 obsługują smartfony przez Android Auto oraz Apple CarPlay, co pozwala na przeniesienie niektórych aplikacji z telefonu na ekran samochodu. Świetna sprawa.

Komfort

Choć do Kodiaqa trudno się przyczepić w kwestii komfortu, jak i wyciszenia wnętrza, miałem nieodparte wrażenie, że XC60 jeździło mi się nieco lepiej. Bardziej podobała mi się praca zawieszenia. W trybie komfortowym tłumiło nierówności naprawdę zacnie. Warto mieć jednak na uwadze, że mój egzemplarz wyposażony został w zawieszenie pneumatyczne, wymagające dopłaty 10 130 zł.

Wykończenie wnętrza to dla mnie top w dzisiejszej motoryzacjiMoim zdaniem dużo większa różnica dotyczy pracy silnika. W Kodiaq słychać i czuć zarówno benzynę jak i diesla. W Volvo 4 cylindrowy diesel D5, o pojemności 2 litrów i z 4 cylindrami pracował niemal niezauważalnie.

Są też takie rzeczy jak podgrzewane i wentylowane fotele z przodu, czy podgrzewana kanapa z tyłu. Z osobnym sterowaniem temperatury. Ale jak na takie pieniądze, nie powinno to dziwić.

Silnik

Ów silnik, czyli 2 litrowy diesel D5, moim zdaniem jest strzałem w dziesiątkę, jeżeli chodzi o XC60. Mamy pod nogą 235 KM oraz 480 Nm od 1750 obr./min, co powoduje że auto naprawdę sprawnie wyrywa do przodu. Czy to przy starcie ze świateł, czy to przy wyprzedzaniu na trasie. Wg danych producenta 100 km/h pojawia się w 7,2 sekundy. Dla porównania, 190 konna Skoda, potrzebuje 8,6 sekundy. D5 ma 2 litry pojemności, tylko 4 cylindry, ale na szczęście tego nie czuć, ani nie słychać.

Silnik D5 oferuje też technologię PowerPulse, co wg producenta oznacza że nie ma turbodziury, czyli opóźnienia pomiędzy wciśnięciem pedału gazu i reakcją samochodu. Pod maską mamy zbiornik ze sprężonym powietrzem, który daje jego zastrzyk zanim turbina się rozpędzi. W teorii fajnie, bo nawet to trochę czuć, ale tylko trochę. Moim zdaniem nie jest to decydująca cecha, czy kupić Kodiaq za 200 000, czy też XC60 za 300 000 zł. Reakcja Kodiaqa na gaz też nie budzi zastrzeżeń.

Volvo XC60 D5 jest przy tym bardzo oszczędne, choć nie tak oszczędne jak Skoda. Jazda z prędkością 140 km/h przekłada się na zużycie w okolicach 8,5 litra na 100 km. Wg wskazań komputera, Kodiaq przy tej prędkości na tempomacie potrzebował litr mniej.

Pasażerowie z tyłu mogą podgrzewać kanapę i ustawić swoją temperaturęWyposażenie

O takich rzeczach jak systemy bezpieczeństwa niby nie trzeba już wspominać, bo w 2018 roku znajdziemy to nawet w Seacie Ibiza. Dla tych co nie wiedzą, że XC60 potrafi samodzielnie uniknąć kolizji (lub zminimalizować jej skutki) z innymi autami w mieście, z pieszymi, z rowerzystami, czy zwierzętami. Jest też asystent samodzielnie utrzymujący wybrany pas ruchu oraz tempomat adaptacyjny.

Przydatna sprawa, ale też żadna nowość, to system wspomagający wyjeżdżanie tyłem. Ostrzeże nas przed samochodem, albo pieszym, jeżeli nie zauważymy go w lusterku wstecznym.

XC60 standardowo dostępne jest na 18 calowych felgach, ale jeżeli ktoś sobie życzy, może salon opuścić z felgami 22” i oponami o profilu 35. Wyglądają znakomicie, kosztują do 20 000 zł i nie są stworzone do jazdy po krawężnikach.

Wady?

Największą wtopą w XC60 jest dla mnie nawigacja. Mapy nie grzeszą urodą i interfejsem, może nie w porównaniu do Skody, ale do Volkswagena już tak. Ich czytelność i obsługa też jest dla mnie przeciętna. Wynika to głównie z faktu, że XC60 wyświetla na ekranie wielki kawał nieba, co powoduje że nie widzimy w trakcie jazdy miejscowości położonych nieco dalej. Zamiast tego znaczną część nawigacji wypełnia niebieski pasek. Nie do końca wiem wiem czemu to ma służyć.

Druga sprawa dotyczy wszystkich aut z pionową orientacją ekranu na konsoli centralnej. Czyli Volvo i Renault na ten przykład. To powoduje, że obraz ze smartfonów - w postaci Android Auto - wyświetla się tylko na niewielkiej powierzchni ekranu samochodu. Innymi słowy, Mapy Google wypełniają jeszcze mniej wyświetlacza, niż w wbudowana nawigacja z błękitną plamą.

Ceny

Ceny Volvo XC60 zaczynają się od 163 000 zł za wersję z silnikiem D3, czyli dieslem o mocy 150 KM, skrzynią manualną i napędem na przód. Gdy zdecydujemy się na wersję D5 z napędem AWD i 8 stopniowym automatem, wtedy cena - w najwyższym wyposażeniu R-Design - rośnie do 225 900 zł. Ale to nie wszystko, bo jest masa płatnych dodatków, które windują cenę dobrze wyposażonego egzemplarza do 300 000 zł. Dla porównania, dobrze wyposażona Skoda Kodiaq ze 190 konnym dieslem kosztuje niecałe 200 000 zł.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz