Piotr Lisowski

10 sty 2017

Škoda Superb Combi
nie mam pojęcia czego więcej można chcieć od samochodu

Żyję w coraz większym przekonaniu, że wybieranie limuzyny droższej od Škody Superb to już próżność level over 9000. Jeździłem chyba wszystkim z klasy premium i nie widzę w tych autach nic przydatnego, co zauważalnie poprawia mój komfort podróżowania. Jedyne co zmienisz kupując samochód droższy, to fakt że być może bardziej zaimponujesz innym. Ale pod względem twojej wygody nie zmieni się prawie nic.

Jest obsługa Android Auto i Apple CarPlaySą oczywiście różnice w porównaniu do droższych aut, typu plastikowa obudowa fotela przedniego wykonana z nieco lepszego tworzywa. Ale mimo wszystko są to detale, o których dosyć szybko się zapomina. A wtedy można się cieszyć niesamowicie przyjemną pracą zawieszenia, dynamicznym przyspieszeniem, świetnym automatem i rewelacyjnym multimediom ze świetną obsługą smartfonów.

Co nowego po liftingu?

Niewiele osób też wie, a ja się do nich zaliczałem, że Superb III przeszedł lifting w połowie 2017 roku. Zmieniło się m.in. wnętrze, gdzie ekran dotykowy został wbudowany w przyjemniejszy dla oka sposób. Ma też przekątną 9,2 cala, zamiast 8 cali jak dotychczas. Zniknęły też przyciski fizyczne, są tylko dotykowe. Za to umieszczono je tylko po lewej stronie ekranu. Dzięki temu nie trzeba sięgać za dalszą krawędź wyświetlacza, jak wcześniej.

Pojawił się też system Care Connect, który automatycznie połączy nas z pomocą w razie wypadku. Jest i aplikacja pozwalająca sprawdzić przez telefon zasięg auta, przebieg, terminy serwisów, włączyć ogrzewanie, czy zaryglować drzwi. No i mamy też coś stylu asystenta parkowania, czyli Manoeuvre Assist. Nowa funkcja potrafi zatrzymać samochód, by nie uderzyć w inne auto podczas manewrowania na ciasnym parkingu.

Jeżeli ktoś chce, może dorzucić do wyposażenia masaż fotelu kierowcy. Jest nawet wzmacnianie dźwięku, pomiędzy 1 i 2 rzędem siedzeń. Mikrofony zbierają to co dzieje się w kabinie i puszczają na głośniki. Wszyscy wprawdzie brzmią trochę jak syntezator mowy Iwona, za to doskonale się rozumieją.

W Superbie nie dostaniemy dużego ekranu LCD zamiast licznikówW końcu 7 stopniowy DSG w dieslu!

Kolejne zmiany zaszły pod maską - w ofercie w końcu pojawiła się 7 stopniowa przekładnia DSG, dzięki której przy 140 km/h zużycie paliwa wynosi 6,5 litra na 100 km. Takie spalanie uzyskałem przy temperaturach ujemnych. Producent deklaruje wprawdzie od 4,2 do 4,7 litra i taki wynik da się osiągnąć, trzeba tylko jechać maksymalnie 90 km/h. Wcześniej taka skrzynia była oferowana tylko z silnikami benzynowymi 150 i 180 KM.

190 konny diesel pracujący pod maską dysponuje też momentem 400 Nm od 1750 do 3250 obr./min, dzięki czemu trudno narzekać na brak mocy. Przyspieszenie przyjemnie wgniata w fotel, przez co wyprzedzanie w trasie staje się całkiem przyjemnym zadaniem. Superb Combi do 100 km/h przyspiesza w 8,4 lub 8,1 sekundy. Wszystko zależy od tego, czy zdecydujemy się na wariant z napędem na przód, czy też na wszystkie 4 koła.

Prawie autonomiczna jazda

Asystent utrzymywania pasa ruchu działa naprawdę znakomicie. Po pierwsze nie wydaje dźwięków gdy najedziemy na linie, a autonomicznie kieruje auto na właściwy pas. Oczywiście wystarczy lekki ruch kierownicą, by auto robiło to, co chcemy. Niemniej jednak funkcja działa znakomicie, gdy tylko widać linie na jezdni, zarówno w dzień jak i w nocy. Gubi się tylko wtedy, gdy są remonty, a jezdnia pokryta jest wieloma liniami. Wtedy funkcję Lane Assist wyłączałem.

Automatyczny tempomat to kolejna funkcja, która sprawia że na drodze ekspresowej w Superbie robi się nudno. Dzięki Lane Assist auto samo trzyma się pasa, a dzięki tempomatowi w nic nie wjedzie. Dlatego na ekspresówce lub autostradzie jedyne co mamy do roboty, to trzymać ręce na kierownicy. Ale tylko trzymać, bo auto kręci nią za nas.

Kolejnego zaleta Superba to oczywiście mnóstwo miejsca w środku. Zarówno w pierwszym, jak i drugim rzędzie siedzeń nie brakuje miejsca na kolana. Mam 1,9 m wzrostu, a mimo to za moim fotelem była imponująca przestrzeń. Jest przy tym ogromny bagażnik - pojemność 660 litrów. To o 172 litry więcej niż w Mondeo Kombi i o 10 litrów więcej od Passata Variant. Ponadto jego klapa jest elektrycznie otwierana. Można ją aktywować z pilota, przyciskiem kabinie, albo przyciskiem na klapie.

 Niesamowita praca zawieszenia DCC

Zawieszenie to kolejna rzecz, która mocno wyróżnia Superba na tle większości konkurencyjnych aut. Skoda przy dużych prędkościach prowadzi się bardzo pewnie, a jednocześnie tłumienie nierówności w mieście stoi na najwyższym poziomie. Wyciszenie pracy zawieszenia to również bardzo mocny punkt programu. A jeżeli ktoś chce sztywniejsze, sportowe nastawy, wystarczy wcisnąć jeden przycisk przy skrzyni biegów.

Oczywiście nic za darmo. Owe zawieszenie nazywa się DCC z wyborem profilu jazdy i wymaga dopłaty. Jeżeli ktoś sobie życzy, może też do kompletu dorzucić Nivomat, czyli samopoziomujący się układ zawieszenia tylnego, dostępny jednak tylko dla wersji kombi.

Podczas podróży z dużymi prędkościami autostradowymi w niektórych autach nie jest cicho. Ale Superba to nie dotyczy. Już poprzednia wersja auta prezentowała się pod tym względem znakomicie. Od połowy zeszłego roku Skoda dodatkowo poprawiła wyciszenie akustyczne przednich szyb bocznych. Moim zdaniem to duża przewaga nad Octavią, w której jednak więcej hałasów z zewnątrz i spod maski dociera do uszu kierowcy.

Wady?

Największa wtopa Superba to konfiguracja tego konkretnego modelu, którym miałem okazję jeździć. Warto mieć to na uwadze, składając zamówienie na swój wymarzony egzemplarz. Zabrakło przede wszystkim kamery cofania. Były tylko czujniki, co w przypadku tak wielkiego auta było lekko stresujące w przypadku manewrowania w ciemnych uliczkach, pełnych wystających z ziemi słupków.  W tym egzemplarzu nie było także funkcji aktywnego tempomatu, samodzielnie dostosowującego prędkość do aut jadących przed nami. A można zamówić taki, który działa aktywnie do 210 km/h.

Na wypadek deszczu w aucie są 2 parasoleKolejna sprawa, pomimo fajnej tapicerki, w siedzeniach zabrakło podgrzewania, co było trochę uciążliwe, bo podczas testów panowały przymrozki. Jednak opcjonalnie możemy dorzucić zarówno podgrzewane fotele przednie, kierownicę, jak i tylną kanapę. Fajnie by było mieć także dach panoramiczny, którego również zabrakło w tej wersji. Co więcej duży szklany dach występuje tylko w wersji Combi. Limuzyna, czyli sedan, ma już mniejszą szybę nad głowami.

Ceny

Jeżeli trafimy na modele z roku 2017, to Skodę Superb III Combi kupić można bardzo tanio. Ceny zaczynają się od 79 880 zł, pod warunkiem że pasuje nam silnik 125 KM oraz podstawowe wyposażeniu Active. Wersja Sportline, w której występował testowy Superb, to już trochę inna historia. Ceny zaczynają się od 123 250 zł za wersję Combi. A jeżeli chcemy mieć najmocniejszego diesla 190 KM, napęd 4x4 i 7 stopniową skrzynię DSG, wtedy kwota rośnie do 157 400 zł.

Sportline oznacza przede wszystkim mniej dziadkowy wygląd. Pojawiło się więcej malowanych na czarno elementów, zamiast chromu. Jest też o 15 mm niższe zawieszenie - moim zdaniem bez uszczerbku dla komfortu - jak i opcjonalne, 19 calowe felgi aluminiowe. Standardowo w Sportline montowane są i tak niemałe, 18 calowe obręcze. No i mamy przy tym lepsze wyposażenie, niż podstawowe.

Lista wyposażenia opcjonalnego mimo to jest długa. Znajduje się na niej m.in. zawieszenie DCC (do 4900 zł), automatyczne światła drogowe (3000 zł), system wspomagania parkowania (2700 zł), kamera cofania (1600 zł), okno panoramiczne (5000 zł), podgrzewane fotele z przodu i z tyłu (2000 zł), system zdalnego uruchamiania ogrzewania (dla diesla 3400 zł), znakomite audio Canton (2300 zł), czy nawigacja z obsługą LTE (2100 zł). Dopłacić trzeba nawet do obsługi smartfonów, czyli obsługi Android Auto i Apple CarPlay - 300 zł. A to oznacza, że bogato skonfigurowany Superb będzie kosztował nawet 200 000 zł.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz