Piotr Lisowski

26 Gru 12:05

TEST:
Škoda Citigo
najlepsza do miasta, w trasie już gorzej

Chociaż Škoda Citigo ma tylko 3,6 m długości (40 cm mniej od Fabii), to da się nią dosyć komfortowo podróżować nawet w 4 osoby. Do tego zawieszenie pracuje bajecznie gładko, a wyciszenie wnętrza jest zaskakująco dobre nawet przy 140 km/h. Jest tylko jedno ale - silniki o mocy maksymalnej 75 KM.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

wyświetlacz jest niewielki, ale kolorowy i dobrej jakościDługość samochodu to 3,6 m, co oznacza że Citigo to naprawdę niewielki pojazd. Najmniejsza Škoda jest aż o 40 cm krótsza od miejskich klasyków typu Polo, Fabia, Peugeot 208, czy Renault Clio. W środku nie ma wprawdzie przestrzeni w której można się zgubić, ale tym autem wybrałem się w 3 godzinną trasę w 4 osoby i wysiadłem bez bólu pleców. Oparcie kanapy z tyłu jest wprawdzie trochę bardziej pionowe, niż w innych autach, ale i tak daje radę - biorąc pod uwagę mikroskopijne wymiary zewnętrzne.

Niewielkie wymiary zewnętrzne przekładają się na łatwość parkowania. Jeżdżąc Citigo po centrum miasta każde miejsce wydaje się wystarczająco duże. No i jest przy tym całkiem użyteczny bagażnik bagażnik, ma 225 litrów, czyli 105 litrów mniej od Fabii. Jest za to większy niż u konkurentów - w C1 oraz Twingo.

W czym Škoda Citigo jest lepsza od konkurentów?

Ciche, komfortowe zawieszenie

Škoda Citigo przede wszystkim zaskakuje komfortem pracy zawieszenia, w tym jego wyciszeniem. Dzięki temu Citigo idealnie sprawdza się na miejskich, nierównych drogach. Jednocześnie przy prędkościach autostradowych auto jedzie pewnie, stabilnie, a wnętrze jest przy tym dobrze wyciszone, także jeżeli chodzi o pęd powietrza.

W kwestii zawieszenia do głowy przychodzi mi tylko jeden równie dobry konkurent - Opel Karl. No i Volkswagen up!, ale to jak wiadomo brat bliźniak Citigo. Jak dla mnie zarówno Opel, jak i Citigo radzą sobie w tym temacie o niebo lepiej, niż Citrocen C1, czy Renault Twingo.

Skrzynia ma 5 przełożeń, ale długich. Dzięki temu auto jest oszczędne w trasieLepsze wnętrze

Chociaż wewnątrz tu i ówdzie wystają kawałki drzwi w kolorze karoserii, w ogóle to nie razi. A to dlatego, że użyte materiały są naprawdę dobrej jakości. Wszystko to dopełnia zaskakująco dobre wyposażenie, jak na auto miejskie. Mamy do dyspozycji m.in. dosyć mały, ale całkiem niezły ekran LCD, a nawet podgrzewane fotele przednie - świetna sprawa na zimę.

Znakomita współpraca ze smartfonem Android/iOS

Do systemu multimedialnego można podłączyć telefon za pomocą Bluetooth, odpalić aplikację Škody i sterować nią z poziomu przycisków radia. Całkiem wygodne rozwiązanie. Aplikacja na telefon ma też wbudowaną nawigację z mapami offline, ale nie korzystałem z niej, bo wolałem standardowo używać Mapy Google i Yanosika. Ale jeżeli ktoś wybiera się za granicę - będzie jak znalazł.

Škoda Citigo jest też wyposażona w wygodny uchwyt na telefon, tuż nad środkiem deski rozdzielczej. Do tego tuż za nim znajduje się gniazdo ładowania USB. I właśnie dlatego nie mam uwag, że wbudowany ekran jest bez nawigacji i trochę mały. Wszystko nadrabiamy smartfonem w wygodnym miejscu.

Poza tym silnik jest świetnie wyciszony, dobrze wyważony i naprawdę trudno wyczuć, że ma tylko 3 cylindry. Skrzynia biegów pracuje precyzyjnie i choć ma 5 przełożeń, są one dosyć długie. Przez to auto okazuje się zaskakująco oszczędne jak na pojazd miejski - nawet w trasie.

Škoda Citigo potrzebuje 5 litrów przy 90 km/h i 7 litrów przy 140 km/h. Zazwyczaj miejskie auta mają tak wrednie zestopniowane skrzynie, że jazda z prędkościami autostradowymi jest mocno nieekonomiczna.

Podgrzewane fotele to rzecz, którą niezbyt często spotkać można w małych autachW czym Škoda Citigo jest gorsza od konkurentów?

Największa wtopa w Citigo to moc silnika. Jednostka benzynowa 1.0 MPI ma 75 KM. Choć w mieście sprawdza bardzo dobrze, to wyprzedzanie ciężarówek na trasie jest już lekko powolne, a przez to stresujące. Dlatego jeżeli chcesz mieć więcej mocy, musisz dorzucić pieniędzy do Volkswagena up! z silnikiem o mocy 90 KM, ewentualnie zdecydować się na Renault Twingo 90 KM, czy Twingo GT 110 KM.

Brak kamery cofania - nawet w opcji. Właściciele Volkswagena Up! mogą cieszyć się tym gadżetem. Dobrej jakości kamerę znajdziemy też w Twingo. Z drugiej strony auto jest naprawdę małe, więc kierowca szybko łapie gdzie się kończy maska i tył. Dlatego bez kamery da się żyć.

No i jak wybierzesz Renault Twingo GT, albo bliźniaczego Smarta Forfour, będziesz miał mniejsza średnica zawracania o 1 metr. Niby nic, jednak Twingo pozwalało mi zawracać na jeden raz, podczas gdy Skodą i Volkswagenem musiałem wrzucać wsteczny i poprawiać.

Ceny i podsumowanie

Ceny Skody Citigo 60 KM w roczniku 2017 startują od 35 900 zł. Dużo praktyczniejsza odmiana 5 drzwiowa kosztuje już 37 400 zł. Zmiana silnika na 75 KM podnosi cenę do 37 350 zł, zaś najwyższe wyposażenie Style to wydatek 42 050 zł.

Jednak nawet w najwyższym wyposażeniu lista opcji nie jest krótka. Funkcja awaryjnego hamowania wymaga dodatkowych 1250 zł, kolejne 750 zł trzeba dorzucić za wyświetlacz Maxi DOT. Światła przeciwmgłowe z doświetlaniem zakrętów to kolejne 450 zł, zaś klimatyzacja automatyczna - 1200 zł. Audio z 6 głośnikami - 2400 zł, zaś panoramiczne okno dachowe - 3100 zł, a takich pozycji w cenniku jest znacznie więcej.

Nie zmienia to faktu, że Citigo moim zdaniem oferuje najlepszy w swojej kategorii komfort podróży. Do Volkswagena Up! dorzucić warto tylko wtedy, gdy lubimy wyprzedzać na trasie. Również Renault Twingo jest bardziej dynamiczne i zwinne, ale za to słabiej wyciszone.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz