Piotr Lisowski

TEST:

Rapid Spaceback

fajna i dynamiczna Škoda, o której mało kto pamięta

1.4 TSI / 125 KM / 200 Nm / DSG-7 / 0-100 kmh 8,9 s

7 Lip 2018

Jak już przymierzysz się do kupna Fabii Kombi, jako uniwersalnego kombi do miasta, to zobaczysz że tak naprawdę jest ona trochę za mała, by w środku zmieściły się 4 wyższe osoby. Dlatego zanim pomyślisz o kupnie znacznie droższej i większej Octavii, powinieneś przyjrzeć się mniej znanemu modelowi o nazwie Rapid Spaceback, bo być może nie ma sensu przepłacać.

 Po pierwsze i najważniejsze, wiedzieć należy, że Skoda Rapid występuje w dwóch wersjach. Standardowej, trochę brzydkiej, czyli Liftback oraz znacznie ładniejszej, czyli Spaceback. Trzeba też wiedzieć, że te nazwy zupełnie nie mają sensu, bo Spaceback - taki dłuższy hatchback - jest mniejszy, zaś Liftback - czyli sedan - większy. Nie wiem po co to zamieszanie, no ale niech będzie.

Wracając do tematu, najważniejsze jest to, że Rapid Spaceback jest o 5 cm dłuższy od Fabii Kombi, ma większy rozstaw osi i... odrobinę mniejszy bagażnik. Jest za to więcej miejsca na nogi oraz na łokcie. Wszystko to fajnie podkreśla wielki, panoramiczny dach i czarna klapa bagażnika, dochodząca do zderzaka.

Te małe akcenty sprawiły, że Rapid Spaceback wygląda naprawdę dobrze. Kiedy siedziałem za kierownicą Skody, ktoś nawet zapytał mnie jaki to model Audi. Efekt w egzemplarzu ze zdjęć psuły tylko trochę brzydkie felgi, ale z salonu można wyjechać  na całkiem wystrzałowych 17-calowych kołach.

 Silnik

Tym razem trafił mi się 125 konny silnik benzynowy, sprzężony z 7 stopniowym automatem DSG, podczas gdy wcześniej miałem już okazję jeździć wersją z 115 konnym silnikiem 1.6 TDI.

Wrażenia z tych aut są skrajnie różne. Podczas gdy diesel to taki trochę dziadkowóz - głównie ze względu na 5 długich przełożeń - do spokojnej i oszczędnej jazdy po mieście i w trasie, to 1.4 TSI sprawia wrażenie bardzo dynamicznego, wręcz wyrywnego. Auto z silnikiem benzynowym do 100 km/h przyspiesza w 8,9 sek, czyli o 1 sek szybciej od wersji diesel.

Skrzynia potrafi zmieniać biegi bardzo szybko. Nie ma z nią obaw, że auto nie zdąży szybko przyspieszyć kiedy faktycznie tego potrzebujemy. Z drugiej strony odniosłem jednak wrażenie, że DSG w takiej Octavii, nie wspominając już o Superbie, działa jednak w odrobinę bardziej okrzesany sposób.

 Lifting 2017

Odnotować też warto, że Skoda Rapid, produkowana już całkiem długo, bo od 2012 roku, dopiero przed rokiem przeszła pierwszy lifting. Z zewnątrz pojawiły się światła LED wbudowane w reflektor, zastępując te w zderzaku. Pojawiło się też kilka zmian we wnętrzu. Ale przede wszystkim zmieniły się silniki. Pojawiły się jednostki 3 cylindrowe 1.0 TSI o mocach 95 KM oraz 110 KM.

Wady

Za dużo nie ma, bo to jednak bardzo poprawny samochód, jak do Skoda, tyle że z odrobiną polotu tu i tam. Przyczepić się muszę jednak do 6,5 calowego ekranu dotykowego, który jest jednym z najmniejszych wyświetlaczy na rynku. W Fabii jest zresztą to samo. Poza tym jego jakość, np. na tle tego co widziałem w Ibizie, jest taka sobie.

Poza tym warto wiedzieć, że decydując się na Polo znajdziemy - w opcji rzecz jasna - wyświetlacz zamiast klasycznych liczników. A w Rapidzie nawet niewielki ekran pomiędzy prędkościomierzem, a obrotomierzem, jest monochromatyczny.

 Ceny

Ceny Rapida Liftback i Spaceback są bardzo zbliżone. Skodę rozmiar większą od Fabii kupić można za 51 500 zł, wyposażoną w 95 konny silnik benzynowy. Silnik 1.4 TSI 125 KM dostępny jest już w wyższym wyposażeniu i kosztuje od 66 650 zł do 72 450 zł - zależnie od wyposażenia.

W standardzie wersji Clever dostajemy już 6,5 calowy ekran LCD, lepsze audio Skoda Surround, reflektory bi-ksenonowe, przyciemnione szyby, czy czujnik zmierzchu. Ale jak to ostatnio w motoryzacji bywa, najwyższe wyposażenie nie oznacza dopasionego auta, bo większość opcji jest dodatkowo płatna.

Np. funkcja hamowania awaryjnego kosztuje 1200 zł, system bezkluczykowy - 1550 zł (lub z lepszym alarmem 2500 zł) + obowiązkowy do tego tempomat - 750 zł. Przycisk start/stop to kolejne 850 zł, czujniki parkowania - 1300 zł, kamera cofania - 1100 zł, klimatyzacja automatyczna - 1650 zł, podgrzewane fotele, kanapa z tyłu, dysze spryskiwaczy - 1600 zł. A to oznacza, że na bardzo dobrze wyposażonego Rapida Spaceback, z najbardziej dynamicznym silnikiem, trzeba szykować ok. 90 tys. zł.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz