Piotr Lisowski

12 cze 2018

TEST:

Peugeot 308 SW

1.2 PureTech / 130 KM / 230 Nm / EAT8

Gdyby mi ktoś 5 lat temu powiedział, że będzie mi się dobrze 3 cylindrowym silnikiem o pojemności 1.2 litra, pewnie bym nie uwierzył. Tymczasem tak właśnie jest, bo silnik zamontowany pod maską 308 SW generował 130 KM i 230 Nm momentu obrotowego, czyli całkiem dużo.

 Do tego całość zestrojona jest tak, że skrzynia nie przeciąga obrotów, a auto dynamicznie przyspiesza z minimalnym opóźnieniem wciśnięcia gazu. Dźwięk nie jest przy tym porywający, zwłaszcza przy niskich obrotach, ale z drugiej strony nie jest aż tak zły, jak praca diesla.

Zużycie paliwa? Przy 90 km/h można uzyskać 5 litrów na 100 km, co jest bardzo dobrym wynikiem jak na kombi o długości niemal 4,6 m.

Wnętrze

4 lata temu było dla mnie po prostu wystrzałowe, ale i na tle dzisiejszych konkurentów trzyma bardzo wysoki poziom. Jedyne, czego mi brakuje, to wirtualny kokpit zamiast klasycznych liczników, jak np. w 3008. Dzięki temu wnętrze wygląda o niebo nowocześniej, a kierowca ma przed sobą więcej informacji, jak np. mapa nawigacji. No ale nie tym razem. Może Peugeot wprowadzi to w kolejnym liftingu.

 Jakość wykończenia, użytych materiałów i ogólne dopracowanie wnętrza to dla mnie ogromny plus. Kiedyś francuskie auta kojarzyły mi się pod tym względem nie najlepiej, ale wszystko zmienił właśnie 308. Od tego momentu Peugeoty wskoczyły na półkę wyżej, przynajmniej w mojej ocenie. To trzeba zobaczyć samemu.

Kolejna wielka zaleta wnętrza, zwłaszcza wersji kombi, to przeogromne okno dachowe z roletą. Rzadko kiedy widuje się aż tak wielką część dachu, która jest przeszklona.

Multimedia są tip top. Ekran wprawdzie nie należy do gigantycznych, ma 7 cali, podczas gdy nawet w takiej Ibizie i Polo montowane są już wyświetlacze 8 calowe. Jednak oprogramowanie daje radę. Najważniejsza zaleta to nawigacja z natężeniem ruchu aktualizowanym na żywo.

Dane dostarcza TomTom, więc działa to całkiem dobrze. A jeżeli komuś się nie podoba, można podpiąć telefon z Androidem i na wyświetlaczu auta odpalić znane i lubiane Mapy Google. Wszystko dzięki obsłudze Android Auto.

 Komfort

Zawieszenie pracuje znakomicie. Wszystkie odgłosy docierają do kabiny w minimalnym stopniu. Tłumienie nierówności też jest znakomite. To aspekt w którym 308 mocno wyróżnia się na tle innych modeli z tego segmentu. Nie miałem również problemów z wyjazdem zza ekranów akustycznych. W niektórych miękkich autach potrafi wtedy trochę bujać.

Silnika nie słychać, a podczas jazdy na autostradzie wiatr dociera do kabiny w bardzo niewielkim stopniu. Siedzenia są wygodne, a kierownicę da się ustawić jak tylko dusza zapragnie. Do tego jest bardzo mała, więc przy manewrowaniu jest mniej roboty do ogarnięcia. Jak dla mnie jedno z najprzyjemniejszych wnętrz w motoryzacji, z jakimi miałem do czynienia.

Wady?

Jest wtopa z uchwytami na napoje. Jest jeden, który zamontowano w głębokim schowku, więc korzystanie z niego po prostu nie ma sensu. Trzeba więc się oduczyć żarcia w McDonalds i KFC. Poza tym ciężko mi wskazać coś konkretnego, poza brakiem ekranu LCD zamiast liczników, co oferuje np. Golf i wspomniany 3008.

Ceny

Najtańszy 308 SW, czyli kombi, kosztuje 73 000 zł, o 5000 zł więcej od odmiany hatchback. By stać się posiadaczem wersji 130 KM, z 8 stopniowym automatem, trzeba mieć już przygotowane 89 200 zl lub nawet 96 900 zł, zależnie od wyposażenia. Jednak nawet w najwyższym wyposażeniu Allure, nie wszystko jest w standardzie, do czego większość producentów zdążyła już przyzwyczaić.

 W każdym razie 1800 zł wymaga jeden pakiet systemów bezpieczeństwa, 3100 zł kolejny, taki z aktywnym tempomatem. 3400 zł można też dorzucić do masażu w fotelach, kolejne 700 zł na ich podgrzewanie. 4000 zł kosztują lepsze multimedia z obsługą korków na żywo, zaś kolejne 2000 zł, przyjemnie grające nagłośnienie Denon z 9 głośnikami.

Do tego można dorzucić dach panoramiczny za 2000 zł, przyciemniane szyby za 500 zł i 17 calowe felgi za 1600 zł, lub nawet 18 calowe, za 2900 zł. Dla chętnych jest też tapicerka ze skóry Nappa, ale w pakiecie dostajemy już m.in. wymieniony wcześniej masaż. Cena? 15 100 zł. A to oznacza, że dobrze wyposażony egzemplarz to koszt do 120 000 zł. Już nie licząc tej skóry Nappa.

Podsumowanie

Jak dla mnie 308 SW jest obecnie trochę lepszy od nowego Megane, choć nieco mniej efektowny z zewnątrz i trochę gorszy od odświeżonego nie tak dawno Golfa. Nie zmienia to faktu, że to idealne i solidne auto do jazdy na co dzień, po mieście, jak i w trasie. Choć w trasie pewnie lepiej sprawdzi się silnik diesla.

Osobiście, decydując się na auto na co dzień, przyjrzałbym się jeszcze innej kategorii samochodów, do jakich należy np. Citroen C4 Picasso i Grand Picasso, które od tego roku nazywają się już C4 SpaceTourer i Grand SpaceTourer. Tam jest jeszcze więcej miejsca i jeszcze bardziej komfortowe zawieszenie.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz