TEST:
Opel Insignia
2.0 CDTI / 170 KM / 400 Nm / 0-100 8,7 s

Piotr Lisowski

5 Sty 18:55

Jeżeli nie przykładasz wagi do znaczków na masce, wybierając dobrze wyposażoną Insignię, będziesz miał komfort naprawdę bliski tego, jaki oferują auta klasy premium - Mercedes klasy E, BMW serii 5, czy Volvo S 90. Jedynie sąsiadom mniej oko zbieleje na widok Opla.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

 Po pierwsze i najważniejsze, bo chyba niewielu z was zdaje sobie z tego sprawę - sam byłem zaskoczony - nowa Insignia to naprawdę ogromne auto. 2 generacja modelu urosła aż o 5,5 cm w porównaniu do poprzednika. A to oznacza więcej miejsca w środku, co jest dosyć ważne, bo poprzedni model był nieco ciasny.

Nowa Insignia jest dłuższa od wszystkich swoich bezpośrednich konkurentów, czyli: 13 cm od Passata B8, 4,9 cm od Talismana, 3,6 cm od Superba III oraz 3 cm od Mondeo V. Nowemu Oplowi pod względem wymiarów bliżej do aut z wyższej półki, takich jak Mercedes klasy E, BMW serii 5, czy Volvo XC90. Od nich Insignia jest już nieco krótsza - odpowiednio o 2,6 cm, 3,9 cm i 6,6 cm.

Czym Insignia wyróżnia się na tle konkurentów?

Podgrzewane fotele i kierownica to standard, oczywiście obecny w Insignii. Ale tutaj znajdziemy także wentylowane fotele przednie, czego kilka razy nie trafiłem w droższych autach klasy premium. Jest nawet masaż w fotelach, który trochę uprzyjemni długą trasę. Oczywiście nie w każdym wyposażeniu, ale niektóre auta nie oferują tego wcale.

Adaptacyjne reflektory LED

Opel na swojej stronie chwali się, że Insignia ma najlepsze w swojej klasie reflektory LED o nazwie IntelliLux i moim zdaniem producent raczej nie przesadza. Podobne rozwiązanie spotkać można było w Astrze, a jego udoskonalona wersja trafiła właśnie do Insignii.

Działanie reflektorów Opel IntelliluxAuto potrafi doświetlać pobocza i jezdnię jednocześnie „wycinając” wiązkę światła na samochody znajdujące się przed nami, dzięki czemu widzimy wszystko co możliwe i nie oślepiamy innych kierowców. Rozwiązanie Opla jest naprawdę skutecznym patentem na poprawę bezpieczeństwa i komfortu podróży w nocy. Nie wszystkie auta tej klasy wyposażone są w podobne systemy. Brak go w 508, czy Talismanie, a nawet w wielu autach klasy premium, jak np. Lexus, czy Infiniti.

Obsługa Android Auto i Apple CarPlay

Jak dla mnie jedna z najważniejszych rzeczy w nowych samochodach, to obsługa wyżej wymienionych systemów. Nie każdy do tego przykłada uwagę, a moim zdaniem to błąd. Ich obecność powoduje, że zawartość telefonu możemy przenieść prosto na ekran samochodu. Włącznie z niektórymi aplikacjami, jak Mapy Google, Spotify, czy Waze (taki Yanosik od Google). To oznacza koniec korzystania z uchwytów do telefonów. Świetna sprawa. A Opel Insignia obsługuje zarówno telefony z Androidem, jak i iPhone. Jest też system ładowania bezprzewodowego - Qi.

Bezpieczeństwo

Kolejna sprawa, system OnStar pozwala m.in. na zarezerwowanie pokoju w hotelu, czy znalezienie najbliższego parkingu. A jeżeli będziemy mieli wypadek, automatycznie połączy nas ze służbami ratunkowymi. Ponadto za bezpieczeństwo dodatkowo dba tempomat adaptacyjny, automatycznie utrzymujący odległość przed pojazdem przed nami. Ma też funkcję zapobiegania kolizji, gdy zapomni się nam zahamować przed innym samochodem.

Regulowana sztywność zawieszenia

Za pomocą przycisku w przeciągu chwili możemy sprawić, by Insignia płynęła miękko po nierównych ulicach lub sztywno trzymała się szybko pokonywanych zakrętów. Wprawdzie ani razu nie miałem potrzeby usztywniania zawieszenia, ale taka funkcja jest, jakby ktoś z jakiegoś powodu chciał mieć mniej komfortu.

System Onstar to konsultant z którym łączymy się głosowoSilnik

Pod maską pracuje 2 litrowy diesel CDTI o mocy 170 KM z momentem obrotowym 400 Nm od 1750 obr./min. To zupełnie wystarcza, by sprawnie rozpędzać się przy wyprzedzaniu. Auto potrzebuje 8,7 sekundy, by osiągnąć 100 km/h, podczas gdy poprzedni model z silnikiem o tej samej mocy, potrzebował 9,4 s. Jak dla mnie to świetnie dobrany silnik do tego typu auta.

Ale jeżeli komuś mimo to będzie brakowało mocy lub przyczepności, może wybrać silnik 2.0 CDTI o mocy 210 KM, z 8 stopniowym automatem i napędem 4x4. Dzięki temu auto osiąga pierwszą setkę po 7,9 sekundy. Mało? No to jest 2.0 turbo o mocy 260 KM, który na osiągnięcie setki potrzebuje 7,3 sekundy.

Największe wady

Do jakości wykonania wnętrza niby nie można się przyczepić - wszystko jest wykonane bardzo dobrze. Mimo wszystko brakuje czegoś, co sprawi by środek Insigni podobał mi się bardziej, niż np. wnętrze Superba, czy Passata. Brakuje jakiegoś akcentu ze skóry, czy innego miłego dla oka materiału. No i nie ma panoramicznego okna dachowego. Można opcjonalnie zamontować szyberdach.

Kuleje też trochę estetyka interfejsu multimediów. Rozwijane menu potrafią np. zasłonić większość mapy nawigacji na ekranie centralnym. Całość sprawia wrażenie pierwszej, funkcjonalnej, ale nie do końca dopracowanej wersji. Całość ratuje obsługa Android Auto i Apple CarPlay, wiec na ekranie samochodu można wyświetlić zawartość swojego telefonu - z zupełnie innym, przejrzystym interfejsem.

Fotele mogą być wyposażone w masażSkrzynia biegów w testowym egzemplarzu była manualna, miała 6 przełożeń i moim zdaniem nie pasuje do takiego auta. Do tego jakbym nie kombinował z ustawieniem fotela i kierownicy, lewarek skrzyni biegów był ciągle za blisko i musiałem niewygodnie cofać rękę, by zmieniać biegi. Na szczęście to wada niskiej kategorii - skrzynie można zmienić na 8 stopniowy automat.

Jest też pewien fakt, po którym można czuć lekki niedosyt. Podczas gdy 260 konna Insignia rozpędza się do 100 km/h w 7,3 sekundy, nieco cięższy Superb o mocy 280 KM osiąga taką prędkość w 5,8 sekundy.

Podsumowanie

Jak dla mnie Insignia to absolutny top komfortu i bezpieczeństwa w swojej kategorii - na równi z Superbem. No i naprawdę trudno jest znaleźć jakieś istotne wady w porównaniu do klasy premium - poza tym wnętrzem lekko wiejącym nudą.

Insignia bije na głowę Talismana, zwłaszcza jeżeli chodzi o komfort pracy zawieszenia. Peugeota 508 bije na głowę w kwestii miejsca w środku i adaptacyjnych świateł LED. Zastanawiając się nad Insignią zajrzałbym tylko do salonu Skody, by obejrzeć Superba i do Volkswagena - sprawdzić Passata. Ale trzeba pamiętać, że ten ostatni jest dużo krótszy od Insignii.

Ceny

Ceny Insignii zaczynają się od 99 900 zł za podstawowe wyposażenie Enjoy z silnikiem 1.5 turbo o mocy 150 KM i z 6 stopniowym manualem. Testowa wersja 2.0 CDTI o mocy 170 KM, wyposażona w 6 stopniową skrzynię manualną, kosztuje 118 700 zł, co wcale nie jest dramatycznie wysoką ceną w porównaniu do konkurentów. Najwyższe wyposażenie Elite podnosi ją do 132 700 zł.

Można jeszcze dorzucić automat, a także zwiększyć moc silnika do 210 KM, jak i dorzucić napęd 4x4. Wtedy Insignia to koszt 159 900 zł. Należy przy tym pamiętać, że w cenniku jest wciąż sporo wyposażenia opcjonalnego, które do tej kwoty należy doliczyć. Mimo wszystko na tle Superba cennik Opla nie prezentuje się tak źle.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz