•  

Piotr Lisowski

12 Gru 12:50

TEST:
Octavia RS 245
jedyna Skoda ze strzelającym wydechem

Podczas gdy niemal wszystkie Škody jeżdżące po polskich drogach są dosyć grzeczne i zachowawcze, czeski producent ma w swojej ofercie coś, o czym w sumie wiedziałem, ale nie spodziewałem się jak bardzo sportowy ów model jest w rzeczywistości. Chodzi o Octavię RS 245.

proszę, wyłącz adblocka
reklamy na leftlane.pl nie zasłonią ci żadnych treści,
nie będą też same z siebie wydawały dźwięków

w razie wypadku auto samodzielnie połączy się z numerem alarmowymPodejrzewałem ją wprawdzie o sportowe zacięcie, ale takie bez przesady - w końcu to Škoda. A przecież grupa VAG ma też Audi, nie wspominając już o Lamborghini, czy Bugatti, czyli marki które mają nieco większe doświadczenie w budowie sportowych aut. Tymczasem Octavia RS 245 jeździ bardzo szybko, wygląda całkiem dobrze i potrafi głośno strzelać z wydechu.

Należy też wiedzieć, że choć Octavia RS to najszybsza Octavia w historii, to jednak wcale nie jest to najszybsza Škoda. Ten tytuł przypada nowemu Superbowi, który może być wyposażony w silnik o mocy 280 KM. I choć przyspiesza do 100 km/h szybciej niż Octavia RS, w 5,8 s zamiast 6,6 s, wrażenia z jazdy Superbem są zupełnie inne niż w Octavii.

Podczas gdy Superb jest dosyć spokojnie zestrojony, Octavia RS szybciej reaguje na wciśnięcie gazu, ma też twardsze zwieszenie. To pozwala bardziej dynamicznie pokonywać zakręty i cieszyć się z tego, do czego auto zostało stworzone. Pytanie tylko jakie są twoje oczekiwania.

Całkiem sportowy wydech

Byłem niemal pewien, że wszystkie odgłosy dobiegające do uszu kierowcy generowane są przez głośniki. To bardzo popularna praktyka w większości nowych samochodów. Trochę żałosna i straszna, ale druga strona medalu jest taka, że robi tak nie tylko Škoda. Spotkamy to nawet w nowym Fordzie Mustangu. W każdym razie wysiadłem z auta, kolega wcisnął gaz w podłogę, a do moich uszu dobiegł dźwięk pracy cylindrów i strzałów przy zmianie biegów. To jest totalnie fajne, za co wielki plus.

Octavia RS to wciąż wygodne auto

Najlepsza sprawa w Octavii jest taka, że to liftback, a nie sedan. Tzn. Octavia wygląda jak typowy sedan, jednak w bagażniku do góry podnosi się nie tylko klapa, ale też szyba. Poza tym wiedzieć warto, ze auto mierzy 4,67 m długości, czyli mniej więcej tyle samo, co Honda Civic X 4D, czy Volkswagen Jetta.

Passat jest już dłuższy o niecałe 10 cm. Pod względem długości podobne jest jeszcze Renault Megane w sedanie, ale moim zdaniem francuskie auto wyraźnie przegrywa z Octavią pod względem wyciszenia wnętrza przy szybkiej podróży autostradą.

Liczniki w Octavii są klasyczne, a ekran LCD nie jest dużyTwardsze zawieszenie

Jeżeli chodzi o zawieszenie - w zwykłej Octavii jest ono miękkie i przyjemne, choć auto wychyla się podczas szybkiego pokonywania łuków. W przypadku Octavii RS zostało ono zauważalnie utwardzone i obniżone o 14 mm. Można liczyć na lepszą przyczepność, ale niekoniecznie na lepszy komfort.

245 KM z 7 stopniowym DSG

Skoda Octavia RS, a dokładnie wersja RS 245, jak nie trudno się domyślić ma 245 KM oraz aż 370 Nm dostępne od 1600 do 4300 obr./min. Pierwsza setka pojawia się na liczniku po 6,6 sekundy, a to m.in. dzięki dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej DSG. Przyspieszenie od 80 do 120 km/h wynosi zaledwie 6,6 sekundy. To bardzo ważne, bo właśnie tego zakresu prędkości używamy podczas wyprzedzania ciężarówek. Szybciej = bezpieczniej.

Skrzynia DSG radziła sobie znakomicie ze zmianą przełożeń, nie myślała co trzeba zrobić, nie miała żadnych denerwujących opóźnień, ani szarpnięć. Warto zauważyć, że Octavia RS o mocy 230 KM wyposażona jest już w 6 stopniowe DSG, co jak podejrzewam, bo nie miałem okazji jeździć, przekłada się na wyższe zużycie paliwa w trasie.

Multimedia

Dobre wrażenie robi ekran LCD umieszczony na konsoli centralnej o przekątnej 9,2”. Jest znakomitej jakości, ma świetny kontrast, wbudowaną nawigację i obsługę Android Auto oraz Apple CarPlay. Oznacza to możliwość korzystania z Map Google, Waze, czy Spotify. Audio też jest niczego sobie. Nazywa się Canton, ma  570 W i subwoofer, dzięki czemu jakość dźwięku w kabinie jest bardzo przyjemna.

Poza tym Octavia RS może być wyposażona także w system bezkluczykowy, ładowarkę bezprzewodową Qi, gniazdo 230 V, całkiem niezłą kamerę cofania, tempomat adaptacyjny ACC, podgrzewaną kierownicę (o fotelach to już nie wspominam), czy system Lane Assist, samodzielnie utrzymujący samochód w jednym pasie jezdni. W tym aspekcie Octavii niczego nie brakuje, no może poza dużym, szklanym dachem panoramicznym.

Co mi się nie podobało?

Liczniki, jak na koniec roku 2017, wyglądają trochę czerstwo. Podczas gdy w modelu Karoq można już zamówić wyświetlacz LCD zamiast klasycznych wskaźników, w Octavii RS takiej możliwości brak. Poza aspektem estetycznym oznacza to również brak możliwości wyświetlenia sobie mapy nawigacji za kierownicą. Jest wprawdzie ekran LCD pomiędzy nimi, kolorowy nawet, tyle że mały.

Takie elektroniczne liczniki znaleźć można już w wielu autach i przydałoby się, żeby Octavia w topowej odmianie też była w nie wyposażona. Widziałem to już w wielu podobnych autach, m.in. w odświeżonym Golfie, nowym Polo, wspomnianym Karoq, w Renault Megane, Talisman, czy Hondzie Civic.

przycisk do zmiany charakterystyki samochoduBrakowało mi trochę napędu na 4 koła - cała moc jest przekazywana tylko na oś przednią. Z racji, że Octavię RS 245 użytkowałem w grudniu, kiedy było mokro i ślisko, utrata przyczepności podczas dynamicznego ruszania świateł powtarzała się dość regularnie. Napęd 4x4 występuje w ofercie, ale dostępny jest tylko w przypadku Octavii RS z silnikiem TDI o mocy 184 KM.

Ceny

Ceny Škody Octavii zaczynają się aktualnie od 59 800 zł (stan na 13 grudnia 2017) za wersję z silnikiem 1.2 TSI o mocy 85 KM. Jeździłem nią, do miasta wystarczy, ale w trasie wyprzedzanie to trochę nerwówka.

Najtańsza Octavia RS została wyceniona na 109 560 zł i jest wyposażona w 230 konny silnik 2.0 TSI i 6 stopniową skrzynię manualną. By cieszyć się 6 stopniowym automatem DSG trzeba przygotować się na 117 560 zł.

Ale to jeszcze nie koniec, bowiem w ofercie jest Octavia RS 245, czyli model z tego artykułu. Cena za tą wersję - 123 120 zł ze skrzynią manualną oraz 131 120 zł za automat DSG.

Czy warto?

Uuu trudne pytanie. Jeszcze z 10 lat temu pewnie bym pisał, że warto. Bo wydech warczy, auto wygląda agresywnie, felgi są z kosmosu i każdy się na ciebie gapi. Teraz jednak chyba wybrałbym chyba Superba 280 KM. Do setki przyspiesza o 0,8 s szybciej, jego wydech pracuje ciszej, ma mniej sportowe zawieszenie, czyli miękkie, a przy tym więcej miejsca w środku.

Sęk w tym, że dobrze wyposażony egzemplarz Superba kosztuje więcej - pod 200 000 zł, podczas gdy dopasiona Octavia RS, jak ten egzemplarz, kosztuje nieco ponad 160 000 zł.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz