Kamil Zienkiewicz

TEST:
Dacia Duster
EDC / 1.5 dCi / 109 KM / 260 Nm / FWD / 0-100 11,9 s

4 Lut 2018

Tuż przed debiutem drugiej generacji Dacii Duster, na rynku pojawiła się wersja wyposażona w automatyczną, dwusprzęgłową skrzynię EDC o 6 przełożeniach. Testowaliśmy ją na chwilę przed premierą nowego wcielenia Dustera. Automat dostępny jest tylko w przypadku silnika dCi, a największy problem jest taki, że skrzynia EDC nie jest oferowana z napędem 4x4.

Jesteś częściej w mieście, niż w terenie? Pomyśl o EDCTematem dzisiejszego testu jest gwiazda rumuńskiej motoryzacji. Mowa oczywiście o Dacii Duster - tym razem pierwszej generacji. Samochód, który mocno namieszał na rynku. Budżetowe podejście do tematu znalazło wielu zwolenników. I to nie tylko na rynkach wschodzących, ale i w krajach wysoko rozwiniętych np. Wielkiej Brytanii. Ale zaletą Dustera nie jest jedynie niska cena. Aby dowiedzieć się, co autor miał na myśli zapraszam do lektury testu Dacii Duster 1.5 dCi 110 EDC.

Nadwozie

Z zewnątrz Duster prezentuje się wyjątkowo korzystnie. Muskularna sylwetka, napompowane nadkola i wysoko uniesione nadwozie, przywodzą na myśl terenowe konstrukcje z lat 90. I nie jest to broń boże zarzut. Bo moim zdaniem auta terenowe z tamtego okresu były niesamowite. Dacia w wielu aspektach stawia właśnie na stare sprawdzone rozwiązania.

Próżno jest szukać w Dusterze świateł przednich wyposażonych w technologię LED czy choćby ksenony. Zamontowano reflektory ze starymi poczciwymi żarówkami halogenowymi. Ale dzięki dużym odbłyśnikom jazda nocą jest zaskakująco komfortowa i nie sprawia problemu. Dodatkowym plusem są relingi dachowe, do których możemy zamontować bagażnik dachowy, lub uchwyt na rowery.

Wnętrze

We wnętrzu Dustera jest przestrzennie. Niska linia okien sprawia, że widoczność we wszystkich kierunkach jest wzorcowa. Martwić mogą jednak dość płytkie fotele o mizernej regulacji. Dobranie odpowiedniej pozycji za kierownicą jest nie lada wyzwaniem. Do tego dochodzi kolumna kierownicy regulowana tylko w jednej płaszczyźnie. Wszystko to sprawia, że dłuższa trasa może trochę męczyć. Oba niedociągnięcia poprawiono jedna w drugiej generacji Dustera, która właśnie zaczyna pojawiać się w salonach.

Jakość materiałów zastosowanych do wykończenia kabiny, jest oględnie mówiąc, średnia. Chociaż z drugiej strony jeździłem wieloma samochodami, które kosztując znacznie więcej nie prezentowały wyższego poziomu niż Duster. Ergonomia rozmieszczenia przełączników również nie powala. Ale do tego trzeba przywyknąć, decydując się na jakikolwiek model rumuńskiego producenta, poza oczywiście nowym Dusterem 2018, który w tej kwestii jest dużo bardziej praktyczny.

Ekran jest ok, ale został zamontowany nieco za niskoPoza tym, testowany Duster miał na pokładzie większość udogodnień jakie znamy z innych marek. Nie zabrakło dotykowego ekranu o przekątnej 7 cali, nawigacji, kamery cofania, tempomatu, klimatyzacji, czy nawet podgrzewanych foteli.

Silnik i skrzynia biegów

Jednostka napędowa zastosowana w Dusterze do największych nie należy (1.5 litra), ale daje wystarczającą moc aby sprawnie się przemieszczać. Silnik zamontowany pod maską to czterocylindrowy diesel wzmocniony turbodoładowaniem. Moc jaką podaje producent to 109 KM, a moment obrotowy - 260 Nm. Pozwala to na rozpędzenie Dacii Duster do 169 km/h oraz na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 11,9 sekundy.

Duster doskonale prezentuje się pod względem spalania. Podczas testu auto potrzebowało w granicach 6 litrów. Producent podaje zużycie w trybie mieszanym na poziomie 4,5 litra, ale wiadomo że jest to rezultat ciężki do uzyskania przy normalnej jeździe.

Skrzynia biegów to nie lada zaskoczenie. Dacia wytargowała od swojego patrona - czyli marki Renault - najnowszą, dwusprzęgłową skrzynie automatyczną montowaną między innymi w Talismanie. Mamy więc do czynienia z typowym mezaliansem technologicznym. Z jednej strony rozwiązania znane z wczesnych lat dwutysięcznych, a z drugiej najnowsze osiągnięcie francuskiej motoryzacji.

W każdym razie skrzynia sprawdza się wzorowo. Moim zdaniem lepiej pasuje do Dacii, niż do wspomnianego wcześniej Talismana. Biegi zmienia sprawnie, nie czuć szarpnięć. Nie jest to jednak dynamika znana z niemieckiego odpowiednika (DSG). Przekładnia dobrze współpracuje z silnikiem, a przez to że nie musimy wachlować lewarkiem, czas spędzony za kółkiem Dacii Duster EDC można nazwać relaksem.

Zestaw wskaźników przypomina lata 90Zawieszenie

Zawieszenie Dustera jest chyba jego najmocniejszą stroną. Dacia robi auta wprost stworzone na polskie drogi. Jedzie się naprawdę komfortowo. Zawias doskonale wybiera nierówności. Na większych dziurach nie zdarzyło mi się, żeby amortyzatory dobijały. A duży prześwit (20,5 cm) pozwala nie martwić się o wysokie krawężniki. Jedyny minus automatu to brak możliwości zamówienia napędu na cztery koła. Ale i tak zaryzykowałbym jazdę poza utwardzoną drogą testowanym Dusterem. Niska masa własna (1205 kg) w połączeniu z dużym prześwitem gwarantuje, że w terenie dojedziemy dalej niż konkurencja.

Podsumowanie

Na moje oko Dacia Duster to bardzo udana konstrukcja. Zaznaczyła swoją obecność na rynku i podejrzewam, że miejsca lidera segmentu SUV długo nie odda. W tym roku do salonów trafi następca Dustera i zapowiada się, że mocno namiesza nie tylko w swojej klasie ale też w segmencie o półkę wyższym.

Dlatego jest to moment, by przemyśleć zakup testowanej przeze mnie odmiany Dacii Duster. Wiadomo, że podczas zmiany modelu starsze egzemplarze tracą na wartości i stosunek ceny do jakości jest jeszcze lepszy. Póki co jednak ceny nowej i “starej” Dacii Duster są takie same - warto więc poczekać na obniżki ze strony producenta.

Cena w przypadku Dustera jest zaklęciem otwierającym wszystkie drzwi. Podstawowy egzemplarz - wyposażony w niewiele więcej niż w kierownicę i fotel kierowcy - kosztuje 39 900 zł. Ale już najbardziej wypasiona wersja jaką dane było mi prowadzić, to wydatek 73 900 zł. Dużo więcej niż podstawa ale i tak niewiele biorąc pod uwagę jakie auto otrzymujemy w zamian.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz