Piotr Lisowski

TEST:
Skoda Karoq
czym najbardziej różni się od Kodiaq?

2 Kwi 2018

Największa różnica to brak adaptacyjnego zawieszenia DCC w Karoq, czyli takiego z regulowaną twardością. Jego obecność w Kodiaq powoduje, że największym SUV-em Skody jedzie się niezwykle komfortowo. Odnosiłem wrażenie, jakby dziury na ulicach w większości zniknęły. Tymczasem w Karoq znajdziemy wprawdzie komfortowe zawieszenie, jednak sztywniejsze od DCC w trybie komfort.

Automat ma 7 przełożeń i zmienia je niemal niezauważalnieTo powoduje, że Karoq nie ma na tym polu znaczącej przewagi nad konkurentami. Może za wyjątkiem Renault Kadjar, w którym moim zdaniem zawieszenie pracuje mniej przyjemnie, niż w innych SUV-ach. Poza tym miałem nieodparte wrażenie, że odgłosy silnika TDI dobiegały moich uszu nieco bardziej intensywnie, niż w większym Kodiaq.

Skodą Karoq miałem okazję pojeździć jeszcze w październiku, podczas premiery, na którą zabrała mnie Skoda. Ale jak to na premierze, czasu nie ma tak dużo, więc styczność z autem ograniczyła się do paru godzin. A podczas zwykłego testu, jak na przykład ten, autem mogę pojeździć znacznie dłużej, bo aż 7 dni.

Takie krótkie pokazówki mają to do siebie, że bardziej zwraca się uwagę na zalety, a mniej na wady. I trochę tak było w tym przypadku. Nie oznacza to jednak, że Karoq jest złym autem, wręcz przeciwnie. To chyba najlepsza propozycja w tym segmencie, choć w dobrym wyposażeniu Skoda jest jednak trochę droga, o czym piszę na końcu. Do konkurentów najnowszej Skody należą m.in. Nissan Qashqai, Renault Kadjar, czy Kia Sportage.

Wymiary

To oczywiście najważniejszy aspekt dzielący Karoq i Kodiaq. Mniejszy SUV od Skody mierzy 4,38 m, co oznacza że jest o 31,5 cm krótszy od Kodiaq. Różnica jest zauważalna zwłaszcza w kwestii bagażnika, który w Kodiaq jest większy aż o 200 litrów. Inne są też wrażenia z parkowania i manewrowania w mieście. W tej kwestii dużo lepiej sprawdza się Karoq. Bagażnik mimo to - moim zdaniem - jest całkiem obszerny. Zmieści aż 512 litrów.

Dla porównania Volkswagen Tiguan jest o 10,4 cm dłuższy od Karoq, zaś Seat Ateca, którym niestety wciąż nie miałem okazji się przejechać, jest krótszy. Ale tylko o 2 cm. Nowy, mały SUV od Volkswagena, czyli T-Roc, jest już niemal 15 cm krótszy od Karoq. Renault Kadjar jest dłuższy o niemal 7 cm, podobnie jak Peugeot 3008. Największy rywal pod względem sprzedaży, czyli Nissan Qashqai, jest krótszy od nowego SUV-a Skody o zaledwie 2 mm. I jak na mój gust, Karoq jest od niego lepszy. Zwłaszcza jeżeli chodzi o wyposażenie z naciskiem na obsługę smartfonów.

Obraz jest znakomitej jakości, a dotyk bardzo responsywnySilniki

Poza tym Karoq to po prostu pomniejszony Kodiaq z nieco słabszymi silnikami. W Kodiaq najmocniejszy silnik benzynowy ma 180 KM, w Karoq - 150 KM. Jeżeli chodzi o diesle sytuacja jest podobna. W Kodiaq dostaniemy 190 KM, w Karoq 150 KM. Karoq 2.0 TDI 190 KM być może z czasem się pojawi w ofercie, ale póki co takiej wersji w Polsce nie ma, pomimo że Skoda ma ją w ofercie.

Nie zmienia to faktu, że 2.0 TDI o mocy 150 KM radzi sobie z masą niemal 1,6 tony bardzo dobrze. Tyle właśnie waży wersja wyposażona w napęd 4x4 oraz 7 stopniowy automat. Tak skonfigurowane auto przyspiesza do 100 km/h w zaledwie 9,3 sekundy, bardzo sprawnie wyprzedza ciężarówki i zużywa przy tym nieco ponad 7 litrów przy 140 km/h. To znakomity wynik. Nie przychodzi mi do głowy żaden inny SUV tej kategorii z tak dobrą skrzynią biegów, jak Skoda.

Wnętrze

Wnętrze Karoqa wygląda niemal identycznie jak w Kodiaq, a te z Kodiaqa do złudzenia przypomina te z Volkswagena Tiguana, którym mam aktualnie okazję jeździć. Innymi słowy - jest dobrze. Największe wrażenie robi ekran LCD. Nie ma się co dziwić, bo w najwyższej opcji Columbus ma on aż 9,2 cala. Do tego jakość obrazu jest znakomita. Szklana powłoka wprawdzie trochę się palcuje, ale mimo to uważam że obraz wygląda o niebo lepiej - zwłaszcza kontrast i czerń - niż w ekranach matowych.

Manoeuvre Assist zatrzyma nas, nim w coś przydzwonimyPoza tym mamy wszystko, czego trzeba. Jest Bluetooth, jest wbudowana nawigacja Europy, a jeżeli ktoś życzy sobie korzystać z ulubionych Map Google z nawigacją, nie ma problemu. Multimedia obsługują bowiem Android Auto oraz aplikacje z iPhone, za sprawą Apple CarPlay.

Główną różnicą w porównaniu np. do Tiguana jest brak możliwości zamówienia ekranu LCD zamiast klasycznych liczników. Opcja być może trafi do Karoq, podobnie jak silnik TDI 190 KM. Mimo, że nie ma tego w polskich cennikach, takie wersje istnieją i miałem nimi okazji jeździć podczas pokazów premierowych. Wszystko zależy pewnie zgody z centrali.

Wady?

Trudno się do czegokolwiek przyczepić. Wyciszenie silnika TDI mogłoby być trochę lepsze. Fajnie byłoby mieć też zawieszenie DCC. Ale mimo tych wad, Karoq na tle konkurentów i tak prezentuje się znakomicie.

Ceny

W teorii Karoq nie jest specjalnie tańszy od Kodiaq, bo ceny mniejszego modelu zaczynają się od 87 900 zł, Kodiaq zaś startuje od 92 400 zł. Różnica polega na tym, że w Karoq niedostępne jest podstawowe wyposażenie Active, a od razu „środkowe” Ambition. Trzeba też wiedzieć, że pod maską podstawowej wersji, z napędem na przód, pracuje 3 cylindrowy silnik 1.0 TSI o mocy 115 KM. Nie mam pojęcia jak jeździ, bo nie miałem jeszcze okazji siąść za jego kierownicą.

Hamulec ręczny jest automatyczny, nie trzeba o nim pamiętaćZmiana silnika na 2.0 TDI o mocy 150 KM, dorzucenie napędu 4x4 i 7 stopniowego automatu DSG, podnosi cenę bazową do 131 500 zł. Nie oznacza to jednak, że wyposażenie Style daje pełną listę dostępnych opcji. Lista płatnych dodatków jest bowiem długa. Gdy je zsumujemy, okazuje się że za świetne wyposażenie, jakie było w testowym egzemplarzu, dorzucić trzeba 41 500 zł. Łącznie daje to 173 000 zł za Karoq.

Najwięcej dopłacić trzeba do tapicerki skórzanej - 6500 zł. Sporo kosztuje też, bo 4600 zł, komplet asystentów kierowcy. Czyli tempomat aktywny ACC działający do 210 km/h, naprawdę dobrze działający system utrzymywania pas ruchu Lane Assist, który również pomaga jeździć w korku. Niemało, bo 3800 zł, kosztuje elektrycznie zwalniany odchylany zaczep holowniczy, czyli pozycja dla chętnych. Taka sama kwota widnieje przy systemie nawigacji Columbus, są to multimedia ze wspomnianym ekranem 9,2”.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz