Kamil Zienkiewicz

TEST:

Citroen C4 Picasso

aka SpaceTourer

1.6 BlueHDI 120 KM / Shine

10 cze 2018

Wygląd zewnętrzny po części wynika z funkcjonalności wnętrza. Konstruktorzy muszą zadbać o przestronną kabinę, upchnąć dodatkowe schowki oraz pojemny bagażnik. Stylistom zwykle nie zostaje dużo miejsca do popisu, zwłaszcza w przypadku minivanów.

 Ale moim zdaniem wyjątkiem pod tym względem jest Citroen, ze swoim modelem C4 Picasso, obecnie już C4 SpaceTourer. I właśnie to auto będzie bohaterem dzisiejszego testu.

Nadwozie

Bryły nadwozia nie można pomylić z niczym innym. Inżynierowie Citroena po raz kolejny udowodnili, że potrafią inaczej podejść do tematu designu. Stworzyli pojazd oryginalny w swoim wyglądzie. Jedni powiedzą, że jest ekstrawagancki i wyjątkowy, a inni że jest za bardzo przekombinowany. Nie ma jednak nikogo kto by przeszedł obojętnie obok tego minivana.

Pierwsze co rzuca się w oczy, to rozdzielone przednie światła, umieszczone na dwóch poziomach. Patrząc wyżej, duże wrażenie robi ogromna przednia szyba, która sięga wysoko nad głowę kierowcy.

Linia boczna jest w kształt beczułki, co czyni auto zwartym i trochę zadziornym. Światła tylne również są nietuzinkowe. Wykonane zostały w technologii LED i tworzą złudzenie trójwymiarowości. Całość wieńczą 17 calowe felgi aluminiowe o ciekawym kształcie.

 Wnętrze

Jeżeli mimo to ktoś marudzi, że z zewnątrz Picasso wygląda zachowawczo, no bo to jednak minivan, po wejściu do środka nie będzie mógł zebrać szczęki z podłogi. Takiego designu jak we wnętrzu Citroena C4 Picasso nie znajdziemy nigdzie indziej. Moim zdaniem jest kwintesencją tego za co miliony kierowców kochają markę Citroen.

Zasiadając za kierownicą nie ujrzymy przed sobą zegarów. Wszystkie wskaźniki znajdują się na środku deski rozdzielczej. Informacje o pojeździe wyświetlane są na wielkim, 12 calowym ekranie ciekłokrystalicznym, którego styl i wygląd możemy zmieniać - wedle uznania. Poniżej mamy do dyspozycji drugi, trochę mniejszy (7 cali) wyświetlacz, który służy do obsługi nawigacji, multimediów, czy klimatyzacji.

Wnętrze jest przestronne i mimo tego, że wszystko wygląda inaczej niż w konkurencyjnych samochodach, całość okazuje się funkcjonalna i ergonomiczna. Duży plus należy się fotelom, które są bardzo wygodne, a dzięki masażom lędźwi można śmiało uznać, że auto nadaje się na długie wojaże.

Dodatkowym atutem jest ilość schowków. Gdzie się człowiek nie obejrzy, tam widzi jakiś schowek lub półeczkę na drobiazgi. Dopełnieniem całości jest bagażnik. W zależności od ustawienia tylnych siedzeń ma od 537 do 630 litrów. To dużo. Wózek dziecięcy mieści się bez problemów.

 Silnik i skrzynia biegów

Testowany egzemplarz wyposażony był w niezawodny silnik o pojemności 1,6 litra BlueHDI. Jednostka Diesla generowała moc 120 KM i moment obrotowy wynoszący równo 300 Nm. Te wartości pozwalały autu o wadze 1320 kg, bardzo sprawnie przemieszczać się po drogach.

Osiągi jakie podaje producent wynoszą, odpowiednio: prędkość maksymalna – 189 km/h, przyspieszenie od 0 do 100 km/h – 11,2 s. Ale dla potencjalnych właścicieli C4 Picasso ważniejsze są dane o zużyciu paliwa.

Spalanie w mieście oscyluje poniżej 7 litrów, jazda poza miastem to zużycie rzędu 5,5 litra oleju napędowego na 100 km. Kierowcy umiłowani w Eco driving’u będą mogli pokusić się o wyniki rzędu 4 litrów na 100 km.

Sześciostopniowa, automatyczna skrzynia biegów, działa bardzo płynnie. Nie czuć szarpnięć podczas zmiany biegów. Szybko reaguje na gaz oraz dobrze odczytuje styl jazdy kierowcy. Jedyną rzeczą wartą wzmianki jest dźwigienka zmiany biegów. Umieszczona jest zaraz obok kierownicy i na początku często można ją pomylić z dźwignią wycieraczek :)

Zawieszenie

Zawias w Picasso jest tradycyjny. Z przodu kolumna McPhersona z tyłu belka skrętna. Wszystko „skręcone” na miękko. Takie ustawienie zawieszenia powoduje, że auto podczas pokonywania ciasnych zakrętów mocno wychyla się na boki. Ale nie jest to przecież samochód zaprojektowany do sportowej jazdy i nie ma co od niego tego wymagać.

 Miękkie zawieszenie idealnie sprawdzi się podczas rodzinnej przejażdżki. Do kabiny nie docierają żadne stuki z podwozia. Jedyne co słychać, to lekki szum powietrza ocierającego się o karoserię. Trudno mi wskazać inny, tak komfortowy samochód pod względem zawieszenia.

Podsumowanie

Citroen C4 Picasso / SpaceTourer jest idealną propozycja dla rodzin. W gąszczu wszechobecnych SUV-ów, typowy VAN staje się czymś niezwykłym. Z modą nie wygramy, ale warto zauważyć, że C4 SpaceTourer jest bardzo dobrym samochodem.

Francuski koncern sprzedaje go za naprawdę przystępną cenę. Za wypasioną wersję testową trzeba zapłacić 120 tys. zł. Czyli w porównaniu z pierwszym lepszym SUV-em o podobnych gabarytach oszczędzamy minimum 20-30 tys. zł! A uwierzcie mi SUVem wygodniej, taniej czy szybciej jeździć nie będziemy.

TESTY SAMOCHODÓW

Forum

O nas

Zostaw komentarz