{module_contentholder, name="sie17_U359251_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="sie17_U359266_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="sie17_U359250_BP_infinity"}
{module_contentholder, name="sie17_U359268_BP_infinity"}

paweł Bijata

Za 10 dni nowa regulacja zmusi koncerny do montowania filtrów GPF w benzyniakach?

Od 1 września 2017 r. zgodnie z zarządzeniem KE nowe regulacje rozszerzają testy samochodów o emisję cząstek stałych. Co to oznacza w praktyce? VW już rozpoczął procedurę wdrażania filtrów GPF do benzynowych jednostek. Rozwiązanie będzie stosować większość. Jest najtańsze, ale czy dla kierowców?

Dotyczy to nowych aut, uspokajamy iż jeżdżącym już samochodom z jednostkami benzynowymi nikt takiego filtra nie będzie kazał montować. Natomiast już za rok wszystkie nowe samochody sprzedawane przez potężne koncerny taki filtr raczej będą posiadać (od września 2018 roku przepis obejmuje wszystkie nowe auta z salonów).

Zgodnie z zapowiedziami komisarz ds. rynku wewnętrznego i przemysłu Elżbiety Bieńkowskiej producenci samochodów już teraz powinni zacząć projektować pojazdy z niższą emisją cząstek stałych i wprowadzać w samochodach benzynowych filtry, które są już powszechnie stosowane w pojazdach z silnikami Diesla.

Należy podkreślić, że Bruksela nie narzuca producentom sposobu ograniczenia cząstek w celu wypełnienia limitów podczas testów w ruchu drogowym. W praktyce jednak wszystkie nowe samochody benzynowe będą posiadały właśnie taki filtr, ponieważ jest to najtańsze i najszybsze konstrukcyjnie rozwiązanie dla producentów. Niestety jak pokazuje praktyka, to jest kłopotliwe rozwiązanie dla właścicieli samochodów. Według stowarzyszenia producentów samochodów ACEA, nie ma innej możliwości spełnienia nowych norm emisji w tak krótkim czasie aniżeli poprzez montaż GPF.

KE wzięła pod lupę także sposób wykonywania takich testów i przegłosowała trzeci pakiet ds. prawdziwej emisji pojazdów w ruchu (real driving emissions RDE). Z uwagi na fakt, że największe zanieczyszczenia są emitowane podczas krótkich przejazdów na nierozgrzanym silniku, to pojazdy będą sprawdzane w szerszym zakresie warunków drogowych.

Volkswagen już wdraża

Proces wdrażania filtra cząstek GPF rozpoczął w czerwcu tego roku koncern Volkswagen Tyczy się to nie tylko marki VW, ale również m. in. Audi, Seata czy Skody. Urządzenie trafi najpierw do silników TSI i TFSI. Pierwszy filtr DPF w benzynie ma pojawić się w 1.4 TSI, który będzie zasilał nowego Volkswagena Tiguana.

W dieslach już od dawna

Duża emisja cząstek stałych jest charakterystyczna dla bezpośredniego wtrysku paliwa. Takie rozwiązanie jest już normą w nowoczesnych jednostkach zasilanych benzyną. W dużym uproszczeniu, pozwala zredukować spalanie, poprzez precyzyjniejsze dozowanie paliwa, jednocześnie zapewniając większą moc dzięki większemu stopniowi sprężania. To powoduje wysoką emisję cząstek stałych.

Niestety montowane obecnie filtry DPF w silnikach diesla często nie radzą sobie przy jeździe miejskiej. W teorii filtr DPF to bezobsługowe rozwiązanie na całe życie auta. Odpowiedni sterownik silnika poprzez pewne czynności potrafi podnieść temperaturę spalin do takiej wartości, że zgromadzony nagar się wypala.

Niestety wiemy jak często wygląda to w praktyce, filtry nie wypalają się i dochodzi do ich zapchania. Jeżeli nie zadziała procedura wypalania filtra DPF, trzeba go wymienić, a to jest oczywiście dodatkowy koszt, często bardzo wysoki. Powszechne są też zabiegi usuwania filtra DPF, poprzez jego wycięcie. Posiadacze aut, którzy stosują takie praktyki czują się bezkarnie gdyż obecność filtra nie jest sprawdzana przez diagnostów oraz policję.

Ostatnio popularne:

Budowa kluczowej dla Stolicy S7 i Wschodniej Obwodnicy Warszawy utknęła

Afera spalinowa - KE grozi, że wprowadzi zakaz jazdy dla milionów diesli!

21 SIE 18:50